Przesadzanie bukszpanu

Bukszpan, zwany inaczej gryszpanem (Buxus) jest rodzajem zimozielonych krzewów i drzew z rodziny bukszpanowatych. Do tego rodzaju można zaliczyć nawet 100 gatunków. Większość z nich rośnie w klimacie podzwrotnikowym Afryki Południowej, Ameryki Środkowej oraz Karaibów. Jest jednak kilka gatunków, które dobrze czują się w klimacie umiarkowanym Europy i Azji, m. in. bukszpan jest niezwykle popularny i chętnie uprawiany w Polsce. W uprawie przoduje bukszpan wieczniezielony (Buxus sempervirens), który idealnie sprawdza się w roli żywopłotu oraz bukszpan drobnolistny (Buxus microphylla), będący wdzięcznym obiektem formowania.

przesadzanie bukszpanu

Gryszpan jest rośliną o zwartym pokroju, z mnóstwem drobniutkich listków i zdolnościom do szybkiej regeneracji świetnie sprawdza się jako niska lub wysoka bariera, obwódka rabat lub ścieżek. Można go uprawiać zarówno w gruncie jak i w pojemnikach.

Uprawa bukszpanu

Bukszpan nie jest rośliną zbyt wymagającą. W warunkach naturalnych rośnie przeważnie na podłożu wapiennym, ale toleruje również ziemię o odczynie lekko kwaśnym. Idealne podłoże powinno być lekkie, przepuszczalne, próchniczne i zawsze lekko wilgotne. Jeśli roślina nie będzie narażona na mroźne wiatry zimą, to można ją posadzić zarówno w miejscu nasłonecznionym jak i w cieniu.

W Polsce bukszpan najczęściej sadzony jest jako żywopłot. W naszych warunkach nie osiąga on zasadniczo wysokości powyżej jednego metra. Ale jest to roślina, która wciąż zyskuje popularność gdyż z łatwością można ją formować, najczęściej są to kule. Ale bukszpan tak dobrze znosi cięcie, że można się pokusić o stworzenie bardziej fantazyjnych figur.

Bukszpan w pojemniku

Bukszpanowi uprawianemu w pojemniku należy zapewnić lepszej jakości podłoże niż temu, który rośnie w podłożu. Zwykła ziemia do roślin doniczkowych, to może być zbyt mało. Dobrze jest wymieszać torf odkwaszony wraz z niewielką ilością gliny, do tego piasek i koniecznie dobrze przesiany kompost. Bukszpan jest miłośnikiem stale lekko wilgotnego podłoża. Źle znosi przesuszenie, ale jeszcze gorzej przelanie. Jest sposób by takie idealnie, stale wilgotne podłoże roślinie zapewnić. Wystarczy do powyższej mieszanki dodać hydrożel. Jest to substancja niezwykła. Ma zdolność pochłaniania dużych ilości wody wielokrotnie zwiększając swą objętość. Gdy wody brakuje, uwalnia ją sukcesywnie oddając ją roślinie. Substancja ta to polimery akrylowe, które nie tylko absorbują nadmiar wody a w odpowiednim czasie oddadzą ją bukszpanowi. Zwiększając swoją objętość a następnie się kurcząc poprawiają strukturę ziemi, rozluźniając ją i napowietrzając. Hydrożel jest substancją biodegradowalną, w zależności od składu podłoża może się w nim znajdować od 6 do 8 lat, by następnie ulec rozkładowi. Także wystarczy dawkę zalecaną przez producenta wymieszać z przygotowanym podłożem, by uwolnić się od częstego podlewania, zapewniając jednocześnie bukszpanowi komfortowe warunki rozwoju.

Gdy mieszanka jest już gotowa, na dno pojemnika (które oczywiście powinno posiadać otwory), przeznaczonego dla bukszpanu, wsypujemy kilka centymetrów drenażu. Mogą to być drobne kamyczki, żwir lub keramzyt. Obojętny jest materiał, z którego wykonany jest pojemnik. Może to być drewniana skrzynia, donica kamionkowa czy ceramiczna, może być betonowa. Ważne, by wielkość jej była dostosowana do wielkości rośliny i jej bryły korzeniowej. Gdy rośliny zostaną posadzone, trzeba je obficie podlać a nadmiar wody wylać z podstawka.

Bukszpan rosnący w pojemniku powinien być przesadzany systematycznie co 2-3 lata. Donica musi być wówczas większa a pustą przestrzeń dobrze jest dopełnić kompostem.

Bukszpan w gruncie

W zależności od tego, czy sadzimy bukszpany jako solitery czy jako żywopłot, wykopujemy dołki lub rowki, które powinny być co najmniej o 1/3 większe i głębsze niż bryła korzeniona. Jest to o tyle istotne, że dobrze jest wykopaną ziemię wymieszać z kompostem zanim obsypie się nią roślinę. Tak samo jak w przypadku sadzenia w doniczkach, również przy sadzeniu w podłożu świetnie sprawdzi się wymieszanie na dnie dołka hydrożelu z kompostem. To rozwiązanie zapewni stałą wilgotność podłoża przez dłuższy czas bez konieczności ciągłego podlewania. Sadzonka musi zostać posadzona na takiej samej głębokości, na której rosła w szkółce lub poprzedniej donicy, następnie obsypana ziemią, którą trzeba dobrze ugnieść. Wybujałe pędy należy przyciąć, co spowoduje szybsze i lepsze ukorzenienie się bukszpanu. Świeżo posadzone rośliny obficie podlewamy.

Bukszpan dobrze jest sadzić i przesadzać w dzień pochmurny.

Polecane odmiany bukszpanu drobnolistnego:

  • odmiany o żółtym lub żółtopstrym ulistnieniu: Golden Triumph, Sunnyside
  • odmiany karłowe: Winter Gem, Compacta, Faulkner, Green Pillow 

Polecane odmiany bukszpanu wieczniezielonego:

  • odmiany karłowe: Blauer Heinz, Suffruticosa
  • odmiany kolumnowe: Raket, Graham Blandy
  • odmiana silnie rosnąca: Arborescens
  • odmiany o odmiennym kształcie liści: Bullata (wybrzuszone), Rotundifolia (okrągłe), Kraków (wąskie), Angustifolia (wąskie)
  • odmiany o biało- i żółtopstrym ulistnieniu: Aureovariegata, Variegata, Marginata, Elegantissima, Elegans
  • odmiany o żółtym ulistnieniu: Golden China, Notata, Latifolia Maculata.

Przesadzanie roślin doniczkowych – poradnik

Przesadzanie roślin doniczkowych to jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych. Najczęściej powodem jest szybko rozrastający się system korzeniowy, któremu zaczyna być zbyt ciasno lub naziemna część rośliny urośnie i w zbyt małej doniczce zaczyna się przewracać. Generalnie młode rośliny szybko rosną i szybko wyjaławiają podłoże, dlatego przesadzanie jest niezbędne, nawet gdy doniczka wydaje się akuratna. Poniżej kilka podstawowych zasad jak to zrobić sprawnie i z korzyścią dla przesadzanych roślin.

Przesadzanie roślin doniczkowych

Dlaczego przesadzamy rośliny?

Odpowiedź jest bardzo prosta, trzeba przesadzać rośliny, gdyż nieustannie rosną. Im młodsze, tym szybciej robi im się zbyt ciasno. Jeśli szybko rosną korzenie, zaczyna w doniczce brakować podłoża i substancji odżywczych a to skutkuje zahamowaniem wzrostu części naziemnej. Jeśli szybko rośnie część naziemna, zbyt mała doniczka zaczyna tracić stabilność i się przewraca. Jest i kolejny powód. Rośliny świeżo zakupione. Rosną najczęściej w zbyt małych już doniczkach i ich korzenie przerastają na zewnątrz. Poza tym sadzi się je w podłożu tzw. produkcyjnym, czyli niezwykle ubogim, nawożąc dolistnie nawozami w płynie. Dlatego ważnym jest, by dość szybko taka zakupiona roślina znalazła nowe miejsce w nowej, odpowiednio dużej doniczce wypełnionej żyznym podłożem.

Optymalne terminy i częstotliwość przesadzania

Jest kilka zasad dotyczących terminów, których powinno się przestrzegać, jeśli nasze domowe rośliny mają być zdrowe i pięknie się prezentować. Generalnie przesadzamy rośliny wiosną, zanim jeszcze wejdą w fazę wegetacji. Jest to najczęściej koniec lutego, początek marca. Ale nic się nie stanie, jeśli przesadzimy je później. Dobrze jest jednak nie przesadzać roślin, które już kwitną. I nie przesadzać bez konieczności żadnych zimą, rośliny potrzebują okresu spoczynku.

Z częstotliwością jest różnie. Może na początek, których roślin się już w sadzanie nie przesadza? Otóż: starych i wielkich (tak kolokwialnie rzecz ujmując). Ale to też nie jest tak, że nie trzeba o nie dbać. Powinno się wymienić co roku część podłoża i to jałowe zastępować żyznym. Co kilka lat (2-3) powinno się przesadzać rośliny domowe. Rośliny młode i te, które szybko rosną powinny być przesadzane każdej wiosny. Również rośliny balkonowe powinny być przesadzane co roku. Jeśli rosną w dużych skrzynkach i jest to niemożliwe, trzeba im przed każdym sezonem wymieniać wierzchnią warstwę podłoża na nowe.

Dobór nowej doniczki i podłoża

Gdy przesadzamy rośliny, najczęściej potrzebna jest doniczka większa. Jeśli roślina jest mała, wystarczy taka 2-3 cm większa, jeśli średnia – co najmniej 5 cm. Rośliny o dużych gabarytach najczęściej zostają w tej samej donicy tylko wymienia się im podłoże. A gdy się zbyt duże i ciężkie, część podłoża bez wyjmowania rośliny z pojemnika.

Bez znaczenia jest czy nowa doniczka będzie gliniana, szklana, ceramiczna, drewniana czy z tworzywa. Co prawda te gliniane przepuszczają powietrze, ale nie jest to warunek konieczny by rośliny nam pięknie rosły. Są inne sposoby by ziemia została napowietrzona.

Najczęściej spotykanym podłożem jest to uniwersalne, które tworzone jest na bazie odkwaszonego torfu wysokiego z dodatkiem ziemi kompostowej oraz różnych mikroskładników. I ta ziemia jest odpowiednim podłożem dla większości roślin domowych. Ale warto jest czasami dołożyć kilka złotych i kupić podłoże dedykowane konkretnej roślinie. Wówczas mieszkanka jest specjalnie dla niej komponowana, ma odpowiednie pH, zawiera dopasowane proporcja azotu, fosforu i potasu. Zawiera wapń albo go właśnie nie zawiera. Wspomaga kwitnienie, jeśli mają być piękne kwiaty albo wybarwienie liści, by zieleń była soczysta. Skład mieszanki ma znaczenie.

I jeszcze coś, co powinno się znaleźć w każdej nowej doniczce wraz z podłożem. Mowa tu o hydrożelu. To nowość ostatnich lat, ale należąca do tego rodzaju nowości, że gdy się użyje go pierwszy raz, to jest zdziwienie, jak można było bez hydrożelu wcześniej uprawiać rośliny. Hydrożel ma wiele zalet. Np. w szafce zajmuje niewiele miejsca, gdyż są to maleńkie granulki. Ale te granulki mają moc. Absorbując wodę wielokrotnie swą objętość zwiększają. Gdy już wodą nasiąkną stają się jej magazynem. I tu korzyści dla roślin:

  • jeśli nalejemy zbyt dużo wody, hydrożel nadmiar usunie wchłaniając ją powiększając swoją objętość (stanie się jakby zastygłą galaretką)
  • wraz z wodą magazynuje składniki odżywcze
  • w chwili niedoboru wody uwalnia ją wraz ze składnikami odżywczymi (wówczas się kurczy)
  • pęczniejąc i kurcząc się spulchnia i napowietrza ziemię w doniczce
  • znacząco zmniejsza częstotliwość podlewania

W chwili wyjazdy na urlop jeden problem mniej. Obfite nalanie wody do doniczki i można zapomnieć o podlewaniu na czas wyjazdu.

Przesadzanie krok po kroku

  • kilka godzin przed przesadzaniem należy roślinę obficie podlać, łatwiej będzie ją w delikatny sposób wyjąć z doniczki
  • bryła korzeniowa musi zostać rozluźniona, trzeba się dokładnie pozbyć jałowego podłoża delikatnie wytrząsając dłonią ziemię
  • korzenie uszkodzone, zeschnięte i te najdłuższe można przyciąć, pobudzi to roślinę do wypuszczenia nowych
  • dno zawsze wykłada się warstwą drenażową (kamyczki, żwir, keramzyt), dopiero na nią ziemię wymieszaną w odpowiednich proporcjach hydrożelem (wg. zaleceń producenta)
  • roślinę po włożeniu zasypuje się podłożem do takiej wysokości by podstawa pędów pozostała nad powierzchnią. By ziemia dobrze wypełniła przestrzenie między korzeniami dobrze jest roślinę umieścić głęboko a w trakcie dosypywania ziemi delikatnie ją unosić do góry. Wówczas korzenie idealnie się ułożą
  • a teraz obfite podlewanie, a gdy woda wsiąknie uzupełnić należy podłoże na odpowiednią wysokość (podstawa pędu nad powierzchnią a ziemia 1-2 cm poniżej poziomu doniczki)
  • w zależności od rośliny pierwsze nawożenie za 2-3 tygodnie nawozem dedykowanym

Przesadzanie kaktusów – jak przesadzać kaktusy

Kaktusowate (Cactaceae Juss., zwyczajowo nazywane kaktusami) to rodzina sukulentów łodygowych wieloletnich, zielnych lub częściowo zdrewniałych, która należy do rządu goździkowców. Ta rodzina to około 200 rodzajów a w tym zawiera się nawet 2000 gatunków tych roślin. Pochodzą z obydwu Ameryk i w coraz większej ilości są sprowadzane do Europy, gdyż wciąż rośnie zainteresowanie tymi niezwykłymi roślinami. Nie tylko zdobią, ale również leczą a wiele z nich jest jadalnych. Niestety wciąż rosnące grono smakoszy na całym świecie, jak i zmiany klimatyczne i gospodarcze sprawiają, że wiele gatunków zostaje skazanych na wyginięcie. Dobrze wiec, że na świecie jest coraz więcej kolekcjonerów tych nietuzinkowych roślin.

przesadzanie i sadzenie kaktusów

Kiedy przesadzać kaktusy

Zaczynając przygodę z kaktusami trzeba przede wszystkim wiedzieć, że kaktusy nie lubią przesadzania. I jeśli już to czynimy, to trzeba zapewnić im takie warunki, by nie było potrzeby przesadzania rośliny przez lata. Zdarza się jednak, że nie ma wyjścia i trzeba kaktusowi zmienić doniczkę bo np. z tej obecnej już wyrósł. Zmiany są konieczne również wówczas, gdy zauważymy w podłożu szkodniki albo stało się ono już tak słabej jakości, że trzeba je wymienić na wartościowe.  Przesadzamy również te świeżo zakupione, najczęściej rosną bowiem w ciasnych, plastikowych i nieładnych doniczkach, a u nas mają przecież prezentować się pięknie. Ale jeśli kaktus ma w niej dobre podłoże i wystarczająco dużo miejsca, to na czas jakiś może wystarczyć ładna osłonka.

Młode okazy można przesadzać nie częściej niż co 2 lata a te starsze nawet co 5 lat. Jeśli roślina nie ma już zbyt ciasnej doniczki, to wystarczy zebrać nieco wierzchniej warstwy ziemi (uważając by nie uszkodzić korzeni) i w to miejsce wsypać mieszankę dedykowaną kaktusom.

Jak się przygotować do przesadzania kaktusów

Generalnie kaktusy można przesadzać przez cały rok. Warunek jest taki, że w tym momencie nie mogą kwitnąć. Jednak najlepszym momentem ich przesadzania jest przełom stycznia i lutego. Jest to czas, gdy rośliny są przed wejściem w fazę wegetacji. W okolicach marca zaczynają już bowiem kwitnąć.

Zanim zaczniemy rośliny przesadzać, trzeba co najmniej tydzień wcześniej zaprzestać podlewania. Najlepiej bowiem jest przesadzać kaktusy gdy podłoże jest suche.

Większości kaktusów nie da się przenosić z doniczki do doniczki gołymi rękami. Można kupić specjalne szczypce do ich przesadzania. Równie dobrze sprawdzą się te do sałaty. Mogą to być również grube rękawice albo kilka stron gazety, którą można zwinąć w rulon.

Nowa doniczka powinna być nieco większa od obecnej. W dnie musi być do najmniej jedna dziurka, która umożliwi odpływanie nadmiarowi wody. Kaktusy zbytniej wilgoci nie tolerują i przy nadmiarze wody w doniczce bardzo szybko zaczynają im gnić korzenie. Kształt doniczki powinien być dopasowany do danego gatunku, niektóre wymagają doniczek bardziej płaskich a szerokich a inne znów wysokich i wąskich, wszystko zleży od budowy bryły korzeniowej.

Przesadzanie kaktusów

Kaktusy to rośliny niezwykle wytrzymałe, ale na suszę. Sama ich struktura jest bardzo delikatna i z wielką ostrożnością należy się zabrać za ich przesadzanie. Z małymi okazami nie ma problemu. Wystarczy przechylić doniczkę do góry nogami i wytrząsnąć roślinę. Te większe dobrze jest wyciągać pionowo do góry za pomocą szczypców czy rękawiczek. Ale tu uwaga! Kaktusy mają bardzo delikatną bryłę korzeniową i jeśli zbyt intensywnie będziemy próbowali je wyszarpnąć z donicy, wszystkie te korzenie mogą się od rośliny oderwać.

Gdy już kaktus opuścił donicę sprawdzamy stan jego korzeni. Staramy się delikatnie je oczyścić ze starego podłoża. Następnie usuwamy ostrym sekatorem te noszące ślady chorób, uszkodzone, wyschnięte czy przerośnięte.  I teraz ważne: nie wkładamy kaktusa do przygotowanej wcześniej doniczki, ale odkładamy go na 5 dni, by powstałe w wyniku cięć ranki na korzeniach miały czas by się zabliźnić. Można się wspomóc jakimś dobrym ukorzeniaczem, który w składzie ma środek grzybobójczy. Po tych kilku dniach możemy już sadzić kaktusa do wcześniej przygotowanej doniczki. Na dno wsypujemy oczywiście nieco żwirku lub keramzytu jako warstwę drenażową. A następnie podłoże właściwe. Ale tu jedna uwaga. Kaktusy nie tolerują przelania, stanie w wodzie szkodzi im bardziej niż susza. I jest sposób by się przed namiarem wody zabezpieczyć a jednocześnie jeszcze bardziej ograniczyć konieczność podlewania. Tym sposobem jest zastosowanie hydrożelu. Jest to substancja, która dzięki niezwykłym zdolnościom absorpcyjnym wchłonie nadmiar wody (wielokrotnie powiększając swoją objętość) a w okresie jej niedoboru będzie wilgoć powoli oddawać roślinie. Wystarczy kilka gram zmieszać z podłożem (stosować zalecenia producenta) i taką mieszankę wsypać na warstwę drenażową. Hydrożel będzie chłonął nie tylko wodę ale i substancje odżywcze znajdujące się w podłożu, uwalniając je wraz z wilgocią. Kaktusy częstego podlewania nie wymagają, ale dzięki hydrożelowi będzie to czynność jeszcze rzadsza, co jest świetnym rozwiązaniem dla osób, których często nie ma w domu. Gdy już na dnie mamy warstwę drenażową a na niej mieszankę ziemi z piaskiem (można taką bez problemu kupić gotową) i hydrożelem, możemy dopełnić doniczkę podłożem, w środku zrobić odpowiedniej wgłębienie i delikatnie umieścić kaktus w taki sposób, by cała bryła korzeniowa była ukryta pod powierzchnią a nasada kaktusa z pędem górnym została na powierzchni. Później dosypujemy ziemię wkoło potrząsając co chwilę doniczką by równomiernie się rozłożyła i wypełniła przestrzenie między korzeniami. Następnie uklepujemy ją łopatką.

Pielęgnacja kaktusów po przesadzeniu

Przeciwieństwie do innych roślin kaktusów zaraz po przesadzeniu się nie podlewa. I to przez kolejny tydzień. Kaktus dobrze osiądzie i wówczas można podlać niewielką ilością wody. Na szczęście jej nadmiar zostanie wchłonięty przez hydrożel. Jeśli nie chcemy zbyt często przesadzać kaktusów, raz w miesiącu możemy zastosować nawóz dla nich przeznaczony. Hydrożel zastosowany w trakcie przesadzania ma żywotność 6-8 lat w zależności od podłoża i warunków.

Sadzenie i przesadzanie rododendronów

Rhododendron to nazwa botaniczna roślin, która z greckiego oznacza „drzewo różane”. Te zimozielone to różaneczniki, choć zwyczajowo to właśnie je nazywa się rododendronami a te gubiące liście na zimę to azalie.

przesadzanie rododendronów

Gdy zaczynamy przygodę z uprawą rododendronów, często sprawia nam to problemy i szybko się zniechęcamy widząc jak krzew, który właśnie nabyliśmy po posadzeniu zaczyna zamierać. Ale uprawa tych przepięknych roślin wcale nie jest trudna, wystarczy tylko zgłębić kilka tajników jej dotyczących. Należy jedynie dobrze przygotować stanowisko, jak i samą roślinę, a nie ma mowy by się nie przyjęła i nie cieszyła oczu pięknem swych nietuzinkowych kwiatostanów.

Wybór miejsca i podłoże

W zasadzie rododendrony będą sobie radziły w każdym miejscu. Ale generalnie różaneczniki preferują stanowiska zacienione. Ale ten cień nie jest tak ważny latem, co może zaskakuje, ale zimą. Silny mróz w połączeniu z silnym wiatrem mogą bowiem doprowadzić je do zaschnięcia w skutek wyparowania z roślin wody poprzez liście. Zamarznięta ziemia bowiem nie dopuszcza nowej jej dawki do korzenni. Ale za to te, które rosną w słońcu będą miały więcej kwiatów. Azalii to nie dotyczy, gdyż na zimę gubi liście.

Po wyborze stanowiska trzeba zadbać o dostosowanie podłoża do wymagań roślin. Tu powstaje pierwszy, poważny błąd. Można kupić gotowe podłoże, ale często ma ono zbyt mało składników odżywczych, niezbędnych dla rododendronów. Ma natomiast odpowiedni dla nich odczyn, a lubią ziemię kwaśną. Im mniej będzie kwaśna, tym większy będą miały problem z pobieraniem i przyswajaniem składników odżywczych. Dobrze jest ją dodatkowo wymieszać z kompostem, wiórami czy sosnową korą.  Dodatkowo podłoże pod rododendrony musi być przepuszczalne, gdyż rośliny te nie znoszą stania w wodzie, jednocześnie powinno utrzymywać stałą wilgotność. Taką wodną równowagę można osiągnąć w jeden sposób. Idealnym rozwiązaniem jest tutaj zastosowanie hydrożelu. Jest to substancja pochodzenia naturalnego, sztucznego lub mieszanego w postaci najczęściej granulek, które absorbują wodę z otoczenia powiększając swą objętość nawet kilkaset razy. Bez problemu usuną z podłoża nadmiar wody a w chwili jej niedoborów hydrożel będzie ją sukcesywnie uwalniał nawadniając tym samym rośliny. Absorbuje nie tylko wodę, ale również składniki odżywcze, które wraz z wilgocią mogą być pobierane przez rododendrony. W zależności od producenta może regulować poziom wilgotności w podłożu przez 6 do 8 lat. Po tym czasie ulega biodegradacji. Jest to substancja w pełni nieszkodliwa dla roślin i środowiska.

Sadzenie rododendronów

A teraz najważniejsza czynność. Jeśli ją wykonamy zgodnie z poniższym opisem, to mało prawdopodobne by rośliny się nie przyjęły. Mowa tutaj o sadzeniu rododendronów. I choć sposób sadzenia roślin wydaje się z pozoru dość drastyczny, to zapewni naszym roślinom dobry start.

O co chodzi? O dość brutalne przygotowanie do sadzenia korzeni. Są one ściśnięte w małej donicy, w której go kupujemy. A system korzeniowy krzewów jest bardzo mocno rozbudowany. Jest więc w tym pojemniku ściśnięty i zbity do granic możliwości. Najczęściej jest to powodem wrastania korzeni do środka. I tu jest problem, gdyż rododendrony pobierają wodę z substancjami odżywczymi poprzez korzenie zewnętrzne. Jeśli zatem przerosną one do środka, to są marne szanse by roślina mogła się nawadniać i odżywiać w wystarczającym stopniu. To dlatego różaneczniki i azalie bardzo często włożone z donicy wprost do ziemi po jakimś czasie powoli zamierają. Dlatego zaraz po uwolnieniu rośliny z donicy wkładamy ją na 15 minut do wiadra z wodą by korzenie dobrze nasiąknęły wilgocią. Po wyjęciu z wody bierzemy pazurki i dokładnie wyczesujemy całą bryłę korzeniową. Po tym zabiegu wszystko korzenie powinny luźno i swobodnie zwisać. Trochę się z tym trzeba naszarpać, ale to niezbędny zabieg by różaneczniki i azalie bez problemu się przyjęły i cieszyły nas później swym pięknem. Jeśli przeczytaliście o tym już po posadzeniu roślin, żaden problem. Można je wykopać, korzenie wyczesać i posadzić ponownie.

Gdy roślina jest gotowa, zabieramy się za przygotowanie miejsca. Dołek powinien być płaski, ale za to szeroki, bo tak jak wspominaliśmy wyżej korzenie rosną na zewnątrz, nie w głąb. Optymalne wymiary to 30 cm głębokości i 60 cm szerokości. Oczywiście nie trzymamy się ściśle tych wielkości, gdyż trzeba spełnić jeszcze jeden warunek, a mianowicie korzenie u nasady rośliny muszą wystawiać ponad ziemię jakieś 2-3 cm. Rododendrony wówczas będą miały pełną zdolność do pobierania pokarmu, mając dostęp do tlenu. Jak już dobrze umieścimy różanecznik czy azalię w dołku, to częściowo ją zasypujemy wcześniej przygotowanym podłożem z wymieszanym hydrożelem (dawkowanie na opakowaniu, najczęściej jest to kilka gram). Następnie obficie podlewamy roślinę by ziemia dobrze wypełniła miejsca między korzeniami. Później dołek dopełniamy, pamiętając oczywiście o pozostawieniu wystających korzeni, wyrównujemy, lekko dociskamy i znów obficie podlewamy. Nadmiar wody zostanie wchłonięty przez hydrożel, który oprócz tego, że reguluje ilość wody w podłożu to jeszcze wciąż powiększając i zmniejszając swoją objętość spulchnia i napowietrza glebę, co dla różaneczników i azalii jest bardzo przydatne.

Monstera – uprawa, nawożenie i przesadzanie

Monstera dziurawa ze względu na swoje możliwości dorastania nawet do dwóch i pół metra i niebanalnej, egzotycznej urodzie stała się ulubienicą dekoratorów wnętrz. Do tego jest zupełnie niekłopotliwa w uprawie. Pochodzi z lasów tropikalnych, gdzie występuje w warunkach naturalnych od południowego Meksyku aż po Panamę. W Meksyku jest rośliną jadalną a przysmakiem są jej owocostany, które smakiem przypominają słodkiego ananasa. A teraz ma swoje pięć minut jako roślina ozdobna oraz motyw dekoracyjny.

monstera

W naturze monstera jest zwykle rośliną płożącą, wyposażona jest w chwytne korzenie powietrzne. Jeśli chcemy by się pięła, musimy zaopatrzyć ją w silne podpory. Rośnie jednak bardzo wolno, w sezonie przyrasta jej jeden, góra dwa liście. Choć w naszych warunkach nie zdarza się by zakwitła, w naturze i kwitnie i owocuje.

Wymagania monstery

Monstera często wybierana jest jako dekoracja mieszkań, domów czy biur, gdyż jest rośliną niezwykle tolerancyjną wobec nawet dość niesprzyjających warunków zewnętrznych a do tego prostą w uprawie. Ale dobrze jest spełnić kilka jej wymagań by cieszyć przez lata oczy jej niebanalnym pięknem.

A zatem:

  • nie lubi stanowiska nasłonecznionego, gdyż słońce może popalić jej liście. Powinna stać w miejscu jasnym, oddalonym kilka metrów od okna. Ale gdy ma za mało światła, liście są małe, słabo rosną a z czasem więdną.
  • temperatura otoczenia powinna oscylować w okolicy 24oC i trzeba pilnować by zimą nie spadła poniżej 13oC, gdyż na liściach pojawią się wówczas żółte plamy.
  • jest to roślina wrażliwa na przeciągi.
  • co dwa tygodnie powinna mieć przecierane delikatną i mokrą szmatką liście

Rozmnażanie i przesadzanie monstery

Młoda roślina wymaga przesadzania każdej wiosny. Co roku doniczka powinna być większa. Lubi podłoże torfowe i przepuszczalne, do tego stale lekko wilgotne, nie powinna być ani przesuszana, ani przelewana. Optymalne podłoże można jej zapewnić zastosowawszy przy przesadzaniu hydrożel, którego niewielką ilość trzeba wymieszać z ziemią w trakcie przesadzania. Jest to substancja w postaci granulatu, która chłonie nadmiar wody, zwiększając swoją objętość nawet kilkaset razy. Dzięki zastosowaniu hydrożelu możemy dużo rzadziej podlewać monsterę. Hydrożel będzie stopniowo uwalniał wodę, zapewniając roślinie optymalną ilość wody. Swoje właściwości zachowuje przez 6 do 8 lat, w zależności od rodzaju podłoża, z którym został zmieszany. Po tym czasie ulega biodegradacji.

Starszych roślin już się nie przesadza, dlatego zmieniając donicę monsterze ostatni raz należy zadbać by była odpowiednio duża. Raz na rok lub dwa trzeba tylko wymienić wierzchnią warstwę podłoża na nowe i żyzne.

Jeśli chcemy rozmnożyć monsterę, wystarczy uciąć jej wierzchołek i włożyć do naczynia z wodą. Po pewnym czasie wypuści korzenie i można posadzić nową roślinę do doniczki (nie zapominając o hydrożelu).

Pielęgnacja

Monstera lubi wilgotne podłoże, ale również wysoką wilgotność powietrza, dlatego koniecznym jest zraszanie jej co najmniej dwa razy w tygodniu miękką, odstaną wodą.

Od wiosny do jesieni dobrze jest ją co 2-3 tygodnie zasilać nawozem do roślin zielonych.

Roślinie bardzo szkodzi nadmiar wody, dlatego tak przydatny w jej uprawie jest hydrożel. Gdy ma zbyt mokre podłoże jej starsze liście zaczynają żółknąć a następnie brunatnieją.

W zimie trzeba ją postawić jak najdalej od kaloryfera lub kominka, ich bliskość zbyt mocno wysusza w koło powietrze.

Jak sadzić bulwy kalii?

Cantedeskia, kalijka, kalia (Zantedeschia Spreng) jest rośliną z rodziny obrazkowatych, obejmujących osiem gatunków. Pochodzą one z Afryki południowo-środkowej. Jedynym gatunkiem, który przyjął się na całym globie oprócz Antarktydy jest Zantedeschia aethiopica (kalia etiopska) o pięknych białych kwiatach, które są bardzo popularne jako kwiaty cięte wykorzystywane, o dziwo, równie chętnie w wiązankach ślubnych jak i pogrzebowych.

sadzenie bulw kalii

Wszystkie inne kolorowe kalie to już międzygatunkowe hybrydy, które są niezwykle różnorodne nie tylko pod względem barw, ale również wysokością (od 20 do 80 cm) jak i średnicy kwiatostanów (od 1,5 do 10 cm). Kwiaty ogrodowe kwitną od końca czerwca, te uprawiane na potrzeby kwiaciarstwa mogą kwitnąć w dowolnym momencie roku. Barwy kwiatów są w zasadzie wszystkie możliwe z palety barw, oprócz niebieskiej.

Wymagania uprawowe kalii

Dla tych uprawianych w ogródku kalii etiopskich powinno się wybrać stanowisko półcieniste. Jeśli będzie miała rosnąć w słońcu, trzeba pamiętać o częstym podlewaniu, kalia potrzebuje podłoża o stałej wilgotności, gdyż jest to roślina bagienna. Bardzo dobrze czuje się na glebach gliniastych i ciężkich, jeśli podłoże w naszym ogrodzie jest lekkie i przepuszczalne, trzeba stale dostarczać jej wilgoci albo posadzić przy stawie lub oczku wodnym.

Kalie kolorowe, tzw. mieszańce, można uprawiać zarówno w ogrodzie jak i donicach. Ogólnie nazywane są mini-kaliami, gdyż z reguły są niższe niż kalia etiopska, choć są i takie, które ją przerastają, więc określenie to nie zawsze jest adekwatne. Mini-kalie wolą podłoże bardziej lekkie i przepuszczalne, ale również wilgotne o odczynie obojętnym do lekko kwaśnego. Te uprawiane w donicach lub skrzynkach muszą być podlewane codziennie i przynajmniej raz w tygodniu zasilane nawozem dedykowanym kaliom (powinien zawierać jak najmniej azotu).

Sadzenie kalii

Jeśli podłoże, w którym chcemy posadzić mini-kalie jest ciężkie i gliniaste to w wykopanym dołku trzeba pod bulwy przygotować również co najmniej 10 cm drenażu z kamieni, żwiru lub keramzytu, albo z tych wszystkim komponentów zmieszanych razem. Jeśli tego nie zrobimy a lato będzie chłodne i mokre, to bulwy kalii zgniją. Na powierzchni powinno się również rozsypać kamyczki, dzięki ściółkowaniu bowiem ochronimy bardzo wrażliwe korzenie przed przegrzaniem, które może doprowadzić do tego, że kwiaty nie zakwitną.

Jak widać wilgotność podłoża dla wszystkich gatunków kalii jest sprawą kluczową w jej uprawie. Kalia musi mieć mokro. Ale już zbyt mokro mieć nie może. Trudno utrafić. Jest jednak sposób by zapewnić roślinom stałą wilgotność a sobie pozwolić na wyjazd czy odpoczynek od codziennego precyzyjnego podlewania. Tym wspólnikiem w uprawie kalii może stać się hydrożel. Drobny w sumie granulat, który ma moc powiększania swej objętości nawet kilkaset razy. Potrafi wodę chłonąć jak gąbka, usuwając jej nadmiar spod bulw kalii. Ale gdy podłoże wysycha, tę samą wodę uwalnia kurcząc się i oddając ją roślinie. I tak może to robić przez 6-8 lat, w zależności o rodzaju podłoża, które z czasem doprowadza hydrożel do biodegradacji (substancje w podłożu zawarte).

Dlatego gdzie byśmy kalii nie sadzili, warto podłoże przed wysadzeniem bulw wymieszać z hydrożelem.

Wszystkie bulwy na wierzchniej stronie mają wyrostki a na spodzie są gładkie. Sadzimy je na głębokości od 7 do 10 cm. Ta strona z wyrostkami musi być skierowana ku górze.

Kalie jesienią

Gdy kalie zaczynają przekwitać, zewnętrzna strona kielichów najpierw zaczyna zielenieć. I to jest ten moment, gdy trzeba podjąć decyzję czy pęd poświęcić czy też zostawić, żeby wykształcił nasiona. Jest albo – albo. Jeśli zostawiamy pęd, to bulwa nie będzie rosnąć i może się zdarzyć, że wykopiemy ją przed zimą mniejszą niż zakopywaliśmy. Stawiamy zatem albo na rozwój bulwy (którą można później dzielić) albo na rozwój nasion, z których można wyhodować kolejne kalie (nie mając żadnych gwarancji, że będzie miała cechy rośliny matecznej).

A później już można obserwować żółknięcie liści, co jest sygnałem, że roślina przygotowuje się do spoczynku. Bulwy wykopujemy, gdy roślina całkowicie uschnie. Zostawiamy je na 2-3 dni pod dachem, by dobrze obeschły. Oczyszczamy dokładnie z pozostałości po roślinie i w kartonowych pudełkach przechowujemy najlepiej w piwnicy (2-5oC) do wiosny. Jeśli kalie nie zdążą uschnąć przed przymrozkami a wiadomym jest, że zaraz nastąpią, to wykopujemy je bez względu na ich stan. Trzeba pamiętać, że mrozoodporność tych roślin w naszym klimacie jest żadna.

Przesadzanie bukszpanu w donicy

Bukszpan (Buxus) jest rośliną zimozieloną, w naturze rosnącą głownie w klimacie tropikalnym i podzwrotnikowym Ameryki Środkowej, Karaibów i Afryki Południowej. Nieliczne gatunki można spotkać również rosnące w klimacie umiarkowanym Azji oraz Europy. W Polsce jest rośliną uprawianą dla swych zielonych, całorocznych walorów. Nie jest krzewem bardzo wymagającym a do tego jest wdzięcznym materiałem na ogrodowe rzeźby, świetnie sprawdza się w roli żywopłotów, szpalerów, obwódek dla kwietnych klombów. Brak ogrodu również nie stanowi problemu dla uprawy tych pięknych, zawsze zielonych krzewów, wystarczy balkon czy taras i bez problemu będzie rósł w donicach czy skrzyniach.

przesadzanie bukszpanu

Wymagania bukszpanu w donicy

Bukszpan jest rośliną mało wymagającą i łatwą w uprawie. Podłoże powinno być dość żyzne o odczynie obojętnym. Jeśli będzie miało odczyn lekko kwaśny albo lekko zasadowy, również dla bukszpanu nie stanowi to problemu. Stanowisko słoneczne czy zacienione?  Bez różnicy. Zanieczyszczone powietrze również dobrze znosi. Roślina doskonała. Generalnie krzewom nie przeszkadza czasowe przesuszenie czy niskie temperatury. Oczywiście uprawy doniczkowe rządzą się nieco innymi prawami i te wymagają większego zainteresowania z naszej strony. Donice powinno się jednak na zimę okrywać, gdyż przemarznąć mogą korzenie. Wymagają również częstszego nawożenia i podlewania niż te rosnące w gruncie.

Sadzenie bukszpanu w donicy

By zapewnić bukszpanowi optymalne warunki, ważnym jest wybranie odpowiednio dużej donicy, co zapewni roślinie dostatek ziemi z substancjami odżywczymi. Donica lub skrzynia powinna również mieć odpowiednio grube ścianki (terakota lub drewno) co daje ochronę przed mrozem. Podłoże powinno być żyzne, próchnicze o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym. Zadbać również trzeba o otwory w dnie i odpowiednią, najlepiej kilkucentymetrową warstwę drenażu, które zapewnią odpływ nadmiaru wody. O gospodarkę wodną w pojemniku świetnie również zadba hydrożel. Jest to substancja, która chłonie wodę wielokrotnie zwiększając swoją objętość. Pozwala to z jednej strony zagospodarować nadmiar wody a z drugiej hydrożel uwalnia ją stopniowo w okresie jej niedoborów.

Pielęgnacja bukszpanu

Dzięki zastosowaniu hydrożelu można zdecydowanie ograniczyć konieczność podlewania bukszpanu nawet w upalnym, letnim okresie i np. wyjechać na urlop bez obaw, że po powrocie zastaniemy uschnięte krzaczki. Roślinom nie grozi również przelanie, co doprowadziłoby do gnicia ich korzeni i zamierania roślin. Uprawiając bukszpan w donicach nie można zapominać o jego systematycznym nawożeniu. W pojemnikach rośliny mają bardzo ograniczony dostęp do składników odżywczych ze względu na niewielką przestrzeń i ilość podłoża. Na rynku jest sporo dostępnych nawozów dedykowanych bukszpanom. Można zastosować te w formie granulatu, które są najczęściej nawozami długodziałającymi, a substancje odżywcze w nich zawarte uwalniają się powoli i systematycznie przez kilka tygodni. Dostępne są również nawozy w płynie lub żelu. Wiosną dobrze jest stosować nawozy z dodatkiem azotu i magnezu, co pobudzi rośliny do silniejszego wzrostu. Pamiętać jednak należy by nie zasilać azotem bukszpanów później niż w sierpniu by młode pędy zdążyły przed zimą zdrewnieć, co zapewni im mrozoodporność.

Bukszpan jest niezwykle wdzięcznym materiałem, jeśli chodzi o cięcia i nadawanie krzewom różnych kształtów.  Oczywiście te uprawiane w donicach nie będą uzyskiwały spektakularnych wielkości, zatem możliwości formowania krzewów są nieco ograniczone. Ale nie niemożliwe. Cięcia mogą być przeprowadzane do trzech razy w sezonie. Pierwsze wiosną, najlepiej w marcu. Jeśli bukszpany będę tego wymagały, można również skracać gałązki w czerwcu. Natomiast ostatni raz można rośliny formować w sierpniu. Nie powinno się ich ciąć jesienią. Krzewy nie będą miały już wtedy możliwości zaleczyć ran przed zimą, co znacząco ograniczy ich mrozoodporność.

Bardzo ważne jest by zabezpieczyć bukszpany przed mrozami. W gruncie zimują bez problemu, dlatego jeśli jest taka możliwość, można je jesienią zadołować. Nie ma natomiast takiej konieczności, wystarczy donice ustawić na styropianie, który odizoluje ją od podłoża a same krzewy okryć słomowymi chochołami, jutą albo grubą włókniną, co pozwoli im bez uszczerbku zimę przetrwać. W okresie zimowym rośliny powinny być sporadycznie podlewane, nie można bowiem dopuścić do zasuszenia korzeni.

Kiedy i jak sadzić mieczyki?

Mieczyki (Gladiolus), zwane również gladiolami, to rośliny o wyjątkowej urodzie, uprawiane w ogrodach w niezliczonej ilości kolorów. Ich kwiaty zebrane są w kłosowe kwiatostany, które podziwiać można od lipca do sierpnia. Liście mieczyków przypominają swym wyglądem miecze i stąd wzięła się nazwa.

Kiedy i jak sadzić mieczyki

Kiedy i gdzie sadzić mieczyki?

Bulwy mieczyków dostępne są w sprzedaży już z końcem zimy, jednak sadzić można je dopiero w drugiej połowie kwietnia i tak do połowy maja. Ale nie powinno się ściśle trzymać dat. Jeśli zima jest długa i mroźna, do tego podłoże nasiąknięte wodą, to sadząc mieczyki w kwietniu tylko zmarnuje się bulwy. Dobrze jest je sadzić, gdy podłoże jest już wygrzane (powyżej 10oC). Jeśli jednak zima rozpieszczała swym ciepłem lepiej zrobić to już w kwietniu, żeby zbyt późno nie zaczęły kwitnąć.

Mieczyki kochają słońce, wybierając im stanowisko trzeba wziąć to pod uwagę. Może to być ostatecznie półcień. Ale miejsce to musi być osłonięte od wiatru. Podłoże powinno być głęboko przekopane, żyzne, przepuszczalne o odczynie lekko kwaśnym lub obojętnym (6,5-7 pH) i zachowujące stałą wilgotność.

Gladiole co roku powinno się sadzić w innym miejscu, wrócić do poprzedniego nie można wcześniej niż po kilku latach. Wybierając miejsce należy unikać sąsiedztwa kwiatów, które mogą być potencjalnymi nosicielami chorób grzybowych i wirusowych, mowa tu o bratkach, astrach, petuniach, liliach, floksach czy ostróżkach. Również rabaty po warzywach czy owocach nie są odpowiednim dla nich siedliskiem. Dotyczy to grochu, fasoli, dyni, buraków, ogórków, pomidorów i truskawek.

Jak sadzić mieczyki?

Do sadzenia wybrać należy tylko bulwy zdrowe. Te uszkodzone przez szkodniki, zasuszone, mające plamy lub noszące ślady chorób czy pleśni lepiej wyrzucić. Przed sadzeniem bulwy powinno się przez piętnaście minut moczyć w preparacie grzybobójczym albo skorzystać z zaprawy nasiennej, a po tym zabiegu dokładnie je osuszyć.

Podłoże powinno zostać starannie i głęboko przekopane. Jeśli jego żyzność pozostawia wiele do życzenia, trzeba je wymieszać choćby z kompostem lub innym podłożem organicznym. By zapewnić roślinom optymalną wilgotność ziemi wraz z kompostem można również wymieszać hydrożel. Jest to substancja, która chłonie wodę w dużych ilościach, magazynuje ją dzięki wielokrotnemu zwiększaniu swojej objętości, po czym oddaje wilgoć roślinom w trakcie suszy. Służy jako magazyn wody przez 6 do 8 lat (w zależności od rodzaju podłoża), po czym hydrożel ulega biodegradacji. Dzięki jego zastosowaniu można ograniczyć podlewani tylko do momentów, gdy panuje już długotrwała susza.

Bulwy umieszcza się w podłożu na głębokości 10 centymetrów (posadzenie ich zbyt płytko może spowodować późniejsze przewracanie się gladioli). Jeśli sadzone są odmiany najwyższe, pamiętać należy o palikach już na etapie ich sadzenia.

Bulwy mieczyków nie są mrozoodporne, dlatego po okresie wegetacji roślin trzeba je wykopać, oczyścić i w odpowiednich warunkach przezimować. A wiosną znów wysadzić w ogrodzie.