Kiedy i jak przesadzać anturium Andrego?

Anturium Andrego (Anthurium andraeanum) jest gatunkiem rośliny z rodziny obrazkowatych. Rośnie w lasach równikowych w stanie dzikim jaki epifit. Jego nazwa pochodzi od francuskiego botanika, Edouarda Andre’go (1840-1911), który tę roślinę odkrył. W naszym klimacie bardzo często uprawiana na kwiat cięty lub w doniczkach ze względu na swój niepowtarzalny urok.

Sam kwiat anturium ma kształt wydłużonej kolby, w skład której wchodzi mnóstwo malutkich kwiatuszków. Element, który zachwyca to liść przykwiatkowy. Ma mięsistą, lekko pofałdowaną budowę, połyskującą woskowo powłokę i jest barwy czerwonej. Liście mają budowę sercowatą do strzałkowej, są ciemnozielone, skrętoległe dorastające do 40 cm o szerokości do 16 cm.

anturium przesadzanie

Wymagania uprawowe anturium Andrego

Roślina ta w warunkach naturalnych rośnie jakby spojona z innymi, można rzec wisi w powietrzu. Nie jest pasożytem, inne rośliny służą jej tylko za podpory. Pod koronami drzew ma światło rozproszone. I takiego też wymaga w uprawie doniczkowej. Dlatego dobrze jest by stała przy oknie, ale za firaną. Bezpośrednie słońce poparzy jej liście. Jako roślina lasów tropikalnych kocha ciepło i możliwie wysoką wilgotność otoczenia.

Odpowiednie podłoże dla anturium musi być przede wszystkim lekkie i przepuszczalne. Powinno być do tego żyzne, najlepiej torfowe z dodatkiem liściastego kompostu. Ziemia musi mieć również kwaśny odczyn (pH 4,5-5,5). Roślinie należy zapewnić róznież stałą, umiarkowaną wilgotność.

Przesadzanie anturium

Pędy anturium są krótkie, przyrastają natomiast w dość specyficzny sposób i jednocześnie są podpierane przez korzenie przybyszowe. To sprawia, że roślina dość szybko zaczyna „wychodzić” z doniczki i dlatego wymaga dość częstego przesadzania. Ale zawsze musi to być tylko nieco większa doniczka, ograniczona przestrzeń sprawia, że anturium bardziej obficie kwitnie.

Ważne, by przed przesadzeniem anturium Andrego przygotować dobre dla rośliny podłoże. Musi być i żyzne, i przepuszczalne, i wilgotne. W tym celu trzeba zmieszać ze sobą kwaśny torf, kompost (najlepiej liściowy), nieco piasku i do tej mieszanki dodać również potłuczony keramzyt lub drobny perlit. Keramzyt lub drobne kamyczki trzeba również przeznaczyć do stworzenia kilkucentymetrowej warstwy drenażowej.

Anturium musi mieć zapewnioną stałą, umiarkowaną wilgotność podłoża, ale korzenie nie mogą stać w wodzie, są na to bardzo wrażliwe i szybko gniją. Roślina nie może być również narażona na przesuszenie, błyskawicznie zaczynają wówczas zasychać końcówki liści. A zastosowanie lekkiego podłoża przesuszeniom sprzyja, zwłaszcza gdy trzeba wyjechać. Jest jednak doskonały sposób na stworzenia balansu między nadmiarem a niedoborem wilgoci, bez stałego pilnowania podlewania. Wystarczy do tworzonego podłoża dodać odpowiednią (wg. zaleceń producenta) ilość hydrożelu. Jest to substancja składająca się z polimerów, które mogą mieć pochodzenie naturalne, mogą być stworzone sztucznie lub w sposób mieszany. Działa w ten sposób, że pochłania nadmiar wody, zwiększając przy tym swoją objętość. Wraz z wodą magazynuje składniki odżywcze. Gdy więc anturium podlejemy, hydrożel wchłonie wodę i będzie ją stopniowo uwalniał, gdy wilgoci w otoczeniu będzie brakować. Tym sposobem znacząco ograniczymy częstotliwość podlewania. Na tym jego zalety się nie kończą. Zwiększając swoją objętość nawet kilkaset razy i kurcząc się, hydrożel spulchnia jednocześnie podłoże zapewniając korzeniom dopływ powietrza. Po 6-8 latach hydrożel ulega biodegradacji.

Gdy mamy już gotowe podłoże możemy zająć się przesadzaniem. Doniczka powinna w dnie mieć otwór. Na spód układamy nieco keramzytu (stosując hydrożel możemy ograniczyć jego ilość), na to warstwę podłoża. Gdy wyjmiemy anturium ze starej doniczki, dobrze jest dokładnie oczyścić jego korzenie ze starego podłoża i przyciąć uszkodzone korzenie. Wkładamy roślinę do nowej doniczki dość głęboko i przysypujemy ziemią. Roślinę nieco unosimy i lekko potrząsamy doniczką, żeby podłoże dobrze wypełniło przestrzenie między korzeniami. Na koniec dosypujemy ziemi, uciskamy podłoże a roślinę obficie podlewamy. Nadmiar wody usuwamy ze spodka.

Nawet jeśli zapewniliśmy anturium na tyle dużą doniczkę, że roślina z niej nie wychodzi, to i tak wymaga wymiany podłoża przynajmniej raz na dwa lata. Powodem jest podlewanie rośliny wodą z kranu. Dostarczamy w ten sposób dużą ilość wapnia, co dość szybko zmienia odczyn gleby z kwaśnego na zasadowy, a takiego anturium nie toleruje i szybko zaczyna marnieć.

Przesadzając anturium albo wymieniając podłoże możemy ją jednocześnie w prosty sposób rozmnożyć. Wystarczy delikatnie rozdzielić korzenie, będzie wtedy wyraźnie widać, że bryła składa się z kilku części, które łatwo można pociąć ostrym, zdezynfekowanym nożem. Często też tworzą się ukorzenione pędy boczne, które można zwyczajnie oderwać, nawet gdy rośliny się nie przesadza.

Pielęgnacja anturium

Anturium przede wszystkim potrzebuje odpowiedniej wilgoci. Dlatego w pielęgnacji rośliny kluczowe jest podlewanie. Po zastosowaniu hydrożelu na pewno jest to mniej kłopotliwe. Najczęściej podlanie raz w tygodniu wystarczy. By nie przejmować się usuwaniem nadmiaru wody z podstawka a jednocześnie zapewnić naziemnej części rośliny minimum wymaganej wilgotności dobrze jest przeznaczyć dość głęboki podstawek i wypełnić go do brzegów keramzytem. Doniczka nie będzie wówczas stała w wodzie i nie zaszkodzi to korzeniom a jednocześnie dzięki wodzie będzie tworzył się mikroklimat, tak anturium potrzebny. Anturium powinno być podlewane wodą miękką, odstaną. Idealnie by było, gdyby była to deszczówka.

Dobrze jest roślinę zasilać, zwłaszcza w trakcie kwitnienia. Może to być biohumus a może nawóz przeznaczony dla roślin kwitnących ze zmniejszoną dawką azotu.

Dolne liście anturium sukcesywnie obumierają a roślina traci na atrakcyjności. Można ją wówczas ściąć zostawiając część międzywęźli i ukorzenić tak ścięty wierzchołek w wodzie lub w mokrym podłożu. Anturium nie przepada za cięciem, dlatego usuwa się tylko zeschnięte liście albo kwiatostany.

Przesadzanie dużych drzew. Jak przesadzić duże drzewo?

Konieczność przesadzenia dużego drzewa nie zdarza się często. A jednak czasami jest tak, że z względu np. na budowę, albo zbyt bliskie sąsiedztwo budynku, któremu zaczynają zagrażać korzenie i konary, trzeba coś z drzewem zrobić. Oczywiście najprościej jest je ściąć, ale szkoda, bo skąd takie pięknie ocieniające teren później wziąć? Jest na to sposób. Prosty nie jest, ale nie jest niewykonalny. Takie duże, piękne drzewo można przesadzić. Ale trzeba się dobrze przygotować i całe przedsięwzięcie zaplanować.

przesadzanie duzych drzew

Przygotowania do przesadzenia

Im drzewo bardziej wiekowe, tym większy jego rozmiar i dlatego całemu temu procesowi należy poświęcić więcej uwagi. Przesadzanie, to nie jest to za czym drzewa przepadają, zwłaszcza te już dobrze zakorzenione w gruncie. Ale jedne znoszą je lepiej, inne dużo gorzej. Drzewa, które się do przesadzania w zasadzie nie nadają, to sosna pospolita. Rzadko się zdarza, by jej przesadzenie przyniosło pożądany efekt, najczęściej drzewo zamiera. Może się to udać w przypadku świerka, wierzby czy jodły, ale lekko nie będzie. Z innymi drzewami powinno pójść dość gładko, oczywiście przy zachowaniu wszystkich poniżej opisanych zasad.

Przygotowania do przesadzenia dużego drzewa zacząć trzeba dwa lata wcześniej. To jest czas potrzebny drzewu na regenerację i zagęszczenie podciętych korzeni i stworzenie zwartej bryły korzeniowej. W tym okresie należy zapewnić również roślinie dostęp do maksymalnej ilości składników odżywczych, by się wzmocniło.

Wiosną pierwszego roku należy wokół drzewa wykopać rowek półmetrowej głębokości i 20 cm szerokości. Rowek powinien się znaleźć się minimum pół metra od drzewa. Im większe drzewo, tym dalej trzeba go wykopać.

Wszystkie korzenie na które podczas kopania trafimy muszą zostać przecięte piłą lub sekatorem, w zależności od grubości. Rowek ten trzeba wypełnić kompostem (najlepiej liściowym) lub torfem, albo jedno z drugim wymieszać. W ten sposób stworzymy idealne warunki dla rozwoju mnóstwa drobnych korzonków, które ten wykop w ciągu tych dwóch lat wypełnią.

Przed samym przesadzaniem należy dość mocno przyciąć koronę drzewa. Będzie to pomocne zarówno przy transporcie drzewa, ale również pozwoli roślinie skupić się na ponownym ukorzenieniu się a nie na zasilaniu pędów a później liści w składniki pokarmowe. Drzewo z przyciętą koroną dużo szybciej się przyjmie.

Wykopanie starego drzewa

Duże znaczenie w procesie przesadzania dużego drzewa ma pora roku. Jeśli jest to drzewo liściaste, to nie powinno mieć liści, ale nie może się to odbywać zimą. Optymalne warunki panują wiosną i jesienią.

Jeśli nasze drzewo jest ogromne, to tu nasza rola się kończy. Trzeba wynająć firmę, która ma odpowiedni sprzęt by takie drzewo wykopać i przewieźć. Jeśli jednak drzewo jest nieco mniejsze, a my dysponujemy sprzętem i pomocą, to przeprowadzkę czas zacząć.

Jeśli korona jest już przycięta, trzeba zabrać się za wykopywanie drzewa. Kluczową kwestią są korzenie, na które trzeba szczególnie uważać i jak najmniej, zwłaszcza tych, które wyrosły w rowie uszkodzić. To od ich kondycji będzie zależało, że drzewo da radę przyjąć się w nowym miejscu. Okopywanie drzewa zaczynamy w odległości od pnia mniej więcej w 2/3 wielkości korony. Najlepiej jest to robić widłami, wówczas nie będziemy odcinali korzeni a je podważali i oczyszczali jednocześnie z podłoża. I tak po kolei aż będziemy mieli miejsce by podkopywać drzewo pod pniem. Gdy nam się to w końcu uda, wyjmujemy drzewo i kładziemy je obok na przygotowanej wcześniej plandece. Ciągnąc ją będzie nam łatwiej przetransportować drzewo w nowe miejsce. Gdy tam dotrzemy, korzenie trzeba dokładnie owinąć by nie uległy przesuszeniu.

Przygotowanie nowego miejsca

By stare drzewo miało jak największe szanse na przyjęcie się w nowym miejscu, koniecznie jest jego dobre przygotowanie. Dołek musi być sporo głębszy niż długość korzeni i do tego dużo szerszy. Wykopywana ziemia powinna być od razu przesiewana, jeśli jest zanieczyszczona np. po budowie. Gdy dołek jest już gotowy, dodatkowo jeszcze wchodzimy do niego i przekopujemy podłoże, by korzeniom łatwiej było się przebić. Jeśli nie mamy do czynienia z żyznym podłożem, dobrze jest od razu przygotować kompost i torf, by ziemię z nimi przemieszać. Jeśli przesadzamy drzewo iglaste ważne, by torf był kwaśny.

Kluczową kwestią dla drzewa w nowym miejscu jest wilgotne podłoże. Po zasadzeniu drzewa może być z odpowiednią ilością wilgoci problem. Dlatego warto jest skorzystać w trakcie sadzenia nie tylko z torfu i kompostu, ale również z hydrożelu. Niezrównanego polimeru, który chłodnąc wodę może zwiększyć swą objętość nawet kilkaset razu. A w monecie, gdy tej wody będzie w podłożu brakować, zacznie ją oddawać wraz z substancjami odżywczymi, które wraz z wodą zmagazynował. Hydrożel może być substancją naturalną, sztuczną lub mieszaną. W podłożu, w zależności od warunków może funkcjonować od 6 do 8 lat. Następnie ulega biodegradacji. W tym okresie nie zagraża roślinie brak wody. Dlatego warto go trakcie przesadzania drzewa zastosować.

Stare drzewo w nowym miejscu 

Gdy już wszystko jest przygotowane wsypujemy do dołka ziemię, kompost i torf by wypełnić nieco podłoże. Pamiętać należy, że drzewo musi spocząć na takiej samej głębokości, na której rosło wcześniej. Gdy w dołku jest już odpowiednia ilość podłoża, możemy na dno nasypać nieco hydrożelu. Ilość, która będzie nam potrzebna zależy od zaleceń producenta, należy zapoznać się z ulotką. Następnie ustawiamy drzewo i zakopujemy korzenie mieszając torf, kompost, ziemię i hydrożel. Na tym etapie dobrze jest jeszcze obok pnia, między korzeniami wkopać 3 solidne podpory, między którymi drzewo się znajdzie. Każdą warstwę zraszamy wodą by ziemia dokładnie wypełniła przestrzenie między korzeniami i by hydrożel mógł zmagazynować jej maksymalną ilość.

Gdy zakończymy zasypywanie korzeni podłoże dokładnie ugniatamy i na koniec raz jeszcze dokładnie podlewamy. Woda jest bowiem kluczowa w procesie przyjmowania się starego drzewa w nowym miejscu.

Na koniec jeszcze przywiązujemy dokładnie pień do wkopanych podpór, inaczej mocniejszy podmuch wiatru mógłby drzewo przewrócić.

Kiedy i jak przesadzać maliny?

Malina (Rubus) jest krzewem często spotykanym, dziko rosnącym w lasach. Ale ze względu na swoje walory smakowe i właściwości prozdrowotne powszechnie uprawiana w przydomowych ogródkach. Jej pędy są długie, wiotkie, dorastające do 2 metrów długości. Liście są intensywnie zielone o białawym spodzie. Owoc maliny jest koloru najczęściej czerwonego, ale może być również białawy, żółty, purpurowy a nawet czarny. Składa się ze ściśle przylegających do siebie malutkich pestkowców. Gdy dojrzeje z łatwością oddziela się od stożkowego dna kwiatowego.

maliny przesadzanie

Maliny są niezwykle aromatycznymi i smacznymi owocami o szeregu właściwościach prozdrowotnych. Zawierają mnóstwo witamin (E, C, PP, K oraz z grupy B), składników mineralnych (magnez, wapń, potas, żelazo), kwasów organicznych (cytrynowy, askorbinowy, salicylowy, jabłkowy). Mają właściwości przeciwzapalne, przeciwgorączkowe, przeciwbólowe i wiele innych. Nic zatem dziwnego, że krzewy malin spotyka się w zasadzie w każdym ogrodzie i pieczołowicie się nimi opiekuje. Maliny bardzo szybko się rozrastają i zajmują coraz większą przestrzeń. Dlatego często zdarza się, że chcemy zmienić miejsce, w którym rosną. Można to zrobić bez szkody dla krzewów, mają bowiem płytki system korzeniowy i dobrze znoszą przesadzanie. Wystarczy tylko zrobić to w odpowiednim momencie i przy okazji zbyt mocno nie uszkodzić korzeni.

Nowe miejsce dla malin

Mając świadomość jak szybko maliny się rozrastają, tym razem należy wybrać miejsce, gdzie będą to mogły robić bez przeszkód. Dodatkowo stanowisko to powinno być dobrze nasłonecznione. Im więcej słońca, tym słodsze będą owoce. Maliny dobrze również znoszą lekki półcień. Źle natomiast reagują na przeciągi (dlatego powinny być osłonięte od wiatru) i sadzenie w zagłębieniach terenu (gdzie mogą się tworzyć mrozowe zastoiska).  Idealne podłoże to takie głęboko przekopane, odchwaszczone, z żyznym, lekkim podłożem o odczynie lekko kwaśnym (5,5-6,5 pH) oraz stale wilgotne.

Termin przesadzania malin

Najlepszym momentem na przesadzanie malin jest jesień. Można to zrobić zaraz po tym, gdy krzewy skończyły owocowanie i przechodzą w stan spoczynku. Jesień obfituje przeważnie w obfite deszcze, co będzie sprzyjało szybkiemu ukorzenieniu się krzewów i zregenerowaniu przed nastaniem mrozów.

Jeśli uprawiamy maliny odmian jesiennych, wytwarzających owoce na pędach jednorocznych, optymalne terminy przesadzania to październik, ewentualnie początek listopada. Gdy mamy odmiany letnie, które owocują na pędach dwuletnich, najlepszym momentem na przeprowadzkę będzie sierpień.

Do przesadzania krzewów malin wybieramy dzień pochmurny i bezwietrzny. Nie trzymamy zbyt długo odsłoniętych korzeni, gdyż mają tendencję do szybkiego wysychania.

Jak przesadzać maliny

Jeśli podłoże jest suche lub tylko lekko wilgotne, to maliny, które zamierzamy przesadzić, dzień wcześniej bardzo obficie podlewamy. Może trudniej nam będzie je wykopać, ale korzenie oblepione ziemią będą w lepszej kondycji i szybciej przyjmą się w nowym miejscu. Wykopujemy krzewy z jak największą bryłą korzeniową, by zminimalizować uszkodzenia. Jeśli planujemy przeniesienie wykopanych już malin w inne miejsce na kolejny dzień, to krzewy wkładamy do wiadra, przysypujemy ziemią lub piaskiem i podlewamy. Bardzo ważnym jest by nie przesuszyć korzeni.

Nowe miejsce musi być dobrze przekopane i odchwaszczone. Wykopujemy dołki nieco głębsze i szersze by ziemię wymieszać z kompostem, który użyźni podłoże. Wciąż przewija się powyżej informacja o zabezpieczeniu korzeni przed przesuszeniem. Są one bowiem bardzo wrażliwe na brak wody a malina jest rośliną, której trzeba zapewnić sporo wilgoci w całym procesie jej wegetacji. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest zastosowanie w trakcie przesadzania hydrożelu. Wystarczy go wymieszać z kompostem, z podłożem w dołku lub po prostu obsypać garścią preparatu korzenie włożone do otworu przed przysypaniem ziemią. Ilość zastosowanego żelu zależy oczywiście od producenta i należy stosować się do wytycznych zapisanych na etykiecie. Hydrożel to substancja, która absorbuje wodę zwiększając swoja objętość nawet do kilkuset razy. Są to polimery sztuczne, mieszane lub w 100% naturalne. Żel magazynuje wodę w trakcie podlewania lub opadów deszczu i sukcesywnie ją uwalnia, gdy poziom wilgotności podłoża spada. Oprócz wody ma również zdolność gromadzenia substancji odżywczych, które również wraz z wodą oddaje roślinom. Ale to nie jedyne zalety hydrożelu. Znacząco zwiększając i zmniejszając swoją objętość powoduje spulchnianie gleby, mając tym samym również wpływ na jej lepsze napowietrzenie. Zastosowaniu hydrożelu znacząco ogranicza konieczność podlewania krzewów malin, co przynosi wymierne oszczędności zarówno wody jak i czasu, który na podlewanie trzeba przeznaczyć. W zależności od zastosowanego preparatu oraz warunków panujących w otoczeniu, ulega on biodegradacji po około 6-8 latach.

Gdy już dołek wypełnimy częściowo kompostem z hydrożelem, wkładamy do niego krzew maliny na taką samą głębokość jak rósł wcześniej, ewentualnie maksymalnie 5 cm głębiej, obsypujemy i dokładnie dociskamy. Gdy wszystkie krzewy znajdą się już na nowych miejscach całość bardzo dokładnie i obficie podlewamy nie mocząc liści.

Pielęgnacja malin po przesadzaniu

System korzeniowy po przesadzeniu krzewów musi się odrodzić i wzmocnić. Maliny przez nastaniem zimy muszą być już krzewami dobrze ukorzenionymi. Dlatego bardzo ważnym zabiegiem jest po przesadzeniu silne przycięcie krzewów. Energia rośliny musi zostać bowiem skierowana na ukorzenienie się. Jeśli uprawiamy odmiany jesienne, pędy można ciąć przy samej ziemi, ewentualnie do wysokości maksimum 20 cm. Odmiany owocujące w sezonie, w którym je przesadzamy można pozbawiać całkowicie jedynie pędów suchych, które w bieżącym sezonie owocowały, chyba, że krzewy są bardzo gęste, wówczas prześwietlamy je, skracając część pędów do wysokości ok. 50 cm. Przed zimą dobrze jest świeżo przesadzone krzewy kopczykować.

Skrzydłokwiat – przesadzanie skrzydłokwiatu

Skrzydłokwiat, zwany również skrzydłolistem (Spathiphyllum) jest rodzajem rośliny zielnej, należącej do rodziny obrazkowatych. Rodzina ta obejmuje 49 gatunków, które pochodzą z Ameryk: Południowej i Środkowej oraz Azji Południowo-Wschodniej a także z Oceanii. Ozdobą rośliny są zarówno liście o szablastym kształcie i wyrazistym, błyszczącym, zielonym kolorze, ale również białe kwiaty, które niezwykle ciekawie prezentują się na tle liści. Odpowiednio pielęgnowane kwiaty utrzymują się od lata aż do zimy a często również przez większą jej część. Skrzydłokwiat jest niezwykle popularną rośliną uprawianą w domach nie tylko dlatego, że jest niezwykle atrakcyjną rośliną, ale również z tego powodu, że jego uprawa i pielęgnacja nie jest zbyt skomplikowana.

skrzydlokwiat przesadzanie

W Polsce uprawia się przeważnie dwa gatunki skrzydłokwiatu: skrzydłokwiat Willisa oraz skrzydłokwiat kwiecisty.

Liście skrzydłokwiatu Willisa mają lancetowaty kształt i około 15-24 cm długości i 4-6cm szerokości, osadzone są na ogonkach o długości od 12 do 20 cm. Biały kwiat wyrasta na pędzie kwiatostanowym o długości 25-30 cm.

Skrzydłokwiat kwiecisty jest nieco mniejszych rozmiarów. Jego liście o długości 15 cm i szerokości 5,5-6 cm osadzone są na ogonkach długości 15 cm. Kwiat wyrasta na pędzie kwiatostanowym o długości 20-25 cm. Kwiat barwy zielono-żółtej lub białawej posiada charakterystyczne pręciki.

Przesadzanie skrzydłokwiatu

Za przesadzanie skrzydłokwiatu najlepiej jest się zabrać bardzo wczesną wiosną, między końcem lutego a kwietniem. Roślina mocno rozbudowuje swój system korzeniowy i szybko się rozrasta, dlatego przesadzamy ją zawsze do sporo większej doniczki, koniecznie wyższej niż szerszej. W dnie powinien być otwór, którym wypłynie nadmiar wody a na spodzie donicy układamy kilka centymetrów warstwy drenażowej w postaci żwirku, keramzytu lub zwykłych kamyczków. Ziemia powinna być żyzna, próchnicza i stale lekko wilgotna. Po wyjęciu rośliny ze starej doniczki staramy się pozbyć jak największej ilości starego podłoża. Wszystkie uszkodzone czy nadgniłe korzenie wycinamy ostrym sekatorem. Dobrze jest miejsca po cięciach posypać ukorzeniaczem by zapobiec zainfekowaniu rośliny. Na warstwę drenażową wsypujemy przygotowaną ziemię. I tu ważna uwaga. Skrzydłokwiat do prawidłowego rozwoju potrzebuje stałej, lekkiej wilgotności podłoża. Jeśli dochodzi do okresów przesuszenia, zaczynają zasychać końcówki liści. Jednak nadmiary wody również nie toleruje, szybko wówczas zaczynają gnić korzenie i żółknąć liście. Doskonałym rozwiązaniem w uprawie skrzydłokwiatu będzie zastosowanie podczas przesadzania hydrożelu. Czyli substancji żelowej składającej się z polimerów pochodzenia naturalnego, mieszanego lub sztucznego. Żel ten pochłania nadmiar wody zwiększając przy tym wielokrotnie swoją objętość. Oprócz nadmiaru wody, magazynuje również substancje odżywcze i w momentach, gdy zapomnimy lub nie możemy podlać skrzydłokwiatu, wyręczy nas w tym hydrożel, sukcesywnie uwalniając wilgoć wraz z pokarmem, jednocześnie się kurcząc. Wystarczy niewielką ilość (zalecaną przez producenta) wymieszać z podłożem w trakcie przesadzania rośliny a on przez wiele lat (ulega biodegradacji po około 6-8 latach) będzie nas wyręczał w dostarczaniu wody, gdy o tym zapomnimy lub wyjedziemy na dwutygodniowy urlop. Oprócz tego, że hydrożel zapewni roślinie wilgoć, to jeszcze zwiększając nawet kilkaset razy swoją objętość i kurcząc się spulchnia podłoże, zapewniając korzeniom systematyczne dotlenianie.

Gdy już wymieszamy nieco hydrożelu z podłożem, wkładamy skrzydłokwiat głęboko do nowej doniczki i obsypujemy go ziemią jednocześnie unosząc roślinę do góry na taką samą wysokość, na jakiej była posadzona w poprzedniej donicy. Takie wznoszenie rośliny spowoduje idealne ułożenie się korzeni i pozwoli ziemi dobrze wypełnić przestrzeń między nimi.

Przesadzając skrzydłokwiat możemy go jednocześnie rozmnożyć. Nie ma z tym najmniejszego problemu i roślina dobrze tę czynność znosi. Wystarczy podzielić podziemne kłącza wraz z kępką wyrastających z nich liści. Każda taka kępa jest wyraźnie widoczna, z łatwością można ją oderwać i zasadzić w osobnej doniczce.

Pielęgnacja skrzydłokwiatu

Skrzydłokwiat zalicza się do tej niezbyt licznej grupy roślin, które wolą rosnąć w cieniu. Mało tego, roślina będzie sobie radziła rosnąc nawet w pomieszczeniu, gdzie jest prawie ciemno, np. w łazience bez okna lub na korytarzu. W takim wypadku dobrze jest mieć dwie bliźniacze rośliny, jedną można wówczas trzymać w ciemnej łazience a drugą w miejscu, gdzie światło dociera i raz w miesiącu zamieniać je miejscami.

Skrzydłokwiat jako roślina tropikalna lubi wilgotne otoczenie, dlatego właśnie łazienka jest dla niego odpowiednim miejscem. Można mu również zapewniać ją, zraszając liście delikatną wodną mgiełką. Ten zabieg trzeba wykonywać systematycznie szczególnie zimą i latem w trakcie upałów. Jeśli nie mamy na to czasu, wystarczy zmienić podstawek na głębszy, wypełnić go keramzytem, wlać do niego wodę i postawić doniczkę. To zapewni roślinie minimum niezbędnej wilgotności powietrza. Ze względu na dużą powierzchnię liści, na których szybko osiada kurz, trzeba je od czasu do czasu przecierać delikatną, wilgotną ściereczką albo robić roślinie delikatny, letni prysznic.

Oczywiście lubi również ciepło i temperatury, niezależnie od pory roku powyżej 20oC. Temperatura zimą nie może spadać poniżej 16oC.

Co dwa tygodnie powinno się stosować niewielką dawkę nawozu wieloskładnikowego dedykowanego roślinom zielonym. Można również podlewać skrzydłokwiat wodą z dodatkiem biohumusu.

Właściwości skrzydłokwiatu

Skrzydłokwiat to nie tylko roślina dekoracyjna, która swą niebanalną urodą rozjaśni każdy ciemny kąt. Ma również właściwości, dzięki którym oczyszcza powietrze, np. z benzenu oraz acetonu. Dlatego dobrze jest mieć tę roślinę w pokoju dziennym, w którym odpoczywamy oraz w sypialni. Dzięki dużej powierzchni liści szybko nawilża powietrze i pochłania duże ilości dwutlenku węgla.

Skrzydłokwiat nadaje się również do uprawy hydroponicznej, sprawdza się również jako roślina akwariowa.

Zamioculcas – przesadzanie zamiokulkasa

Zamioculcas (zamiokulkas) zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia) pochodzi z Zanzibaru i Tanzanii. Tam, w klimacie podzwrotnikowym rośnie w naturze na glebach mało urodzajnych, najczęściej z mocno ograniczonym dostępem do światła przez inne rośliny a także często znosząc niedobory wody. Można zatem domniemywać, że ta roślina zniesie bardzo wiele. I tak jest w rzeczywistości. Dlatego coraz bardziej zyskuje na popularności. Ma bowiem niewielkie wymagania glebowe i można przez bardzo długi czas zapominać o jej podlewaniu. Ta piękna, egzotyczna roślina o grubych łodygach i mięsistych, błyszczących liściach pięknie ozdobi każde biuro, mieszkanie czy dom.

przesadzanie zamioculcasa

Warunki uprawy zamioculcasa zamiolistnego

Zamiokulkas jest rośliną wytrzymałą na wszelkie niedobory. Można go przez czas długi nie podlewać, nie zasilać go nawozami, przez lata nie przesadzać i ozdobić nim ciemny kąt, a i tak zawsze będzie się pięknie prezentował. Ale jest jedno „ale”. Roślina niezwykle odporna na niedobory jest bardzo wrażliwa na nadmiary. Przede wszystkim nadmiar wody. Jeśli będziemy zamiokulkasa zbyt często przelewać, jego korzenie a zaraz później łodygi u nasady zaczną gnić. Można wówczas pociągnąć delikatnie za łodygę a ona po prostu się oderwie od reszty rośliny i zostanie nam w dłoni. Zamioculcas gromadzi wodę w mięsistych łodygach i lepiej zapomnieć o podlewaniu na kilka ładnych tygodni, niż roślinę przelać. Kolejny szkodliwy nadmiar to światło. Jeśli postawimy go w miejscu, w którym bezpośrednio operuje światło słoneczne, bardzo szybko nam zmarnieje. Na liściach zaczną pojawiać się brązowe plamy, wyglądające jakby zasuszona skorupka.

Dlatego mając zamiokulkasa należy postawić go w miejscu zacienionym, bez przeciągów i podlewać umiarkowanie, gdy podłoże jest już przesuszone. Temperatura otoczenia powinna oscylować między 20 a 30oC w okresie wegetacyjnym a zimą, gdy roślina odpoczywa, może być nieco niższa. Gdyby jednak przytrafił się znaczący spadek temperatury, np. gdy zimą kupimy roślinę i nie zabezpieczymy jej odpowiednio przed wyjściem ze sklepu, to może się okazać, że zmarnieje w ciągu kilku najbliższych dni. Tak samo ma się sytuacja z zimowym wietrzeniem pomieszczeń, dlatego zamioculcas nie powinien stać w bezpośrednim sąsiedztwie otwieranego zimą okna.

Trzeba się również stosować do zasady, że im mniej światła ma roślina, tym rzadziej powinna być podlewana. Raz na dwa tygodnie w zupełności wystarczy a zimą nawet raz w miesiącu, jeśli zapewniliśmy roślinie niższą temperaturę. Jeśli liście zaczynają żółknąć a lekko pociągnięta łodyga zostaje nam w ręku, znaczy to, że roślina została przelana i trzeba ją wyjąć z doniczki, zostawić na cały dzień by korzenie przeschły i posadzić w nowym, lekko już tylko wilgotnym podłożu.

Zamiokulkasa jest również łatwo przenawozić. Dlatego nie można rośliny zbyt intensywnie zasilać. Jeśli nie był przesadzany do świeżej, żyznej ziemi, to wystarczy go podlać mocno rozcieńczonym nawozem dwa razy w roku, koniecznie wiosną, gdy wchodzi w okres wegetacji i wypuszcza nowe łodygi z liśćmi a także późnym latem.

Przesadzanie zamiokulkasa

Gdy kupujemy młodą roślinę, dobrze jest przesadzić ją od razu a za rok znów zmienić doniczkę na nieco większą. Gdy mamy już roślinę kilkuletnią, to nie wymaga ona częstego przesadzania. Wystarczy to zrobić, gdy widzimy już korzenie. Generalnie zamioculcas lubi ciasnotę. Także jeśli doniczkę zmieniamy, powinna być tylko nieco większa niż poprzednia.

Przesadzać należy rośliną wczesną wiosną lub z końcem lata. W dnie doniczki konieczny jest otwór zapewniający odpłynięcie nadmiaru wody. Na spód wsypujemy warstwę keramzytu lub kamyczków, co będzie spełniało rolę drenażu. A ponieważ zamiokulkas, jak już ustaliliśmy, nie toleruje nadmiaru wody, można sprawić, że nadmiaru nie będzie. I wcale nie dlatego, że przestaniemy go podlewać. Wystarczy z podłożem, które będzie użyte do posadzenia rośliny wymieszać hydrożel. Jest to żel, który pochłania wodę zwiększając przy tym swoją objętość. Substancją żelującą są różne polimery, które mogą być naturalne, modyfikowane a także sztuczne. Hydrożele syntetyczne, czyli tzw. agrożele stosowane w ogrodnictwie jako substancja magazynująca wodę, pozwala zmniejszyć koszty związane z utrzymaniem roślin, znacząco poprawia przeżywalność roślin młodych a także może gromadzić składniki odżywcze stopniowo uwalniając je wraz z wodą do podłoża. Dodatkowo hydrożel wciąż zwiększając swoją objętość i kurcząc się spulchnia glebę przyczyniając się również do jej napowietrzania. W zależności od rodzaju, agrożel może powiększyć swoją objętość nawet kilkaset razy magazynując wodę, poprzez absorbowanie jej nadmiaru z otoczenia. Gdy następnie w podłożu panuje jej niedobór, woda jest uwalniana i przez długi czas nie ma konieczności podlewania roślin. Jeśli taki hydrożel wymieszamy z ziemią przed posadzeniem zamiokulkasa, zabieg ten pozwoli nam ograniczyć podlewanie nawet do jednego na kilka miesięcy. Idealne rozwiązanie dla marynarzy, którzy po półrocznym rejsie wracają do domu i wciąż mogą się cieszyć widokiem żywych, zielonych zamiokulkasów. Zastosowanie tej substancji wspomoże również tych, którzy mają skłonności do przelewania roślin. Nadmiar wody zostanie po prostu wchłonięty. Hydrożel ulega biodegradacji po 6-8 latach, w zależności od warunków panujących w otoczeniu.

Uwaga!

Zamiokulkas jest rośliną trującą, gdyż zawiera toksyczne substancje. Zjedzenie fragmentu rośliny spowoduje zatrucie. To samo dotyczy soków. Dlatego przesadzamy go i pielęgnujemy tylko w rękawiczkach. Jeśli w domu są dzieci lub zwierzęta, zamioculcas powinien stać poza ich zasięgiem.

Przesadzanie kwiatów w ogrodzie

Większość roślin kwitnących powinna być co jakiś czas przesadzana. Często wymagają przy okazji podzielenia, co je odmłodzi i wzmocni. Ale nie zawsze jest akurat taki powód. Czasami jest tak, że zmienia nam się po prostu koncepcja wyglądu naszego kwiatowego ogrodu. W każdym przypadku dobrze jest wiedzieć, które kwiaty kiedy przesadzać by im nie zaszkodzić i przy okazji nie pozbyć się niechcący najpiękniejszych egzemplarzy.

przesadzanie roslin w ogrodzie

Konieczność przesadzania pojawia się wówczas, gdy widzimy jak nasze kwiaty wypuszczają młode pędy na obrzeżach a ich środki zaczynają zasychać i marnieć. Ale takim piwoniom to się raczej nie przytrafia, jednak okazuje się np., że w dotychczasowym miejscu już rosnąć nie mogą. Trzeba wówczas wiedzieć, że piwonie przesadzanie znoszą wyjątkowo źle i zawsze je odchorują. I nastawić się na to, że najczęściej przez kolejne dwa lata nie będą kwitnąć w ogóle, a jeśli już to będzie to kwitnienie słabe a wzrost całej rośliny raczej symboliczny. Pelargonia należy do tych kwiatów, które w jednym miejscu mogą rosnąć i 20 lat.

Jak przygotować rośliny kwitnące do przesadzania

Terminy przesadzania kwiatów ogrodowych zależą od gatunku. Te, które kwitną wiosną powinny być przesadzane jesienią, natomiast te kwitnące latem i jesienią można przesadzać wiosną.

Zanim zaczniemy wykopywać roślinę, trzeba zadbać o narzędzia. Szpadel, nóż, nożyce, których będziemy używać muszą być przede wszystkim zdezynfekowane a tym samym wolne od patogenów. Każda bowiem roślina podczas tego zabiegu ulega uszkodzeniu i jest narażona na infekcje. Zadbajmy również o ich naostrzenie by dodatkowo nie kaleczyć kwiatów.

Do przesadzania kwitów ogrodowych najlepiej jest wybrać dzień chłodniejszy i pochmurny. Jeśli nic nie zapowiada takiej pogody i wciąż panuje upał, przesadzanie należy rozpocząć pod wieczór, gdy słońce będzie już zachodziło.

Zanim przystąpimy do wykopywania kwiatów ogrodowych, trzeba je mocno podlać. Sprawi to, że ziemia przyklei się do korzeni, dobrze je chroniąc. Roślinę należy wykopać szpadlem z możliwie jak największą bryłą korzeniową. Ale przy niektórych gatunkach powinna być ona maksymalnie szeroka a przy innych maksymalnie głęboka, wszystko zależy od tego czy korzenie danego gatunku rozrastają się płasko i szeroko czy też zapuszczają się w głąb. Przykładem może być hortensja, której system korzeniowy budową przypomina naleśnik. Ten kwit ogrodowy należy wykopywać obkopując go możliwie szeroko. Piwonie natomiast mają korzenie tzw. marchwiaste. Są one bardzo grube i sięgają głęboko. Tu sposób kopania również trzeba dostosować do rodzaju korzeni. Ważne jest, by jak najmniej uszkodzić korzenie podczas ich wykopywania, by rośliny szybciej się w nowym miejscu przyjęły, odrodziły i pięknie kwitły.

Gdy już odpowiednio okopiemy roślinę, delikatnie wyjmujemy ją z podłoża trzymając za łodygi u ich nasady. Dobrze jest owinąć korzenie jutowym workiem lub folią, by ja najmniej ziemi od nich odpadło, a następnie umieścić ją na taczce.

Gdy przesadzamy rośliny młode, pięknie kwitnące i tylko z tego powodu, że zmieniamy jej miejsce, to oczywiście nie ma konieczności jej dzielenia. Jeśli natomiast jej wnętrze jest już zaschnięte a młode pędy wypuszcza jedynie na obrzeżach, taką rośliną należy podzielić, by ją odmłodzić i dać szansę na odrodzenie się. Kępę taką dzielimy wówczas na kilka mniejszych fragmentów, usuwamy części chore, zaschnięte czy połamane. Dotyczy to zarówno korzeni jak i łodyg. Gdy mamy już tak przygotowane kwiaty, możemy zabrać się za ich sadzenie w nowym miejscu.

Jak sadzić kwiaty w nowym miejscu

Jeśli nasze przesadzanie ma się zakończyć sukcesem, trzeba przestrzegać określonych zasad. Mamy już na taczce naszą roślinę, czas na przygotowanie dla niej nowego miejsca. Dół powinien być przede wszystkim sporo większy od objętości bryły korzeniowej rośliny, którą będziemy sadzić. Jest to o tyle istotne, że wsypana do otworu ziemia będzie miękka i spulchniona, co pozwoli na jej szybkie przeniknięcie przez korzenie.

Na dno dołka dobrze jest wsypać kompost wymieszany z ogrodową ziemią. Ale by sobie ułatwić życie a roślinie zapewnić optymalną wilgotność na długi czas, można zrobić coś jeszcze. A mianowicie do tej mieszanki dodać jeszcze hydrożel. Jest to substancja składająca się z różnych polimerów. Mogą być one naturalne, mieszane lub sztuczne, które to mają postać malutkich granulek. Mają one specyficzną właściwość, chłoną wodę jak gąbka powiększając jednocześnie swą objętość nawet kilkaset razy. Wraz z wodą magazynują również substancje odżywcze. Znacząco ogranicza to konieczność podlewania a co za tym idzie zmniejsza koszty utrzymania roślin. Kwiaty ogrodowe, zaraz po przesadzeniu a później przez kolejny rok potrzebują stałego dostępu do wilgoci. Hydrożel im to zapewnia bez konieczności z naszej strony codziennego (szczególnie w trakcie upalnego lata) podlewania. Raz obficie podlana roślina, która wśród korzeni ma ukryty hydrożel może przez długi czas korzystać z nagromadzonej wody, którą hydrożel sukcesywnie uwalnia, jednocześnie się kurcząc. Dlatego warto wsypywany do dołka kompost z ziemią ogrodową wymieszać dodatkowo z odpowiednia dawką hydrożelu, zalecaną przez producenta.

Hydrożel ma jeszcze jedną zaletę. Wciąż pęczniejąc i się kurcząc spulchnia glebę poprawiając jej natlenienie, co jest dla roślin niezwykle ważne. Substancja ta jest biodegradowalna a w podłożu skutecznie działa jakieś 6 do 8 lat, w zależności od warunków zewnętrznych.

Do tek przygotowanego dołka wkładamy roślinę, obsypujemy ziemią i dobrze ugniatamy. Kwiat powinien znaleźć się na takiej samej głębokości, na której rósł dotychczas. Wokół niego tworzymy jeszcze nieckę, do której nalewamy wodę. Nowo posadzona roślina musi być systematycznie podlewana, tyle, że po zastosowaniu hydrożelu częstotliwość podlewania znacząco się zmniejsza.

Kiedy i jak przesadzać aloes

Aloes (Aloe) jest rodzajem jednoliściennych sukulentów. Zaliczyć do nich można aż około 550 gatunków. Przybierają formy drzewiaste, liściaste, bulin a czasami lian. W naturze spotkać je można w Afryce, na Półwyspie Arabskim czy na Madagaskarze. Jest rośliną ciepłolubną i nie jest w stanie przetrwać temperatury poniżej 7oC, dlatego w Polsce uprawiany jest tylko w doniczkach, w warunkach domowych. Uprawa aloesu nie jest zbyt skomplikowana a on sam ma niezbyt wyszukane wymagania, szczególnie wodne, chętnie jest więc uprawiany w domach. Idealna roślina dla tych, którzy o podlewaniu przypominają sobie bardzo rzadko.

przesadzanie aloesu

Kiedy przesadzać aloes

Są dwa momenty, gdy powinno się aloes przesadzać. Pierwszy, gdy go właśnie kupiliśmy i doniczka jest niezbyt atrakcyjna lub zbyt mała. Drugi, gdy nasz aloes w jednym pojemniku rośnie już 3 lata, wówczas powinno się go już przesadzić do nowego. Najlepiej jest przesadzać aloes wiosną i latem. Sukulent jest rośliną niezwykle wytrzymałą na skrajne warunki i naprawdę wiele wybacza właścicielowi. Nawet gdy jego doniczka jest już o wiele za ciasna, to zaczyna po prostu wolniej rosnąć. A do tego jest sposób, by aloes wybaczył nam jeszcze więcej, a mianowicie bardzo długie wyjazdy . Wystarczy przy przesadzaniu zastosować pewną magiczną substancję, która pozwoli zapomnieć o podlewaniu na bardzo długo. Ten wynalazek, to hydrożel, czyli nierozpuszczalne polimery, które mają zdolność pochłaniania i gromadzenia wody. Jego sposób działania jest niezwykle prosty. Wystarczy podlać roślinę by hydrożel, który bez wody ma postać malutkich cząstek, zaczął pochłaniać ją jak gąbka, wielokrotnie powiększając przy tym swoją objętość. A gdy podłoże zaczyna wysychać, oddaje wilgoć roślinie, kurcząc się. Ogranicza dzięki temu częstotliwość podlewania, zapewniając aloesowi dostęp do wilgoci przez długi czas. Pęczniejąc i kurcząc się rozluźnia podłoże, poprawiając jego strukturę i zapewniając dotlenienie. Hydrożel na bardzo długo pozwoli zapomnieć o podlewaniu aloesu.

Przesadzanie aloesu

Wybór doniczki

Doniczka dla aloesu ma być nie tylko elementem dekoracyjnym, ma wspomagać regulację wilgotności podłoża. A do tego potrzebna jest doniczka z odpływem wody w dnie. Może być to jeden duży otwór a najlepiej kilka małych. Co prawda wydawać by się mogło, że aloes jako sukulent nie lubi za bardzo wody, ale nic bardziej mylnego. Roślina lubi być obficie podlana, ale nie zniesie stania w wodzie.

Aloes dość mocno rozrasta się na boki, dlatego nasz wybór powinien paść na doniczkę szeroką, ale niezbyt wysoką. Zapewni to roślinie w przyszłości stabilność.

Wybór podłoża

W sklepach bez problemu można zakupić podłoże dedykowane sukulentom. Jednak dla aloesu, jest to najczęściej podłoże zbyt żyzne i za mało przepuszczalne. Dobrze jest nieco strukturę tej kupnej mieszanki poprawić. Wystarczy nieco keramzytu, który trzeba troszkę rozdrobnić (wsypać do woreczka i potraktować młotkiem), garść drobnych kamyczków do akwarium (są już przygotowane do styczności z organizmami żywymi) i oczywiście hydrożel. Wszystkie składowe mieszamy w odpowiednich proporcjach:

  • 3 części ziemi
  • 2 części kamyczków
  • 1 część keramzytu
  • hydrożel w dawce zalecanej przez producenta

Przesadzanie aloesu

Zanim zaczniemy przesadzanie, przez jakiś czas dobrze jest rośliny nie podlewać. Gdy podłoże jest suche przesadzanie jest łatwiejsze i bezpieczniejsze. Delikatnie wyjmujemy aloes ze starej doniczki by nie uszkodzić korzeni. Później delikatnie te korzenie oczyszczamy palcami ze starej ziemi. Jeśli aloes ma odrosty, możemy go przy okazji rozmnożyć, delikatnie je oddzielając. Na dno doniczki należy wsypać przygotowaną mieszankę ziemi, keramzytu, kamyczków i hydrożelu na taką wysokość by roślina umieszczona trzonem na wysokości brzegu doniczki a korzeniami dotykała do dna. I teraz sukcesywnie trzeba ziemię dosypywać i delikatnie co jakiś czas ugniatać.

Aloesu dobrze jest nie podlewać zaraz po przesadzeniu. Jest to roślina wrażliwa na przesadzanie i jest to dla niej stres, ale jeszcze bardziej wrażliwa jest na zbytnią wilgoć. Dobrze jest mu dać dwa dni na zaaklimatyzowanie się, po czym obficie podlać. Nadmiar wody należy usunąć z podstawka. Hydrożel wchłonie jej wystarczająco, by na długi czas nie trzeba było rośliny podlewać, podczas gdy będzie miała zapewnioną stałą, idealną wilgotność.

Z nawożeniem aloesu również należy zaczekać przynamniej miesiąc. Zastosowane podłoże ma wystarczająco dużo składników odżywczych. Później stosujemy w niewielkich dawkach nawóz do sukulentów zgodnie z zaleceniami producenta. Przenawożenie bardziej szkodzi roślinie niż niedobór składników odżywczych przez dłuższy czas.

Przesadzanie bukszpanu

Bukszpan, zwany inaczej gryszpanem (Buxus) jest rodzajem zimozielonych krzewów i drzew z rodziny bukszpanowatych. Do tego rodzaju można zaliczyć nawet 100 gatunków. Większość z nich rośnie w klimacie podzwrotnikowym Afryki Południowej, Ameryki Środkowej oraz Karaibów. Jest jednak kilka gatunków, które dobrze czują się w klimacie umiarkowanym Europy i Azji, m. in. bukszpan jest niezwykle popularny i chętnie uprawiany w Polsce. W uprawie przoduje bukszpan wieczniezielony (Buxus sempervirens), który idealnie sprawdza się w roli żywopłotu oraz bukszpan drobnolistny (Buxus microphylla), będący wdzięcznym obiektem formowania.

przesadzanie bukszpanu

Gryszpan jest rośliną o zwartym pokroju, z mnóstwem drobniutkich listków i zdolnościom do szybkiej regeneracji świetnie sprawdza się jako niska lub wysoka bariera, obwódka rabat lub ścieżek. Można go uprawiać zarówno w gruncie jak i w pojemnikach.

Uprawa bukszpanu

Bukszpan nie jest rośliną zbyt wymagającą. W warunkach naturalnych rośnie przeważnie na podłożu wapiennym, ale toleruje również ziemię o odczynie lekko kwaśnym. Idealne podłoże powinno być lekkie, przepuszczalne, próchniczne i zawsze lekko wilgotne. Jeśli roślina nie będzie narażona na mroźne wiatry zimą, to można ją posadzić zarówno w miejscu nasłonecznionym jak i w cieniu.

W Polsce bukszpan najczęściej sadzony jest jako żywopłot. W naszych warunkach nie osiąga on zasadniczo wysokości powyżej jednego metra. Ale jest to roślina, która wciąż zyskuje popularność gdyż z łatwością można ją formować, najczęściej są to kule. Ale bukszpan tak dobrze znosi cięcie, że można się pokusić o stworzenie bardziej fantazyjnych figur.

Bukszpan w pojemniku

Bukszpanowi uprawianemu w pojemniku należy zapewnić lepszej jakości podłoże niż temu, który rośnie w podłożu. Zwykła ziemia do roślin doniczkowych, to może być zbyt mało. Dobrze jest wymieszać torf odkwaszony wraz z niewielką ilością gliny, do tego piasek i koniecznie dobrze przesiany kompost. Bukszpan jest miłośnikiem stale lekko wilgotnego podłoża. Źle znosi przesuszenie, ale jeszcze gorzej przelanie. Jest sposób by takie idealnie, stale wilgotne podłoże roślinie zapewnić. Wystarczy do powyższej mieszanki dodać hydrożel. Jest to substancja niezwykła. Ma zdolność pochłaniania dużych ilości wody wielokrotnie zwiększając swą objętość. Gdy wody brakuje, uwalnia ją sukcesywnie oddając ją roślinie. Substancja ta to polimery akrylowe, które nie tylko absorbują nadmiar wody a w odpowiednim czasie oddadzą ją bukszpanowi. Zwiększając swoją objętość a następnie się kurcząc poprawiają strukturę ziemi, rozluźniając ją i napowietrzając. Hydrożel jest substancją biodegradowalną, w zależności od składu podłoża może się w nim znajdować od 6 do 8 lat, by następnie ulec rozkładowi. Także wystarczy dawkę zalecaną przez producenta wymieszać z przygotowanym podłożem, by uwolnić się od częstego podlewania, zapewniając jednocześnie bukszpanowi komfortowe warunki rozwoju.

Gdy mieszanka jest już gotowa, na dno pojemnika (które oczywiście powinno posiadać otwory), przeznaczonego dla bukszpanu, wsypujemy kilka centymetrów drenażu. Mogą to być drobne kamyczki, żwir lub keramzyt. Obojętny jest materiał, z którego wykonany jest pojemnik. Może to być drewniana skrzynia, donica kamionkowa czy ceramiczna, może być betonowa. Ważne, by wielkość jej była dostosowana do wielkości rośliny i jej bryły korzeniowej. Gdy rośliny zostaną posadzone, trzeba je obficie podlać a nadmiar wody wylać z podstawka.

Bukszpan rosnący w pojemniku powinien być przesadzany systematycznie co 2-3 lata. Donica musi być wówczas większa a pustą przestrzeń dobrze jest dopełnić kompostem.

Bukszpan w gruncie

W zależności od tego, czy sadzimy bukszpany jako solitery czy jako żywopłot, wykopujemy dołki lub rowki, które powinny być co najmniej o 1/3 większe i głębsze niż bryła korzeniona. Jest to o tyle istotne, że dobrze jest wykopaną ziemię wymieszać z kompostem zanim obsypie się nią roślinę. Tak samo jak w przypadku sadzenia w doniczkach, również przy sadzeniu w podłożu świetnie sprawdzi się wymieszanie na dnie dołka hydrożelu z kompostem. To rozwiązanie zapewni stałą wilgotność podłoża przez dłuższy czas bez konieczności ciągłego podlewania. Sadzonka musi zostać posadzona na takiej samej głębokości, na której rosła w szkółce lub poprzedniej donicy, następnie obsypana ziemią, którą trzeba dobrze ugnieść. Wybujałe pędy należy przyciąć, co spowoduje szybsze i lepsze ukorzenienie się bukszpanu. Świeżo posadzone rośliny obficie podlewamy.

Bukszpan dobrze jest sadzić i przesadzać w dzień pochmurny.

Polecane odmiany bukszpanu drobnolistnego:

  • odmiany o żółtym lub żółtopstrym ulistnieniu: Golden Triumph, Sunnyside
  • odmiany karłowe: Winter Gem, Compacta, Faulkner, Green Pillow 

Polecane odmiany bukszpanu wieczniezielonego:

  • odmiany karłowe: Blauer Heinz, Suffruticosa
  • odmiany kolumnowe: Raket, Graham Blandy
  • odmiana silnie rosnąca: Arborescens
  • odmiany o odmiennym kształcie liści: Bullata (wybrzuszone), Rotundifolia (okrągłe), Kraków (wąskie), Angustifolia (wąskie)
  • odmiany o biało- i żółtopstrym ulistnieniu: Aureovariegata, Variegata, Marginata, Elegantissima, Elegans
  • odmiany o żółtym ulistnieniu: Golden China, Notata, Latifolia Maculata.