Monstera – uprawa, nawożenie i przesadzanie

Monstera dziurawa ze względu na swoje możliwości dorastania nawet do dwóch i pół metra i niebanalnej, egzotycznej urodzie stała się ulubienicą dekoratorów wnętrz. Do tego jest zupełnie niekłopotliwa w uprawie. Pochodzi z lasów tropikalnych, gdzie występuje w warunkach naturalnych od południowego Meksyku aż po Panamę. W Meksyku jest rośliną jadalną a przysmakiem są jej owocostany, które smakiem przypominają słodkiego ananasa. A teraz ma swoje pięć minut jako roślina ozdobna oraz motyw dekoracyjny.

monstera

W naturze monstera jest zwykle rośliną płożącą, wyposażona jest w chwytne korzenie powietrzne. Jeśli chcemy by się pięła, musimy zaopatrzyć ją w silne podpory. Rośnie jednak bardzo wolno, w sezonie przyrasta jej jeden, góra dwa liście. Choć w naszych warunkach nie zdarza się by zakwitła, w naturze i kwitnie i owocuje.

Wymagania monstery

Monstera często wybierana jest jako dekoracja mieszkań, domów czy biur, gdyż jest rośliną niezwykle tolerancyjną wobec nawet dość niesprzyjających warunków zewnętrznych a do tego prostą w uprawie. Ale dobrze jest spełnić kilka jej wymagań by cieszyć przez lata oczy jej niebanalnym pięknem.

A zatem:

  • nie lubi stanowiska nasłonecznionego, gdyż słońce może popalić jej liście. Powinna stać w miejscu jasnym, oddalonym kilka metrów od okna. Ale gdy ma za mało światła, liście są małe, słabo rosną a z czasem więdną.
  • temperatura otoczenia powinna oscylować w okolicy 24oC i trzeba pilnować by zimą nie spadła poniżej 13oC, gdyż na liściach pojawią się wówczas żółte plamy.
  • jest to roślina wrażliwa na przeciągi.
  • co dwa tygodnie powinna mieć przecierane delikatną i mokrą szmatką liście

Rozmnażanie i przesadzanie monstery

Młoda roślina wymaga przesadzania każdej wiosny. Co roku doniczka powinna być większa. Lubi podłoże torfowe i przepuszczalne, do tego stale lekko wilgotne, nie powinna być ani przesuszana, ani przelewana. Optymalne podłoże można jej zapewnić zastosowawszy przy przesadzaniu hydrożel, którego niewielką ilość trzeba wymieszać z ziemią w trakcie przesadzania. Jest to substancja w postaci granulatu, która chłonie nadmiar wody, zwiększając swoją objętość nawet kilkaset razy. Dzięki zastosowaniu hydrożelu możemy dużo rzadziej podlewać monsterę. Hydrożel będzie stopniowo uwalniał wodę, zapewniając roślinie optymalną ilość wody. Swoje właściwości zachowuje przez 6 do 8 lat, w zależności od rodzaju podłoża, z którym został zmieszany. Po tym czasie ulega biodegradacji.

Starszych roślin już się nie przesadza, dlatego zmieniając donicę monsterze ostatni raz należy zadbać by była odpowiednio duża. Raz na rok lub dwa trzeba tylko wymienić wierzchnią warstwę podłoża na nowe i żyzne.

Jeśli chcemy rozmnożyć monsterę, wystarczy uciąć jej wierzchołek i włożyć do naczynia z wodą. Po pewnym czasie wypuści korzenie i można posadzić nową roślinę do doniczki (nie zapominając o hydrożelu).

Pielęgnacja

Monstera lubi wilgotne podłoże, ale również wysoką wilgotność powietrza, dlatego koniecznym jest zraszanie jej co najmniej dwa razy w tygodniu miękką, odstaną wodą.

Od wiosny do jesieni dobrze jest ją co 2-3 tygodnie zasilać nawozem do roślin zielonych.

Roślinie bardzo szkodzi nadmiar wody, dlatego tak przydatny w jej uprawie jest hydrożel. Gdy ma zbyt mokre podłoże jej starsze liście zaczynają żółknąć a następnie brunatnieją.

W zimie trzeba ją postawić jak najdalej od kaloryfera lub kominka, ich bliskość zbyt mocno wysusza w koło powietrze.

Jak sadzić bulwy kalii?

Cantedeskia, kalijka, kalia (Zantedeschia Spreng) jest rośliną z rodziny obrazkowatych, obejmujących osiem gatunków. Pochodzą one z Afryki południowo-środkowej. Jedynym gatunkiem, który przyjął się na całym globie oprócz Antarktydy jest Zantedeschia aethiopica (kalia etiopska) o pięknych białych kwiatach, które są bardzo popularne jako kwiaty cięte wykorzystywane, o dziwo, równie chętnie w wiązankach ślubnych jak i pogrzebowych.

sadzenie bulw kalii

Wszystkie inne kolorowe kalie to już międzygatunkowe hybrydy, które są niezwykle różnorodne nie tylko pod względem barw, ale również wysokością (od 20 do 80 cm) jak i średnicy kwiatostanów (od 1,5 do 10 cm). Kwiaty ogrodowe kwitną od końca czerwca, te uprawiane na potrzeby kwiaciarstwa mogą kwitnąć w dowolnym momencie roku. Barwy kwiatów są w zasadzie wszystkie możliwe z palety barw, oprócz niebieskiej.

Wymagania uprawowe kalii

Dla tych uprawianych w ogródku kalii etiopskich powinno się wybrać stanowisko półcieniste. Jeśli będzie miała rosnąć w słońcu, trzeba pamiętać o częstym podlewaniu, kalia potrzebuje podłoża o stałej wilgotności, gdyż jest to roślina bagienna. Bardzo dobrze czuje się na glebach gliniastych i ciężkich, jeśli podłoże w naszym ogrodzie jest lekkie i przepuszczalne, trzeba stale dostarczać jej wilgoci albo posadzić przy stawie lub oczku wodnym.

Kalie kolorowe, tzw. mieszańce, można uprawiać zarówno w ogrodzie jak i donicach. Ogólnie nazywane są mini-kaliami, gdyż z reguły są niższe niż kalia etiopska, choć są i takie, które ją przerastają, więc określenie to nie zawsze jest adekwatne. Mini-kalie wolą podłoże bardziej lekkie i przepuszczalne, ale również wilgotne o odczynie obojętnym do lekko kwaśnego. Te uprawiane w donicach lub skrzynkach muszą być podlewane codziennie i przynajmniej raz w tygodniu zasilane nawozem dedykowanym kaliom (powinien zawierać jak najmniej azotu).

Sadzenie kalii

Jeśli podłoże, w którym chcemy posadzić mini-kalie jest ciężkie i gliniaste to w wykopanym dołku trzeba pod bulwy przygotować również co najmniej 10 cm drenażu z kamieni, żwiru lub keramzytu, albo z tych wszystkim komponentów zmieszanych razem. Jeśli tego nie zrobimy a lato będzie chłodne i mokre, to bulwy kalii zgniją. Na powierzchni powinno się również rozsypać kamyczki, dzięki ściółkowaniu bowiem ochronimy bardzo wrażliwe korzenie przed przegrzaniem, które może doprowadzić do tego, że kwiaty nie zakwitną.

Jak widać wilgotność podłoża dla wszystkich gatunków kalii jest sprawą kluczową w jej uprawie. Kalia musi mieć mokro. Ale już zbyt mokro mieć nie może. Trudno utrafić. Jest jednak sposób by zapewnić roślinom stałą wilgotność a sobie pozwolić na wyjazd czy odpoczynek od codziennego precyzyjnego podlewania. Tym wspólnikiem w uprawie kalii może stać się hydrożel. Drobny w sumie granulat, który ma moc powiększania swej objętości nawet kilkaset razy. Potrafi wodę chłonąć jak gąbka, usuwając jej nadmiar spod bulw kalii. Ale gdy podłoże wysycha, tę samą wodę uwalnia kurcząc się i oddając ją roślinie. I tak może to robić przez 6-8 lat, w zależności o rodzaju podłoża, które z czasem doprowadza hydrożel do biodegradacji (substancje w podłożu zawarte).

Dlatego gdzie byśmy kalii nie sadzili, warto podłoże przed wysadzeniem bulw wymieszać z hydrożelem.

Wszystkie bulwy na wierzchniej stronie mają wyrostki a na spodzie są gładkie. Sadzimy je na głębokości od 7 do 10 cm. Ta strona z wyrostkami musi być skierowana ku górze.

Kalie jesienią

Gdy kalie zaczynają przekwitać, zewnętrzna strona kielichów najpierw zaczyna zielenieć. I to jest ten moment, gdy trzeba podjąć decyzję czy pęd poświęcić czy też zostawić, żeby wykształcił nasiona. Jest albo – albo. Jeśli zostawiamy pęd, to bulwa nie będzie rosnąć i może się zdarzyć, że wykopiemy ją przed zimą mniejszą niż zakopywaliśmy. Stawiamy zatem albo na rozwój bulwy (którą można później dzielić) albo na rozwój nasion, z których można wyhodować kolejne kalie (nie mając żadnych gwarancji, że będzie miała cechy rośliny matecznej).

A później już można obserwować żółknięcie liści, co jest sygnałem, że roślina przygotowuje się do spoczynku. Bulwy wykopujemy, gdy roślina całkowicie uschnie. Zostawiamy je na 2-3 dni pod dachem, by dobrze obeschły. Oczyszczamy dokładnie z pozostałości po roślinie i w kartonowych pudełkach przechowujemy najlepiej w piwnicy (2-5oC) do wiosny. Jeśli kalie nie zdążą uschnąć przed przymrozkami a wiadomym jest, że zaraz nastąpią, to wykopujemy je bez względu na ich stan. Trzeba pamiętać, że mrozoodporność tych roślin w naszym klimacie jest żadna.

Przesadzanie bukszpanu w donicy

Bukszpan (Buxus) jest rośliną zimozieloną, w naturze rosnącą głownie w klimacie tropikalnym i podzwrotnikowym Ameryki Środkowej, Karaibów i Afryki Południowej. Nieliczne gatunki można spotkać również rosnące w klimacie umiarkowanym Azji oraz Europy. W Polsce jest rośliną uprawianą dla swych zielonych, całorocznych walorów. Nie jest krzewem bardzo wymagającym a do tego jest wdzięcznym materiałem na ogrodowe rzeźby, świetnie sprawdza się w roli żywopłotów, szpalerów, obwódek dla kwietnych klombów. Brak ogrodu również nie stanowi problemu dla uprawy tych pięknych, zawsze zielonych krzewów, wystarczy balkon czy taras i bez problemu będzie rósł w donicach czy skrzyniach.

przesadzanie bukszpanu

Wymagania bukszpanu w donicy

Bukszpan jest rośliną mało wymagającą i łatwą w uprawie. Podłoże powinno być dość żyzne o odczynie obojętnym. Jeśli będzie miało odczyn lekko kwaśny albo lekko zasadowy, również dla bukszpanu nie stanowi to problemu. Stanowisko słoneczne czy zacienione?  Bez różnicy. Zanieczyszczone powietrze również dobrze znosi. Roślina doskonała. Generalnie krzewom nie przeszkadza czasowe przesuszenie czy niskie temperatury. Oczywiście uprawy doniczkowe rządzą się nieco innymi prawami i te wymagają większego zainteresowania z naszej strony. Donice powinno się jednak na zimę okrywać, gdyż przemarznąć mogą korzenie. Wymagają również częstszego nawożenia i podlewania niż te rosnące w gruncie.

Sadzenie bukszpanu w donicy

By zapewnić bukszpanowi optymalne warunki, ważnym jest wybranie odpowiednio dużej donicy, co zapewni roślinie dostatek ziemi z substancjami odżywczymi. Donica lub skrzynia powinna również mieć odpowiednio grube ścianki (terakota lub drewno) co daje ochronę przed mrozem. Podłoże powinno być żyzne, próchnicze o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym. Zadbać również trzeba o otwory w dnie i odpowiednią, najlepiej kilkucentymetrową warstwę drenażu, które zapewnią odpływ nadmiaru wody. O gospodarkę wodną w pojemniku świetnie również zadba hydrożel. Jest to substancja, która chłonie wodę wielokrotnie zwiększając swoją objętość. Pozwala to z jednej strony zagospodarować nadmiar wody a z drugiej hydrożel uwalnia ją stopniowo w okresie jej niedoborów.

Pielęgnacja bukszpanu

Dzięki zastosowaniu hydrożelu można zdecydowanie ograniczyć konieczność podlewania bukszpanu nawet w upalnym, letnim okresie i np. wyjechać na urlop bez obaw, że po powrocie zastaniemy uschnięte krzaczki. Roślinom nie grozi również przelanie, co doprowadziłoby do gnicia ich korzeni i zamierania roślin. Uprawiając bukszpan w donicach nie można zapominać o jego systematycznym nawożeniu. W pojemnikach rośliny mają bardzo ograniczony dostęp do składników odżywczych ze względu na niewielką przestrzeń i ilość podłoża. Na rynku jest sporo dostępnych nawozów dedykowanych bukszpanom. Można zastosować te w formie granulatu, które są najczęściej nawozami długodziałającymi, a substancje odżywcze w nich zawarte uwalniają się powoli i systematycznie przez kilka tygodni. Dostępne są również nawozy w płynie lub żelu. Wiosną dobrze jest stosować nawozy z dodatkiem azotu i magnezu, co pobudzi rośliny do silniejszego wzrostu. Pamiętać jednak należy by nie zasilać azotem bukszpanów później niż w sierpniu by młode pędy zdążyły przed zimą zdrewnieć, co zapewni im mrozoodporność.

Bukszpan jest niezwykle wdzięcznym materiałem, jeśli chodzi o cięcia i nadawanie krzewom różnych kształtów.  Oczywiście te uprawiane w donicach nie będą uzyskiwały spektakularnych wielkości, zatem możliwości formowania krzewów są nieco ograniczone. Ale nie niemożliwe. Cięcia mogą być przeprowadzane do trzech razy w sezonie. Pierwsze wiosną, najlepiej w marcu. Jeśli bukszpany będę tego wymagały, można również skracać gałązki w czerwcu. Natomiast ostatni raz można rośliny formować w sierpniu. Nie powinno się ich ciąć jesienią. Krzewy nie będą miały już wtedy możliwości zaleczyć ran przed zimą, co znacząco ograniczy ich mrozoodporność.

Bardzo ważne jest by zabezpieczyć bukszpany przed mrozami. W gruncie zimują bez problemu, dlatego jeśli jest taka możliwość, można je jesienią zadołować. Nie ma natomiast takiej konieczności, wystarczy donice ustawić na styropianie, który odizoluje ją od podłoża a same krzewy okryć słomowymi chochołami, jutą albo grubą włókniną, co pozwoli im bez uszczerbku zimę przetrwać. W okresie zimowym rośliny powinny być sporadycznie podlewane, nie można bowiem dopuścić do zasuszenia korzeni.

Kiedy i jak sadzić mieczyki?

Mieczyki (Gladiolus), zwane również gladiolami, to rośliny o wyjątkowej urodzie, uprawiane w ogrodach w niezliczonej ilości kolorów. Ich kwiaty zebrane są w kłosowe kwiatostany, które podziwiać można od lipca do sierpnia. Liście mieczyków przypominają swym wyglądem miecze i stąd wzięła się nazwa.

Kiedy i jak sadzić mieczyki

Kiedy i gdzie sadzić mieczyki?

Bulwy mieczyków dostępne są w sprzedaży już z końcem zimy, jednak sadzić można je dopiero w drugiej połowie kwietnia i tak do połowy maja. Ale nie powinno się ściśle trzymać dat. Jeśli zima jest długa i mroźna, do tego podłoże nasiąknięte wodą, to sadząc mieczyki w kwietniu tylko zmarnuje się bulwy. Dobrze jest je sadzić, gdy podłoże jest już wygrzane (powyżej 10oC). Jeśli jednak zima rozpieszczała swym ciepłem lepiej zrobić to już w kwietniu, żeby zbyt późno nie zaczęły kwitnąć.

Mieczyki kochają słońce, wybierając im stanowisko trzeba wziąć to pod uwagę. Może to być ostatecznie półcień. Ale miejsce to musi być osłonięte od wiatru. Podłoże powinno być głęboko przekopane, żyzne, przepuszczalne o odczynie lekko kwaśnym lub obojętnym (6,5-7 pH) i zachowujące stałą wilgotność.

Gladiole co roku powinno się sadzić w innym miejscu, wrócić do poprzedniego nie można wcześniej niż po kilku latach. Wybierając miejsce należy unikać sąsiedztwa kwiatów, które mogą być potencjalnymi nosicielami chorób grzybowych i wirusowych, mowa tu o bratkach, astrach, petuniach, liliach, floksach czy ostróżkach. Również rabaty po warzywach czy owocach nie są odpowiednim dla nich siedliskiem. Dotyczy to grochu, fasoli, dyni, buraków, ogórków, pomidorów i truskawek.

Jak sadzić mieczyki?

Do sadzenia wybrać należy tylko bulwy zdrowe. Te uszkodzone przez szkodniki, zasuszone, mające plamy lub noszące ślady chorób czy pleśni lepiej wyrzucić. Przed sadzeniem bulwy powinno się przez piętnaście minut moczyć w preparacie grzybobójczym albo skorzystać z zaprawy nasiennej, a po tym zabiegu dokładnie je osuszyć.

Podłoże powinno zostać starannie i głęboko przekopane. Jeśli jego żyzność pozostawia wiele do życzenia, trzeba je wymieszać choćby z kompostem lub innym podłożem organicznym. By zapewnić roślinom optymalną wilgotność ziemi wraz z kompostem można również wymieszać hydrożel. Jest to substancja, która chłonie wodę w dużych ilościach, magazynuje ją dzięki wielokrotnemu zwiększaniu swojej objętości, po czym oddaje wilgoć roślinom w trakcie suszy. Służy jako magazyn wody przez 6 do 8 lat (w zależności od rodzaju podłoża), po czym hydrożel ulega biodegradacji. Dzięki jego zastosowaniu można ograniczyć podlewani tylko do momentów, gdy panuje już długotrwała susza.

Bulwy umieszcza się w podłożu na głębokości 10 centymetrów (posadzenie ich zbyt płytko może spowodować późniejsze przewracanie się gladioli). Jeśli sadzone są odmiany najwyższe, pamiętać należy o palikach już na etapie ich sadzenia.

Bulwy mieczyków nie są mrozoodporne, dlatego po okresie wegetacji roślin trzeba je wykopać, oczyścić i w odpowiednich warunkach przezimować. A wiosną znów wysadzić w ogrodzie.

Kiedy sadzić drzewka owocowe?

Sadzenie drzew owocowych kiedy i jak

Najlepszym momentem sadzenia drzewek owocowych (przede wszystkim tych z tzw. gołym korzeniem) jest jesień. Rośliny należy wybrać bardzo starannie, najlepiej u sprawdzonego plantatora. Nie powinny być przyschnięte, uszkodzone czy pokryte plamami. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na korzenie, powinno być ich dużo i nie mogą być suche. Jeśli te warunki zostaną spełnione, są duże szanse, że drzewka się bez problemu przyjmą i wypuszczą pierwsze listki wiosną a po kilku latach w sadzie będą już dorodne, owocujące drzewka.

Sadzenie drzew owocowych kiedy i jak

Wybór miejsca i podłoża

Optymalny wybór miejsca to klucz do sukcesu, a tym sukcesem będzie zerwanie z drzewek smacznych, soczystych, dobrze wybarwionych owoców. Takim miejscem jest stanowisko słoneczne. Lepiej nie sadzić drzewek w zagłębieniach terenu, gdyż wiosną gromadzi się w nich zimne powietrze i tworzą się tam mrozowe zastoiska a wtedy rośliny narażone są na przemarzanie, szczególnie ich pąki i kwiaty.

Podłoże dla drzewek owocowych powinno być  dobrze dobrane i przygotowane. Większość preferuje ziemię piaszczysto-gliniastą z dużą zawartością próchnicy, przepuszczalną i umiarkowanie wilgotną. Absolutnie nie zaleca się sadzenia drzew na terenach podmokłych, z ciężką, glinianą ziemię, gdyż w takich warunkach drzewka owocowe często zapadają na choroby, szczególnie grzybowe i są dużo bardziej narażone na przemarzanie. Jeśli gleba jest zbyt wilgotna, powoduje to w wielu przypadkach pękanie owoców. Takie podłoża dużo lepiej znoszą krzewy owocowe i lepiej jest posadzić je w tych miejscach zamiast drzewek.

Terminy sadzenia

Drzewka, które najczęściej są dostępne mają po 2-3 lata, mają goły korzeń i są gotowe do posadzenia. Jeśli nie ma możliwości by wysadzić je od razu, trzeba zapewnić im dobre warunki przechowywania. Oznacza to, że trzeba je albo zadołować, albo wsadzić do pojemnika i dokładnie obsypać korzenie wilgotną ziemią. Nie można dopuścić do ich przesuszenia, spowoduje to bowiem zamarcie rośliny. Drzewka najlepiej jest sadzić wczesną wiosną (marzec-kwiecień), gdy są jeszcze w stanie spoczynku albo jesienią (październik-listopad).

W przypadku drzewek, które są ciepłolubne i wcześnie kwitną lepszym terminem na sadzenie jest wiosna. Dotyczy to brzoskwini, moreli, nektarynki, które to rośliny są wrażliwe na mrozy. Ale generalnie drzewka owocowe powinno się sadzić jednak jesienią. W tym okresie w podłożu jest dużo więcej wilgoci, nie występują raczej gorące dni i drzewka mają duże szanse na przyjęcie się do zimy  a wiosną na szybkie wejście w stadium wegetacji.

Drzewka kupione w donicach, mają dobrze rozwinięty system korzeniowy, który dodatkowo okryty jest ziemią można sadzić przez cały rok. Nie potrzebują czasu na regenerację i szybko się przyjmują.

Sadzenie drzewek owocowych

Gdy podłoże jest marnej jakości, to zacząć należy od przygotowania mieszanki, która będzie służyła do wypełnienia dołka. Do wymieszania komponentów najlepiej sprawdzi się taczka.  Należy wsypać do niej kompostownik. Niektórzy zalecają obornik, ale z nim należy uważać, jeśli będzie go zbyt dużo, może popalić delikatne korzenie, natomiast kompostu przedawkować się nie da. Teraz wykopanie dołków. Powinny być dużo większe niż bryła korzeniowa sadzonych drzewek. Im uboższa gleba, tym dołek powinien być większy. Ziemię w dołka przełożyć do taczki i wymieszać z kompostem. Na tym etapie dobrze jest dodać również hydrożel TerraCottem. Jest to substancja, która znakomicie sprawdza się zarówno gdy padają intensywne deszcze, pochłania bowiem wodę zwiększając wielokrotnie swą objętość. Natomiast w momencie, gdy wody zaczyna brakować, uwalnia ją systematycznie oddając roślinom. Tak przygotowaną mieszankę wsypać na dno dołka, tworząc kopczyk. Teraz drzewka. Zacząć należy od przejrzenia korzeni. Jeśli jest taka konieczność trzeba je rozplątać, przyciąć te zawinięte do góry, słabe albo uszkodzone. Poziom sadzenia trzeba zaznaczyć wcześniej, żeby miejsce szczepienia (charakterystyczne zgrubienie na dole pnia) znajdowało się nad powierzchnią ziemi. Jeśli znajdzie się pod ziemią, zacznie się ukorzeniać i wyprze podkładkę. Na usypanym kopczyku ustawia się drzewko, równomiernie rozkładając korzenie i o kilka centymetrów niżej niż rosło w szkółce. Teraz czas na dokładne zasypanie, pamiętając by drzewko w tym czasie delikatnie unosić góra-dół, żeby w każdy zakamarek między korzonkami dostała się ziemia wymieszana z hydrożelem. Następnie podłoże wkoło drzewka mocno udeptać i obficie podlać. Gdy ziemia osiądzie dosypać kolejnej wkoło tak, by utworzyła się niecka, do której ponownie trzeba nalać wody. Drzewka owocowe muszą zostać obficie podlane. Pierwsze dni są niezwykle istotne by wciąż miały wilgotne podłoże. Na pewno idealnie sprawdzi się tutaj zastosowany hydrożel.

Nawożenie drzewek owocowych

Poza kompostownikiem nie stosuje się żadnego innego nawożenia świeżo posadzonych drzewek. Dotyczy to zarówno nawozów mineralnych jak i organicznych. Nie ma w ogóle mowy by wsypywać je do dołków, gdyż popaliłyby korzenie i unicestwiły drzewka. Najpierw drzewko musi się zaaklimatyzować i przyjąć. Dopiero w kolejnym sezonie, gdy widać już, że drzewko weszło w stan wegetacji można podłoże zasilić dedykowanymi nawozami.

Jak i kiedy sadzić lawendę? Uprawa lawendy

Lawenda – roślina z rodziny jasnotowatych. Pochodzi z krajów śródziemnomorskich i obejmuje ponad 40 gatunków. W Polsce na większą skalę uprawa lawendy rozpowszechniła się na południu Polski, gdzie powstały plantacje. Ale sadzona jest głownie w przydomowych ogródkach i w donicach. Najbardziej odpowiadają jej miejsca nasłonecznione, osłonięte od zimnych wiatrów. Gleba powinna być ciepła, piaszczysta i przepuszczalna o odczynie zasadowym. Jest zimozieloną krzewinką o kwiatach zebranych w kłosy i ozdobnych listkach o srebrzystym odcieniu.

Jak i kiedy sadzić lawendę?

Lawenda kwitnie od czerwca do października. Pięknie prezentuje się jako obwódka dla ścieżek ale nadaje się również idealnie do sadzenia w donicach. Pięknie będą się prezentowały na tarasach i balkonach. Niesamowity zapach sprawia, że wabi pszczoły, motyle  i trzmiele ale za to odstraszają mszyce i komary. Nie wszystkie odmiany lawendy znoszą polski, czasem mroźny klimat.

Wymagania lawendy

Uprawa lawendy nie jest czynnością bardzo skomplikowaną. Uroda kwiatów i niebanalny zapach sprawiają, że jest chętnie w Polsce uprawiana. By mogła swobodnie się rozrastać nie potrzebne są jakieś szczególne zabiegi. Wystarczy miejsce do którego dociera letnie słońce. Wymagania glebowe również są niewielkie. Ziemia powinna być lekka, piaszczysta i przewiewna i przepuszczalna. Ziemia nie musi być mocno wilgotna, więc spokojnie można na kilka dni zapomnieć o podlewaniu. A by móc zapomnieć przez tydzień i dłużej, to podłoże w donicach wystarczy wymieszać z hydrożelem. Hydrożel z jednej strony zaabsorbuje nadmiar wody a następnie, gdy zdarzy się nam zapomnieć lub wyjedziemy na dłużej to sukcesywnie będzie tę wodę roślinie oddawał. Lawenda wymaga podłoża o odczynie zasadowym i bogatym w wapń. Jeśli lawenda ma rosnąć w skrzynkach balkonowych lub donicach, należy pamiętać by ich pojemność była nie mniejsza niż 10 litrów.

Rozmnażanie lawendy

Są różne sposoby by samodzielnie rozmnażać lawendę. Może to być metoda generatywna, czyli wyhodowanie lawendy z nasion. Ważne by wiedzieć, że rośliny, które wyrosną z nasion zebranych jesienią nie powtórzą już cech rośliny z której powstały. Dlatego jeśli chcemy by rośliny wyrosły z nasion lepiej jest nasiona zakupić u dobrego, sprawdzonego sprzedawcy, będą wtedy dobrze do siewu przygotowane.

Lawendę można rozmnożyć generatywnie (młode rośliny uzyskuje się z nasion) bądź wegetatywnie (m.in. poprzez sadzonki zielne, odkłady, a w razie potrzeby dzielenie rozrośniętych roślin). Przed wiosennym wysianiem nasiona należy poddać stratyfikacji, czyli wymieszać z wilgotnym piaskiem i na kilka tygodni włożyć do lodówki. Dopiero po przeprowadzeniu tego zabiegu można jest wysiać do pojemników wypełnionym mieszaniną odkwaszonego torfu i piasku. Jeśli zamiast podlewania zastosujemy namoczony wcześniej hydrożel, to rośliny będą miały optymalną wilgotność podłoża, której potrzebują bez konieczności podlewania przed długi czas. Pamiętać należy, że tak pozyskane sadzonki będzie można wysadzać na miejsce docelowe w kolejnym roku.

Druga możliwość to rozmnażanie poprzez sadzonki zielone. Metoda ta polega na tym, że obcina się pędy wierzchołkowe, które nie posiadają kwiatostanu. Długość takiego pędu nie powinna być mniejsza niż 10 centymetrów. I tutaj potrzebne jest podłoże przepuszczalne ale dodatkowo każdą gałązkę powinno się zanurzyć w ukorzeniaczu. Tak samo można ukorzeniać sadzonki półzdrewniałe. Gałązki najlepiej jest pozyskiwać wiosną albo na przełomie lata i jesieni. Muszą być one oczyszczone z dolnych liści i nie mogą się ze sobą stykać. Skrzyneczki z rozsadami powinny zostać umieszczone w miejscu nie narażonym na bezpośrednie nasłonecznienie.

Innym sposób to rozmnażanie lawendy przez podział. Ale należy pamiętać, że gdy pędy lawendy są już zdrewniałe, to słabo się regenerują. Rozmnażanie lawendy przez podział należy zaplanować rok wcześniej i wtedy to obsypać ją podłożem tworząc kopczyk (kopczykowanie) a dzielić ją w roku przyszłym.

Cięcie lawendy

Cięcie to jest w zasadzie jedyna czynność wykonywana przy lawendzie, do której naprawdę warto się przyłożyć. Ma to bowiem ogromny wpływ na jej rozrost i kwitnienie. W trakcie roku należy lawendę przycinać dwukrotnie. Wiosną, dokładnie usuwając przemarznięte, uszkodzone łodygi. To jest również ten moment gdy tniemy lawendę na wysokość, która nam odpowiada. Po raz drugi, gdy zakończy kwitnienie obciąć należy kwiatostany z fragmentem łodyg.

Zimowanie lawendy w doniczce

Przed zimą najlepiej jest rośliny w doniczkach zadołować w ogrodzie. Jeśli się nie da trzeba je dobrze zabezpieczyć, ustawiając np. na styropianie, w miejscu osłoniętym i okryć włókniną, gdy musi pozostać na zewnątrz. Jeśli możemy do przechowania przeznaczyć jakieś pomieszczenie, to powinno być jasne, chłodne i podlewanie należy ograniczyć do minimum. Byleby tylko nie zasuszyć korzeni.

Zimowanie lawendy w gruncie

Jeśli wybór padł na lawendę wąskolistną, to jest to gatunek dość dobrze znoszący nasze zimy. Jeśli będzie miała odpowiednie stanowisko i podłoże to wiosną znów zacznie cieszyć zielonym dywanem a latem kwiat będzie ścielić się gęsto wabiąc pożyteczne owady i ciesząc oczy. By mieć pewność, że przetrwa, należy osłonić ją świerkowymi gałązkami.

Jak przygotować ziemię pod pomidory?

Pomidor – roślina ta pochodzi z zachodniej części Ameryki Południowej. Jeden z gatunków – pomidor zwyczajny jest rośliną uprawną, a jego owoc (w znaczeniu botanicznym) jest warzywem wg. klasyfikacji towarów spożywczych. We Włoszech nazywane były pomi dei mori (jabłka wrzosowisk), stąd wywodzi się polska ich nazwa.

Owoce pomidorów są niskokaloryczne, w 100 gramach jest to ok. 22 kcal. Są znakomitym źródłem beta-karotenu, potasu a także witamin C i E. Zawierają również zdrowy dla ludzi likopen. Odmiany żółte są słodsze, gdyż mają wyższą zawartość cukrów.

O walorach smakowych można pisać i pisać, ale tych walorów próżno szukać w pomidorach z marketowych półek. Najpyszniejsze to te z przydomowych ogródków, uprawiane bez chemii, dojrzewające w słońcu.

Gleba pod uprawę pomidorów

Pomidory mają swoje wymagania. Gleba powinna być żyzna, piaszczysto-gliniasta, od odpowiedniej zasobności w wapń (jego niedobór może powodować suchą zgniliznę wierzchołków owoców). Odczyn gleby pod uprawę powinien optymalnie mieścić się w widełkach od 5,5 do 6,5 pH. Należy również wziąć pod uwagę wysokie wymagania jeśli chodzi o ciepło. Pomidor potrzebuje około 4 miesięcy okresu bezmroźnego, przymrozki nie powinny się już pojawiać po 15-20 maja i nie rozpoczynać wcześniej niż połowa października.

Wybór miejsca dla pomidorów

Zanim posadzimy pomidory należy wybrać optymalną miejscówkę. Musi to być teren ciepły i nasłoneczniony. Stanowiska powinny być przewiewne, ale nie narażone na wiatry, które szybko uszkodzą delikatne pędy. Najlepiej sadzić je przy żywopłotach lub południowych ścianach budynków.

Pomidory najlepiej rosną w temperaturach 22-27°C a w temperaturach poniżej 12°C zaczynają zamierać.

Przygotowanie rozsady

Warto pamiętać by zakupić nasiona u dobrego i sprawdzonego producenta. Wysiewu należy dokonać pomiędzy lutym a marcem. Podłoże można przygotować samodzielnie mieszając ziemię kompostową z torfem. Można również zakupić gotowe w sklepi ogrodniczym. Skrzynka do wysiania nasion powinna mieć otwory w dnie i ustawić należy ją na podstawie, która zapewni miejsce na nadmiar wody.

Podłoże warto wymieszać z hydrożelem. Preparat znakomicie wchłania wodę a później ją oddaje. Pozwala to na dużo rzadsze podlewanie i ogranicza ryzyko przelania a ziemi zapewnia optymalną wilgotność. Na tak przygotowane podłoże należy wysypać nasiona, po czym przykryć je centymetrową warstwą ziemi i zrosić. Pomidorom należy zapewnić temperaturę kiełkowania w granicach 22-25°C. Zapewni ją najlepiej parapet pod oknem od strony południowej. Siewki powinny się pojawić po około 4 tygodniach. Wtedy temperatura powinna być już niższa, tak do 20°C. Gdy rośliny wypuszczą liście można je Przepikować (przesadzać) do doniczek. Do tego celu można wykorzystać ziemię spod rozsady i uzupełnić o nową. Nie zaszkodzi uzupełnić każdej doniczki o kilka kawałeczków hydrożelu.

Jak przygotować podłoże w ogrodzie

By uzyskać obfite plony pamiętać należy dobrze przygotować podłoże pod pomidory. Przed wysadzeniem sadzonek teren należy dokładnie odchwaścić i przekopać ziemię na głębokość 20-30 cm. Ziemię można wymieszać z kompostem i specjalnym podłożem do pomidorów. Nie powinno się przy tym zapominać o hydrożelu, który jest w stanie zmagazynować nawet 1000 razy więcej wody nić sam waży. Będzie ją zbierał w czasie podlewania, z deszczu, rosy czy mgły. W dobie, gdy susze stały się u nas zjawiskiem powszechnym odda nieocenione usługi na polu zasilania roślin w wodę. Bo to co zebrał, będzie roślinom przed długi czas sukcesywnie oddawał.

Sadzenie pomidorów

Z wysadzaniem pomidorów do gruntu należy zaczekać do 15 maja, by nie narazić rośliny na przymrozki. A już jakiś tydzień przed sadzeniem należy zacząć je hartować, stopniowo obniżając temperaturę, ograniczając podlewanie i wietrząc pomieszczenie. Roślina jest gotowa do posadzenia w gruncie, gdy ma ok. 20-30 cm i 5-7 liści.

Sadzonki wsadzamy nieco głębiej niż rosły w doniczce. Odstęp między roślinami powinien wynosić ok. 40-50 cm. Wokół rośliny tworzymy zagłębienie, które zatrzyma wodę i obficie podlewamy uważając jednocześnie by nie zamoczyć liści. Każda roślin powinna mieć podporę i być do niej sukcesywnie podwiązywana w miarę swojego wzrostu. Wysokość podpory zależy oczywiście od gatunku pomidorów. Te wysokopienne porastają nawet do ponad 2 metrów wysokości i takie też powinny być podpory.