Przesadzanie roślin doniczkowych – poradnik

Przesadzanie roślin doniczkowych to jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych. Najczęściej powodem jest szybko rozrastający się system korzeniowy, któremu zaczyna być zbyt ciasno lub naziemna część rośliny urośnie i w zbyt małej doniczce zaczyna się przewracać. Generalnie młode rośliny szybko rosną i szybko wyjaławiają podłoże, dlatego przesadzanie jest niezbędne, nawet gdy doniczka wydaje się akuratna. Poniżej kilka podstawowych zasad jak to zrobić sprawnie i z korzyścią dla przesadzanych roślin.

Przesadzanie roślin doniczkowych

Dlaczego przesadzamy rośliny?

Odpowiedź jest bardzo prosta, trzeba przesadzać rośliny, gdyż nieustannie rosną. Im młodsze, tym szybciej robi im się zbyt ciasno. Jeśli szybko rosną korzenie, zaczyna w doniczce brakować podłoża i substancji odżywczych a to skutkuje zahamowaniem wzrostu części naziemnej. Jeśli szybko rośnie część naziemna, zbyt mała doniczka zaczyna tracić stabilność i się przewraca. Jest i kolejny powód. Rośliny świeżo zakupione. Rosną najczęściej w zbyt małych już doniczkach i ich korzenie przerastają na zewnątrz. Poza tym sadzi się je w podłożu tzw. produkcyjnym, czyli niezwykle ubogim, nawożąc dolistnie nawozami w płynie. Dlatego ważnym jest, by dość szybko taka zakupiona roślina znalazła nowe miejsce w nowej, odpowiednio dużej doniczce wypełnionej żyznym podłożem.

Optymalne terminy i częstotliwość przesadzania

Jest kilka zasad dotyczących terminów, których powinno się przestrzegać, jeśli nasze domowe rośliny mają być zdrowe i pięknie się prezentować. Generalnie przesadzamy rośliny wiosną, zanim jeszcze wejdą w fazę wegetacji. Jest to najczęściej koniec lutego, początek marca. Ale nic się nie stanie, jeśli przesadzimy je później. Dobrze jest jednak nie przesadzać roślin, które już kwitną. I nie przesadzać bez konieczności żadnych zimą, rośliny potrzebują okresu spoczynku.

Z częstotliwością jest różnie. Może na początek, których roślin się już w sadzanie nie przesadza? Otóż: starych i wielkich (tak kolokwialnie rzecz ujmując). Ale to też nie jest tak, że nie trzeba o nie dbać. Powinno się wymienić co roku część podłoża i to jałowe zastępować żyznym. Co kilka lat (2-3) powinno się przesadzać rośliny domowe. Rośliny młode i te, które szybko rosną powinny być przesadzane każdej wiosny. Również rośliny balkonowe powinny być przesadzane co roku. Jeśli rosną w dużych skrzynkach i jest to niemożliwe, trzeba im przed każdym sezonem wymieniać wierzchnią warstwę podłoża na nowe.

Dobór nowej doniczki i podłoża

Gdy przesadzamy rośliny, najczęściej potrzebna jest doniczka większa. Jeśli roślina jest mała, wystarczy taka 2-3 cm większa, jeśli średnia – co najmniej 5 cm. Rośliny o dużych gabarytach najczęściej zostają w tej samej donicy tylko wymienia się im podłoże. A gdy się zbyt duże i ciężkie, część podłoża bez wyjmowania rośliny z pojemnika.

Bez znaczenia jest czy nowa doniczka będzie gliniana, szklana, ceramiczna, drewniana czy z tworzywa. Co prawda te gliniane przepuszczają powietrze, ale nie jest to warunek konieczny by rośliny nam pięknie rosły. Są inne sposoby by ziemia została napowietrzona.

Najczęściej spotykanym podłożem jest to uniwersalne, które tworzone jest na bazie odkwaszonego torfu wysokiego z dodatkiem ziemi kompostowej oraz różnych mikroskładników. I ta ziemia jest odpowiednim podłożem dla większości roślin domowych. Ale warto jest czasami dołożyć kilka złotych i kupić podłoże dedykowane konkretnej roślinie. Wówczas mieszkanka jest specjalnie dla niej komponowana, ma odpowiednie pH, zawiera dopasowane proporcja azotu, fosforu i potasu. Zawiera wapń albo go właśnie nie zawiera. Wspomaga kwitnienie, jeśli mają być piękne kwiaty albo wybarwienie liści, by zieleń była soczysta. Skład mieszanki ma znaczenie.

I jeszcze coś, co powinno się znaleźć w każdej nowej doniczce wraz z podłożem. Mowa tu o hydrożelu. To nowość ostatnich lat, ale należąca do tego rodzaju nowości, że gdy się użyje go pierwszy raz, to jest zdziwienie, jak można było bez hydrożelu wcześniej uprawiać rośliny. Hydrożel ma wiele zalet. Np. w szafce zajmuje niewiele miejsca, gdyż są to maleńkie granulki. Ale te granulki mają moc. Absorbując wodę wielokrotnie swą objętość zwiększają. Gdy już wodą nasiąkną stają się jej magazynem. I tu korzyści dla roślin:

  • jeśli nalejemy zbyt dużo wody, hydrożel nadmiar usunie wchłaniając ją powiększając swoją objętość (stanie się jakby zastygłą galaretką)
  • wraz z wodą magazynuje składniki odżywcze
  • w chwili niedoboru wody uwalnia ją wraz ze składnikami odżywczymi (wówczas się kurczy)
  • pęczniejąc i kurcząc się spulchnia i napowietrza ziemię w doniczce
  • znacząco zmniejsza częstotliwość podlewania

W chwili wyjazdy na urlop jeden problem mniej. Obfite nalanie wody do doniczki i można zapomnieć o podlewaniu na czas wyjazdu.

Przesadzanie krok po kroku

  • kilka godzin przed przesadzaniem należy roślinę obficie podlać, łatwiej będzie ją w delikatny sposób wyjąć z doniczki
  • bryła korzeniowa musi zostać rozluźniona, trzeba się dokładnie pozbyć jałowego podłoża delikatnie wytrząsając dłonią ziemię
  • korzenie uszkodzone, zeschnięte i te najdłuższe można przyciąć, pobudzi to roślinę do wypuszczenia nowych
  • dno zawsze wykłada się warstwą drenażową (kamyczki, żwir, keramzyt), dopiero na nią ziemię wymieszaną w odpowiednich proporcjach hydrożelem (wg. zaleceń producenta)
  • roślinę po włożeniu zasypuje się podłożem do takiej wysokości by podstawa pędów pozostała nad powierzchnią. By ziemia dobrze wypełniła przestrzenie między korzeniami dobrze jest roślinę umieścić głęboko a w trakcie dosypywania ziemi delikatnie ją unosić do góry. Wówczas korzenie idealnie się ułożą
  • a teraz obfite podlewanie, a gdy woda wsiąknie uzupełnić należy podłoże na odpowiednią wysokość (podstawa pędu nad powierzchnią a ziemia 1-2 cm poniżej poziomu doniczki)
  • w zależności od rośliny pierwsze nawożenie za 2-3 tygodnie nawozem dedykowanym

Przesadzanie kaktusów – jak przesadzać kaktusy

Kaktusowate (Cactaceae Juss., zwyczajowo nazywane kaktusami) to rodzina sukulentów łodygowych wieloletnich, zielnych lub częściowo zdrewniałych, która należy do rządu goździkowców. Ta rodzina to około 200 rodzajów a w tym zawiera się nawet 2000 gatunków tych roślin. Pochodzą z obydwu Ameryk i w coraz większej ilości są sprowadzane do Europy, gdyż wciąż rośnie zainteresowanie tymi niezwykłymi roślinami. Nie tylko zdobią, ale również leczą a wiele z nich jest jadalnych. Niestety wciąż rosnące grono smakoszy na całym świecie, jak i zmiany klimatyczne i gospodarcze sprawiają, że wiele gatunków zostaje skazanych na wyginięcie. Dobrze wiec, że na świecie jest coraz więcej kolekcjonerów tych nietuzinkowych roślin.

przesadzanie i sadzenie kaktusów

Kiedy przesadzać kaktusy

Zaczynając przygodę z kaktusami trzeba przede wszystkim wiedzieć, że kaktusy nie lubią przesadzania. I jeśli już to czynimy, to trzeba zapewnić im takie warunki, by nie było potrzeby przesadzania rośliny przez lata. Zdarza się jednak, że nie ma wyjścia i trzeba kaktusowi zmienić doniczkę bo np. z tej obecnej już wyrósł. Zmiany są konieczne również wówczas, gdy zauważymy w podłożu szkodniki albo stało się ono już tak słabej jakości, że trzeba je wymienić na wartościowe.  Przesadzamy również te świeżo zakupione, najczęściej rosną bowiem w ciasnych, plastikowych i nieładnych doniczkach, a u nas mają przecież prezentować się pięknie. Ale jeśli kaktus ma w niej dobre podłoże i wystarczająco dużo miejsca, to na czas jakiś może wystarczyć ładna osłonka.

Młode okazy można przesadzać nie częściej niż co 2 lata a te starsze nawet co 5 lat. Jeśli roślina nie ma już zbyt ciasnej doniczki, to wystarczy zebrać nieco wierzchniej warstwy ziemi (uważając by nie uszkodzić korzeni) i w to miejsce wsypać mieszankę dedykowaną kaktusom.

Jak się przygotować do przesadzania kaktusów

Generalnie kaktusy można przesadzać przez cały rok. Warunek jest taki, że w tym momencie nie mogą kwitnąć. Jednak najlepszym momentem ich przesadzania jest przełom stycznia i lutego. Jest to czas, gdy rośliny są przed wejściem w fazę wegetacji. W okolicach marca zaczynają już bowiem kwitnąć.

Zanim zaczniemy rośliny przesadzać, trzeba co najmniej tydzień wcześniej zaprzestać podlewania. Najlepiej bowiem jest przesadzać kaktusy gdy podłoże jest suche.

Większości kaktusów nie da się przenosić z doniczki do doniczki gołymi rękami. Można kupić specjalne szczypce do ich przesadzania. Równie dobrze sprawdzą się te do sałaty. Mogą to być również grube rękawice albo kilka stron gazety, którą można zwinąć w rulon.

Nowa doniczka powinna być nieco większa od obecnej. W dnie musi być do najmniej jedna dziurka, która umożliwi odpływanie nadmiarowi wody. Kaktusy zbytniej wilgoci nie tolerują i przy nadmiarze wody w doniczce bardzo szybko zaczynają im gnić korzenie. Kształt doniczki powinien być dopasowany do danego gatunku, niektóre wymagają doniczek bardziej płaskich a szerokich a inne znów wysokich i wąskich, wszystko zleży od budowy bryły korzeniowej.

Przesadzanie kaktusów

Kaktusy to rośliny niezwykle wytrzymałe, ale na suszę. Sama ich struktura jest bardzo delikatna i z wielką ostrożnością należy się zabrać za ich przesadzanie. Z małymi okazami nie ma problemu. Wystarczy przechylić doniczkę do góry nogami i wytrząsnąć roślinę. Te większe dobrze jest wyciągać pionowo do góry za pomocą szczypców czy rękawiczek. Ale tu uwaga! Kaktusy mają bardzo delikatną bryłę korzeniową i jeśli zbyt intensywnie będziemy próbowali je wyszarpnąć z donicy, wszystkie te korzenie mogą się od rośliny oderwać.

Gdy już kaktus opuścił donicę sprawdzamy stan jego korzeni. Staramy się delikatnie je oczyścić ze starego podłoża. Następnie usuwamy ostrym sekatorem te noszące ślady chorób, uszkodzone, wyschnięte czy przerośnięte.  I teraz ważne: nie wkładamy kaktusa do przygotowanej wcześniej doniczki, ale odkładamy go na 5 dni, by powstałe w wyniku cięć ranki na korzeniach miały czas by się zabliźnić. Można się wspomóc jakimś dobrym ukorzeniaczem, który w składzie ma środek grzybobójczy. Po tych kilku dniach możemy już sadzić kaktusa do wcześniej przygotowanej doniczki. Na dno wsypujemy oczywiście nieco żwirku lub keramzytu jako warstwę drenażową. A następnie podłoże właściwe. Ale tu jedna uwaga. Kaktusy nie tolerują przelania, stanie w wodzie szkodzi im bardziej niż susza. I jest sposób by się przed namiarem wody zabezpieczyć a jednocześnie jeszcze bardziej ograniczyć konieczność podlewania. Tym sposobem jest zastosowanie hydrożelu. Jest to substancja, która dzięki niezwykłym zdolnościom absorpcyjnym wchłonie nadmiar wody (wielokrotnie powiększając swoją objętość) a w okresie jej niedoboru będzie wilgoć powoli oddawać roślinie. Wystarczy kilka gram zmieszać z podłożem (stosować zalecenia producenta) i taką mieszankę wsypać na warstwę drenażową. Hydrożel będzie chłonął nie tylko wodę ale i substancje odżywcze znajdujące się w podłożu, uwalniając je wraz z wilgocią. Kaktusy częstego podlewania nie wymagają, ale dzięki hydrożelowi będzie to czynność jeszcze rzadsza, co jest świetnym rozwiązaniem dla osób, których często nie ma w domu. Gdy już na dnie mamy warstwę drenażową a na niej mieszankę ziemi z piaskiem (można taką bez problemu kupić gotową) i hydrożelem, możemy dopełnić doniczkę podłożem, w środku zrobić odpowiedniej wgłębienie i delikatnie umieścić kaktus w taki sposób, by cała bryła korzeniowa była ukryta pod powierzchnią a nasada kaktusa z pędem górnym została na powierzchni. Później dosypujemy ziemię wkoło potrząsając co chwilę doniczką by równomiernie się rozłożyła i wypełniła przestrzenie między korzeniami. Następnie uklepujemy ją łopatką.

Pielęgnacja kaktusów po przesadzeniu

Przeciwieństwie do innych roślin kaktusów zaraz po przesadzeniu się nie podlewa. I to przez kolejny tydzień. Kaktus dobrze osiądzie i wówczas można podlać niewielką ilością wody. Na szczęście jej nadmiar zostanie wchłonięty przez hydrożel. Jeśli nie chcemy zbyt często przesadzać kaktusów, raz w miesiącu możemy zastosować nawóz dla nich przeznaczony. Hydrożel zastosowany w trakcie przesadzania ma żywotność 6-8 lat w zależności od podłoża i warunków.

Sadzenie i przesadzanie rododendronów

Rhododendron to nazwa botaniczna roślin, która z greckiego oznacza „drzewo różane”. Te zimozielone to różaneczniki, choć zwyczajowo to właśnie je nazywa się rododendronami a te gubiące liście na zimę to azalie.

przesadzanie rododendronów

Gdy zaczynamy przygodę z uprawą rododendronów, często sprawia nam to problemy i szybko się zniechęcamy widząc jak krzew, który właśnie nabyliśmy po posadzeniu zaczyna zamierać. Ale uprawa tych przepięknych roślin wcale nie jest trudna, wystarczy tylko zgłębić kilka tajników jej dotyczących. Należy jedynie dobrze przygotować stanowisko, jak i samą roślinę, a nie ma mowy by się nie przyjęła i nie cieszyła oczu pięknem swych nietuzinkowych kwiatostanów.

Wybór miejsca i podłoże

W zasadzie rododendrony będą sobie radziły w każdym miejscu. Ale generalnie różaneczniki preferują stanowiska zacienione. Ale ten cień nie jest tak ważny latem, co może zaskakuje, ale zimą. Silny mróz w połączeniu z silnym wiatrem mogą bowiem doprowadzić je do zaschnięcia w skutek wyparowania z roślin wody poprzez liście. Zamarznięta ziemia bowiem nie dopuszcza nowej jej dawki do korzenni. Ale za to te, które rosną w słońcu będą miały więcej kwiatów. Azalii to nie dotyczy, gdyż na zimę gubi liście.

Po wyborze stanowiska trzeba zadbać o dostosowanie podłoża do wymagań roślin. Tu powstaje pierwszy, poważny błąd. Można kupić gotowe podłoże, ale często ma ono zbyt mało składników odżywczych, niezbędnych dla rododendronów. Ma natomiast odpowiedni dla nich odczyn, a lubią ziemię kwaśną. Im mniej będzie kwaśna, tym większy będą miały problem z pobieraniem i przyswajaniem składników odżywczych. Dobrze jest ją dodatkowo wymieszać z kompostem, wiórami czy sosnową korą.  Dodatkowo podłoże pod rododendrony musi być przepuszczalne, gdyż rośliny te nie znoszą stania w wodzie, jednocześnie powinno utrzymywać stałą wilgotność. Taką wodną równowagę można osiągnąć w jeden sposób. Idealnym rozwiązaniem jest tutaj zastosowanie hydrożelu. Jest to substancja pochodzenia naturalnego, sztucznego lub mieszanego w postaci najczęściej granulek, które absorbują wodę z otoczenia powiększając swą objętość nawet kilkaset razy. Bez problemu usuną z podłoża nadmiar wody a w chwili jej niedoborów hydrożel będzie ją sukcesywnie uwalniał nawadniając tym samym rośliny. Absorbuje nie tylko wodę, ale również składniki odżywcze, które wraz z wilgocią mogą być pobierane przez rododendrony. W zależności od producenta może regulować poziom wilgotności w podłożu przez 6 do 8 lat. Po tym czasie ulega biodegradacji. Jest to substancja w pełni nieszkodliwa dla roślin i środowiska.

Sadzenie rododendronów

A teraz najważniejsza czynność. Jeśli ją wykonamy zgodnie z poniższym opisem, to mało prawdopodobne by rośliny się nie przyjęły. Mowa tutaj o sadzeniu rododendronów. I choć sposób sadzenia roślin wydaje się z pozoru dość drastyczny, to zapewni naszym roślinom dobry start.

O co chodzi? O dość brutalne przygotowanie do sadzenia korzeni. Są one ściśnięte w małej donicy, w której go kupujemy. A system korzeniowy krzewów jest bardzo mocno rozbudowany. Jest więc w tym pojemniku ściśnięty i zbity do granic możliwości. Najczęściej jest to powodem wrastania korzeni do środka. I tu jest problem, gdyż rododendrony pobierają wodę z substancjami odżywczymi poprzez korzenie zewnętrzne. Jeśli zatem przerosną one do środka, to są marne szanse by roślina mogła się nawadniać i odżywiać w wystarczającym stopniu. To dlatego różaneczniki i azalie bardzo często włożone z donicy wprost do ziemi po jakimś czasie powoli zamierają. Dlatego zaraz po uwolnieniu rośliny z donicy wkładamy ją na 15 minut do wiadra z wodą by korzenie dobrze nasiąknęły wilgocią. Po wyjęciu z wody bierzemy pazurki i dokładnie wyczesujemy całą bryłę korzeniową. Po tym zabiegu wszystko korzenie powinny luźno i swobodnie zwisać. Trochę się z tym trzeba naszarpać, ale to niezbędny zabieg by różaneczniki i azalie bez problemu się przyjęły i cieszyły nas później swym pięknem. Jeśli przeczytaliście o tym już po posadzeniu roślin, żaden problem. Można je wykopać, korzenie wyczesać i posadzić ponownie.

Gdy roślina jest gotowa, zabieramy się za przygotowanie miejsca. Dołek powinien być płaski, ale za to szeroki, bo tak jak wspominaliśmy wyżej korzenie rosną na zewnątrz, nie w głąb. Optymalne wymiary to 30 cm głębokości i 60 cm szerokości. Oczywiście nie trzymamy się ściśle tych wielkości, gdyż trzeba spełnić jeszcze jeden warunek, a mianowicie korzenie u nasady rośliny muszą wystawiać ponad ziemię jakieś 2-3 cm. Rododendrony wówczas będą miały pełną zdolność do pobierania pokarmu, mając dostęp do tlenu. Jak już dobrze umieścimy różanecznik czy azalię w dołku, to częściowo ją zasypujemy wcześniej przygotowanym podłożem z wymieszanym hydrożelem (dawkowanie na opakowaniu, najczęściej jest to kilka gram). Następnie obficie podlewamy roślinę by ziemia dobrze wypełniła miejsca między korzeniami. Później dołek dopełniamy, pamiętając oczywiście o pozostawieniu wystających korzeni, wyrównujemy, lekko dociskamy i znów obficie podlewamy. Nadmiar wody zostanie wchłonięty przez hydrożel, który oprócz tego, że reguluje ilość wody w podłożu to jeszcze wciąż powiększając i zmniejszając swoją objętość spulchnia i napowietrza glebę, co dla różaneczników i azalii jest bardzo przydatne.

Przesadzanie bukszpanu w donicy

Bukszpan (Buxus) jest rośliną zimozieloną, w naturze rosnącą głownie w klimacie tropikalnym i podzwrotnikowym Ameryki Środkowej, Karaibów i Afryki Południowej. Nieliczne gatunki można spotkać również rosnące w klimacie umiarkowanym Azji oraz Europy. W Polsce jest rośliną uprawianą dla swych zielonych, całorocznych walorów. Nie jest krzewem bardzo wymagającym a do tego jest wdzięcznym materiałem na ogrodowe rzeźby, świetnie sprawdza się w roli żywopłotów, szpalerów, obwódek dla kwietnych klombów. Brak ogrodu również nie stanowi problemu dla uprawy tych pięknych, zawsze zielonych krzewów, wystarczy balkon czy taras i bez problemu będzie rósł w donicach czy skrzyniach.

przesadzanie bukszpanu

Wymagania bukszpanu w donicy

Bukszpan jest rośliną mało wymagającą i łatwą w uprawie. Podłoże powinno być dość żyzne o odczynie obojętnym. Jeśli będzie miało odczyn lekko kwaśny albo lekko zasadowy, również dla bukszpanu nie stanowi to problemu. Stanowisko słoneczne czy zacienione?  Bez różnicy. Zanieczyszczone powietrze również dobrze znosi. Roślina doskonała. Generalnie krzewom nie przeszkadza czasowe przesuszenie czy niskie temperatury. Oczywiście uprawy doniczkowe rządzą się nieco innymi prawami i te wymagają większego zainteresowania z naszej strony. Donice powinno się jednak na zimę okrywać, gdyż przemarznąć mogą korzenie. Wymagają również częstszego nawożenia i podlewania niż te rosnące w gruncie.

Sadzenie bukszpanu w donicy

By zapewnić bukszpanowi optymalne warunki, ważnym jest wybranie odpowiednio dużej donicy, co zapewni roślinie dostatek ziemi z substancjami odżywczymi. Donica lub skrzynia powinna również mieć odpowiednio grube ścianki (terakota lub drewno) co daje ochronę przed mrozem. Podłoże powinno być żyzne, próchnicze o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym. Zadbać również trzeba o otwory w dnie i odpowiednią, najlepiej kilkucentymetrową warstwę drenażu, które zapewnią odpływ nadmiaru wody. O gospodarkę wodną w pojemniku świetnie również zadba hydrożel. Jest to substancja, która chłonie wodę wielokrotnie zwiększając swoją objętość. Pozwala to z jednej strony zagospodarować nadmiar wody a z drugiej hydrożel uwalnia ją stopniowo w okresie jej niedoborów.

Pielęgnacja bukszpanu

Dzięki zastosowaniu hydrożelu można zdecydowanie ograniczyć konieczność podlewania bukszpanu nawet w upalnym, letnim okresie i np. wyjechać na urlop bez obaw, że po powrocie zastaniemy uschnięte krzaczki. Roślinom nie grozi również przelanie, co doprowadziłoby do gnicia ich korzeni i zamierania roślin. Uprawiając bukszpan w donicach nie można zapominać o jego systematycznym nawożeniu. W pojemnikach rośliny mają bardzo ograniczony dostęp do składników odżywczych ze względu na niewielką przestrzeń i ilość podłoża. Na rynku jest sporo dostępnych nawozów dedykowanych bukszpanom. Można zastosować te w formie granulatu, które są najczęściej nawozami długodziałającymi, a substancje odżywcze w nich zawarte uwalniają się powoli i systematycznie przez kilka tygodni. Dostępne są również nawozy w płynie lub żelu. Wiosną dobrze jest stosować nawozy z dodatkiem azotu i magnezu, co pobudzi rośliny do silniejszego wzrostu. Pamiętać jednak należy by nie zasilać azotem bukszpanów później niż w sierpniu by młode pędy zdążyły przed zimą zdrewnieć, co zapewni im mrozoodporność.

Bukszpan jest niezwykle wdzięcznym materiałem, jeśli chodzi o cięcia i nadawanie krzewom różnych kształtów.  Oczywiście te uprawiane w donicach nie będą uzyskiwały spektakularnych wielkości, zatem możliwości formowania krzewów są nieco ograniczone. Ale nie niemożliwe. Cięcia mogą być przeprowadzane do trzech razy w sezonie. Pierwsze wiosną, najlepiej w marcu. Jeśli bukszpany będę tego wymagały, można również skracać gałązki w czerwcu. Natomiast ostatni raz można rośliny formować w sierpniu. Nie powinno się ich ciąć jesienią. Krzewy nie będą miały już wtedy możliwości zaleczyć ran przed zimą, co znacząco ograniczy ich mrozoodporność.

Bardzo ważne jest by zabezpieczyć bukszpany przed mrozami. W gruncie zimują bez problemu, dlatego jeśli jest taka możliwość, można je jesienią zadołować. Nie ma natomiast takiej konieczności, wystarczy donice ustawić na styropianie, który odizoluje ją od podłoża a same krzewy okryć słomowymi chochołami, jutą albo grubą włókniną, co pozwoli im bez uszczerbku zimę przetrwać. W okresie zimowym rośliny powinny być sporadycznie podlewane, nie można bowiem dopuścić do zasuszenia korzeni.

Kiedy sadzić drzewka owocowe?

Sadzenie drzew owocowych kiedy i jak

Najlepszym momentem sadzenia drzewek owocowych (przede wszystkim tych z tzw. gołym korzeniem) jest jesień. Rośliny należy wybrać bardzo starannie, najlepiej u sprawdzonego plantatora. Nie powinny być przyschnięte, uszkodzone czy pokryte plamami. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na korzenie, powinno być ich dużo i nie mogą być suche. Jeśli te warunki zostaną spełnione, są duże szanse, że drzewka się bez problemu przyjmą i wypuszczą pierwsze listki wiosną a po kilku latach w sadzie będą już dorodne, owocujące drzewka.

Sadzenie drzew owocowych kiedy i jak

Wybór miejsca i podłoża

Optymalny wybór miejsca to klucz do sukcesu, a tym sukcesem będzie zerwanie z drzewek smacznych, soczystych, dobrze wybarwionych owoców. Takim miejscem jest stanowisko słoneczne. Lepiej nie sadzić drzewek w zagłębieniach terenu, gdyż wiosną gromadzi się w nich zimne powietrze i tworzą się tam mrozowe zastoiska a wtedy rośliny narażone są na przemarzanie, szczególnie ich pąki i kwiaty.

Podłoże dla drzewek owocowych powinno być  dobrze dobrane i przygotowane. Większość preferuje ziemię piaszczysto-gliniastą z dużą zawartością próchnicy, przepuszczalną i umiarkowanie wilgotną. Absolutnie nie zaleca się sadzenia drzew na terenach podmokłych, z ciężką, glinianą ziemię, gdyż w takich warunkach drzewka owocowe często zapadają na choroby, szczególnie grzybowe i są dużo bardziej narażone na przemarzanie. Jeśli gleba jest zbyt wilgotna, powoduje to w wielu przypadkach pękanie owoców. Takie podłoża dużo lepiej znoszą krzewy owocowe i lepiej jest posadzić je w tych miejscach zamiast drzewek.

Terminy sadzenia

Drzewka, które najczęściej są dostępne mają po 2-3 lata, mają goły korzeń i są gotowe do posadzenia. Jeśli nie ma możliwości by wysadzić je od razu, trzeba zapewnić im dobre warunki przechowywania. Oznacza to, że trzeba je albo zadołować, albo wsadzić do pojemnika i dokładnie obsypać korzenie wilgotną ziemią. Nie można dopuścić do ich przesuszenia, spowoduje to bowiem zamarcie rośliny. Drzewka najlepiej jest sadzić wczesną wiosną (marzec-kwiecień), gdy są jeszcze w stanie spoczynku albo jesienią (październik-listopad).

W przypadku drzewek, które są ciepłolubne i wcześnie kwitną lepszym terminem na sadzenie jest wiosna. Dotyczy to brzoskwini, moreli, nektarynki, które to rośliny są wrażliwe na mrozy. Ale generalnie drzewka owocowe powinno się sadzić jednak jesienią. W tym okresie w podłożu jest dużo więcej wilgoci, nie występują raczej gorące dni i drzewka mają duże szanse na przyjęcie się do zimy  a wiosną na szybkie wejście w stadium wegetacji.

Drzewka kupione w donicach, mają dobrze rozwinięty system korzeniowy, który dodatkowo okryty jest ziemią można sadzić przez cały rok. Nie potrzebują czasu na regenerację i szybko się przyjmują.

Sadzenie drzewek owocowych

Gdy podłoże jest marnej jakości, to zacząć należy od przygotowania mieszanki, która będzie służyła do wypełnienia dołka. Do wymieszania komponentów najlepiej sprawdzi się taczka.  Należy wsypać do niej kompostownik. Niektórzy zalecają obornik, ale z nim należy uważać, jeśli będzie go zbyt dużo, może popalić delikatne korzenie, natomiast kompostu przedawkować się nie da. Teraz wykopanie dołków. Powinny być dużo większe niż bryła korzeniowa sadzonych drzewek. Im uboższa gleba, tym dołek powinien być większy. Ziemię w dołka przełożyć do taczki i wymieszać z kompostem. Na tym etapie dobrze jest dodać również hydrożel TerraCottem. Jest to substancja, która znakomicie sprawdza się zarówno gdy padają intensywne deszcze, pochłania bowiem wodę zwiększając wielokrotnie swą objętość. Natomiast w momencie, gdy wody zaczyna brakować, uwalnia ją systematycznie oddając roślinom. Tak przygotowaną mieszankę wsypać na dno dołka, tworząc kopczyk. Teraz drzewka. Zacząć należy od przejrzenia korzeni. Jeśli jest taka konieczność trzeba je rozplątać, przyciąć te zawinięte do góry, słabe albo uszkodzone. Poziom sadzenia trzeba zaznaczyć wcześniej, żeby miejsce szczepienia (charakterystyczne zgrubienie na dole pnia) znajdowało się nad powierzchnią ziemi. Jeśli znajdzie się pod ziemią, zacznie się ukorzeniać i wyprze podkładkę. Na usypanym kopczyku ustawia się drzewko, równomiernie rozkładając korzenie i o kilka centymetrów niżej niż rosło w szkółce. Teraz czas na dokładne zasypanie, pamiętając by drzewko w tym czasie delikatnie unosić góra-dół, żeby w każdy zakamarek między korzonkami dostała się ziemia wymieszana z hydrożelem. Następnie podłoże wkoło drzewka mocno udeptać i obficie podlać. Gdy ziemia osiądzie dosypać kolejnej wkoło tak, by utworzyła się niecka, do której ponownie trzeba nalać wody. Drzewka owocowe muszą zostać obficie podlane. Pierwsze dni są niezwykle istotne by wciąż miały wilgotne podłoże. Na pewno idealnie sprawdzi się tutaj zastosowany hydrożel.

Nawożenie drzewek owocowych

Poza kompostownikiem nie stosuje się żadnego innego nawożenia świeżo posadzonych drzewek. Dotyczy to zarówno nawozów mineralnych jak i organicznych. Nie ma w ogóle mowy by wsypywać je do dołków, gdyż popaliłyby korzenie i unicestwiły drzewka. Najpierw drzewko musi się zaaklimatyzować i przyjąć. Dopiero w kolejnym sezonie, gdy widać już, że drzewko weszło w stan wegetacji można podłoże zasilić dedykowanymi nawozami.

Kiedy i jak sadzić dalie?

Dalia, zwana również georginią należy do rodziny astrowatych. Roślina ta pochodzi z Ameryki Środkowej i liczy 15 gatunków. Niektóre gatunki uprawiane jako rośliny ozdobne, w większości są mieszańcami Dahlia coccinea i Dahlia pinnata, określanymi jako dalia ogrodowa. Jest tych mieszańców całe mnóstwo. Kwiaty bywają pełne, półpełne lub pojedyncze. I są to kwiaty, które zachwycą każdego. Kolory mają wprost bajeczne a umiejętnie uprawiane kwitną od połowy lata do późnej jesieni. Wystarczy skomponować na jednej rabacie kilka odmian by stworzyć niezwykły kwiatowy zakątek.

Dalia przesadzanie

Wymagania

Dalie rosną najlepiej w miejscach nasłonecznionych. Potrzebują żyznej i przepuszczalnej gleby oraz obfitego podlewania. W momencie, gdy intensywnie kwitną a do tego panuje upał, trzeba je podlewać codziennie dużą ilością wody. Jednak stanowisko to nie może być permanentnie podmokłe, gdyż wtedy liście zaczynają żółknąć a bulwy gnić. Należy również dbać o podłoże i nie dopuszczać do zachwaszczenia. Rośliny te osiągają wysokość nawet dwóch metrów, dlatego trzeba przy ich uprawie stosować podpory by wiatr ich nie połamał. Aby uzyskać maksymalnie duże kwiatostany, należy pozbywać się bocznych pączków, pozostawiając tylko jeden. Generalnie pielęgnacja georginii nie jest zbyt absorbująca i kłopotliwa. Dalia wieloletnia radzi sobie dobrze w prawie każdych warunkach.

Nie należy jednak zapominać o nawożeniu. W momencie zawiązywania pąków wykazują bowiem dalie duże zapotrzebowanie na potas i fosfor. Nawozić należy je środkami dedykowanymi kwitnącym kwiatom ogrodowym od wiosny aż do lipca. Gdy chcemy by roślina się mocno rozgałęziała trzeba ją przycinać. Przycinanie sprawia również, że georginia dużo bardziej obficie kwitnie. Sprzyja temu również usuwanie przekwitłych kwiatostanów. Rzadko, ale zdarza się, że dalia atakowana jest przez choroby grzybowe lub wirusowe. W momencie zauważenie pierwszych objawów należy dokonać oprysków odpowiednimi środkami ochrony roślin.

Rozmnażanie

Sadzonki pędowe – są bardzo efektywnym sposobem na rozmnażanie georginii. Można je pozyskiwać samodzielnie wysadzając roślinę mateczną już w marcu a nawet pod koniec lutego. Wtedy to karpę umieszcza się w donicy, stawia w ciepłym (14-16oC) i jasnym miejscu i czeka aż wypuści pędy. Gdy osiągną one długość 8-10 centymetrów można je wyłamać z tzw. piętką, czyli kawałkiem karpy. Końcówkę pędu trzeba zanurzyć w ukorzeniaczu a następnie wysadzić dość płytko w doniczce z żyznym, przepuszczalnym podłożem. Na jedną doniczkę o średnicy 10 centymetrów można przeznaczyć 3-4 takie sadzonki, po czym okryć je perforowaną folią.  Takie doniczki umieścić należy w ciepłym i jasnym pomieszczeniu, gdzie będą czekały 2-3 tygodnie na ukorzenienie się. Gdy sadzonki mają już korzenie należy każdą umieścić w osobnej doniczce i znów  zanieść do jasnego pomieszczenia,  ale z niższą temperaturą, ma by tak kilkanaście stopni powyżej zera.

Gdy sadzonki są już odpowiedniej wielkości, mamy już koniec maja i stabilną pogodę za oknem możemy je zacząć wysadzać na miejsca docelowe, poprzedzając tę czynność ich zahartowaniem, czyli przyzwyczajeniem do warunków zewnętrznych.

Pamiętać należy, że dalie lubią podłoże wilgotne ale nie mokre. Idealnym pomocnikiem w utrzymaniu takich właśnie optymalnych warunków jest hydrożel. Jest to substancja magazynująca wodę. Jej stosowanie pozwala minimalizować koszty związane z nawadnianiem roślin, zmniejsza bowiem częstotliwość podlewania. Pozwala również zwiększyć przeżywalność nasadzonych roślin. Pochłania nadmiar wody z podłoża, czego dalie nie lubią i uwalnia wilgoć wtedy gdy jest roślinie potrzebna. Wystarczy przed posadzeniem roślin wymieszać hydrożel z podłożem i podlać.

Podział karp – jest to najłatwiejszy sposób na pozyskanie kolejnych roślin. Robi się to przez podział rozrośniętych karp korzeniowych, zanim wiosną wysadzi się kwiaty do gruntu. Miejsca po cięciach należy zabezpieczyć węglem drzewnym. Każda pozyskana sadzonka musi mieć co najmniej 2-3 zdrowe oczka i kilka dorodnych bulw korzeniowych, wtedy mamy pewność, że się przyjmie. I tak jak w przypadku sadzenia sadzonek nie należy zapominać o użyciu hydrożelu w celu zapewnienia utrzymania optymalnej wilgotności podłoża.

Dalie z nasion – których pozyskanie jesienią jest bezproblemowe, gdyż kwiaty produkują ich całe mnóstwo. Ale w tym wypadku należy liczyć się z tym, że kolejne pokolenie tak wyhodowanych dalii może nie przypominać zupełnie rośliny matecznej. Można oczywiście również zakupić nasiona w sklepie ogrodniczym. Jeśli chcemy mieć bajecznie kolorowy ogród, najlepiej jest zakupić mieszankę różnych gatunków georginii. Wysiewa się je do skrzynek na przełomie marca i kwietnia do wilgotnej (tu również można zastosować hydrożel), przepuszczalnej ziemi kompostowej, następnie należy skrzynki okryć folią perforowaną i odstawić w ciepłe miejsce. Gdy roślinki wzejdą należy zdjąć folię a gdy siewki będą miały już po 2-3 liście właściwe, można je pikować do oddzielnych doniczek a następnie, gdy nie będzie już przymrozków przesadzić do gruntu. I tutaj nie należy zapomnieć o hydrożelu, gdyż zapewni on prawidłową gospodarkę wodną roślinom.

Kiedy i jak przesadzać hortensje?

Hortensja to niewysoki krzew z rodziny hortensjowatych. Wiele gatunków jest uprawianych jako rośliny ozdobne. I jest to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych ogrodowych krzewów ozdobnych. Hortensje mają duże, kuliste kwiaty o barwie białej, różowej, czerwonej lub niebieskawej. Kwitną od czerwca do września. Jej uprawa nie jest trudna a kolorem, który przybierze kwiat może z powodzeniem sterować właściciel. Wystarczy tylko zmieniać poziom kwasowości podłoża, na którym rośnie hortensja.

Utrzymując odczyn bardziej zasadowy uzyska się barwę czerwonawą, zmieniając odczyn na kwaśny otrzyma się kolor niebieski a nawet można uzyskać fioletowy. Mając miejsca w ogrodzie o różnym odczynie podłoża, można hortensje przenosić i sprawić, że w każdym nowym miejscu ta sama roślina będzie miała kwity zupełnie innego koloru. Przesadzanie hortensji nie jest na szczęście dla nich ryzykowane i zbyt skomplikowane, pod warunkiem oczywiście, że zastosowanych zostanie kilka zasad.

Kiedy i jak przesadzać hortensje

Kiedy przesadzać hortensje

Hortensje dość dobrze znoszą nawet coroczne przesadzanie, ale pod warunkiem, że zmiana miejsca będzie następowała wczesną wiosną, najlepiej na początku kwietniu. Jest to o wiele bezpieczniejsze niż przesadzanie jesienne, które również jest dopuszczalne pod warunkiem, że roślina w nowym miejscu zdąży się przyjąć jeszcze przed mrozami, na które jest dość wrażliwa. Jeśli nie zdąży, niestety jest duże ryzyko, że zimą zostanie poważnie uszkodzona przez mrozy, nawet jeśli zostanie okryta.

Nowe miejsce

Zanim zacznie się wykopywać hortensję dobrze mieć już dla niej wybrane i starannie przygotowane nowe miejsce. Roślina nie może długo leżeć i czekać wykopana, gdyż to groziłoby przesuszeniem jej korzeni. Krzewy te lubią stanowiska półcieniste, ciepłe i osłonięte od wiatru. Mają również spore wymagania dotyczące podłoża. Ziemia powinna być żyzna, najlepiej próchnicza, lekka i przepuszczalna. Podłoże powinno być wilgotne, ale nie mokre. A teraz odczyn. Wszystko zależy od tego na jaki kolor mają wybarwić się kwiaty i taki odczyn gleby należy roślinie zapewnić.

Wykopanie hortensji

Zasadą jest by hortensja została wykopana z możliwie całą bryłą korzeniową, co zmniejszy u rośliny szok i pozwoli szybko przyjąć się w nowym miejscu. Pozyskanie całej bryły nie zawsze jest możliwe, choćby ze względu na wielkość krzewu, który z latami może osiągać imponujące rozmiary. Hortensje bukietowa i krzewiasta mogą osiągać nawet 2-3 metrów, co na pewno nie ułatwia ich wykopania. By sobie nieco pomóc można przed przystąpieniem do wykopywania skrócić ich pędy. Hortensje i tak mają kwiaty tylko na pędach jednorocznych.  Ale tę czynność najlepiej jest wykonać wcześniej, można już w lutym. Ostatecznie na początku kwietnia.

Koniecznością jest zachowanie jak największej ilości korzeni. Po wyjęciu krzew kładziemy na płachtę lub taczkę i transportujemy na przygotowane wcześniej nowe miejsce sadzenia.

Sadzenie

Wybrane wcześniej nowe miejsce dla hortensji powinno być już gotowe do posadzenia rośliny. Otwór musi być co najmniej dwa razy większy od bryły korzeniowej. Jego dno, w zależności od koloru, który chcemy uzyskać wysypujemy mieszaniną bardzo dobrej jakości ziemią kompostową oraz np. kwaśnego torfu, jeśli kwiaty mają być niebieskie. Ale pamiętać należy jeszcze o jednym bardzo ważnym składniku, który w tej mieszance powinien się znaleźć. Jest to hydrożel. Hortensje bardzo lubią wilgotne podłoże. Ale nie podłoże mokre. Tę równowagę hydrologiczną jest właśnie w stanie zapewnić im hydrożel. Po opadach będzie jak gąbka chłonął nadmiar wody. A gdy będzie sucho tę wodę będzie powoli i systematycznie uwalniał, zapewniając roślinie odpowiednie jej ilości. Następnie w otworze umieszczamy krzew i obficie znów podlewamy. Później tą samą mieszaniną należy zasypać korzenie i delikatnie ugnieść ziemię. Po czym znów hortensję trzeba obficie podlać.

Pielęgnacja po przesadzeniu

By hortensja po przesadzeniu nie zwiędła, jeszcze przez długi czas trzeba bardzo pilnować by podłoże wkoło niej nie przesychało. Jeśli został zastosowany hydrożel, to w trakcie upałów na pewno nie trzeba będzie biegać kilka razy dziennie z konewką, wystarczy podlanie raz na dwa dni lub rzadziej. Po kilku dniach obserwacji będzie już widać jak często roślina potrzebuje wody.

Kiedy i jak przesadzać piwonie?

Piwonia jest jedynym rodzajem należącym do rodziny piwoniowatych. Do tego rodzaju należą około 33 gatunki tej rośliny. Pochodzą generalnie z klimatów umiarkowanych Azji i Europy, a tylko dwa z nich swe pochodzenie zawdzięczają Ameryce Północnej. Większość tych gatunków to byliny, część jest krzewami osiągającymi nawet do 2,5 metra wysokości. Wszystkie te gatunki posiadają wspólne cechy jak: marchwistość i drewnienie korzeni czy sezonowość liści. Kwitną na przełomie maja i czerwca.

Kiedy i jak przesadzać piwonie

Kwiaty występują w kolorach białym różowym, purpurowym, czasami żółtym. W zasadzie wszystkie je łączy  piękny zapach. Spotkać można również mieszańce, wtedy kwiaty mogą być pełne i dwubarwne. Mają duże wymagania glebowe i lubią rosnąć w słońcu, ale takim mniej intensywnym słońcu z drugiej połowy dnia. Jednocześnie wymagają stałego nawożenia i sporej wilgotności podłoża. Rozmnaża się je wczesną jesienią poprzez podział.

Kiedy przesadzać piwonie?

Piwonie dość szybko się rozrastają tworząc duże kępy, zaczynają tym samym zajmować z latami coraz większe połacie ogrodu. Przychodzi zatem taka chwila, że trzeba je przesadzić by nie zdominowały całej przestrzeni.

Moment przesadzania piwonii jest dla tej rośliny bardzo istotny. Terminem optymalnym jest tutaj koniec lata lub początek jesieni. To da im czas by zdążyć się w nowym miejscu ukorzenić przed zimą. Jeśli zostaną przesadzone później, grozi im przemarznięcie.

Jeśli dni są upalne, zaleca się przesadzanie peonii wieczorem.

A ponieważ rozmnaża się je poprzez podział moment przesadzania jest również doskonałą okazją by piwonie rozmnożyć.

Jak przesadzać piwonie?

Pierwszą czynnością jest przygotowanie nowego miejsca dla piwonii (lub kilku miejsc jeśli podzielimy kwiat na kilka nowych sadzonek). Należy wykopać dołek, jego głębokość i szerokość zależy oczywiście od okazu kwiatu, który zostanie w nim umieszczony. Otwór najlepiej jest wypełnić kompostem. Piwonie bardzo lubią wilgotne podłoże. I jest sposób by im takie warunki zapewnić bez konieczności ciągłego biegania z konewką. Tym sposobem jest użycie hydrożelu. Można go wymieszać z kompostem przed wsypaniem do otworu a po wsypaniu obficie podlać. Gdy na dworze skwar, będzie on uwalniał powoli wodę by piwonia ją chłonęła. A gdy będzie lało, hydrożel będzie wodę absorbował uwalniając kwiaty od nadmiernej wilgoci.

Przed przystąpieniem do wykopania, liście peonii należy skrócić do 2/3 długości a tych przywiędłych, wyglądających na słabe czy uszkodzonych należy się pozbyć.

Następnie trzeba wykopać bylinę za pomocą wideł. Widły wbijać należy w odległości nie bliższej niż 20 centymetrów od rośliny i podważyć nieco ziemię. I tak kawałek po kawałku wkoło. Trzeba skupić uwagę na tym, by jak najmniej uszkodzić kłącza. Gdy ziemia wkoło jest już dobrze spulchniona można wyciągnąć powoli karpę wciąż starając się ocalić jak najwięcej korzeni. I to jest właśnie ten moment, gdy z jednego kwiatu można pozyskać kilka sadzonek dzieląc wydobytą karpę. Ważne, by każda część miała co najmniej 2 pąki. Jeśli zauważalne są jakieś części chore lub uszkodzone należy je usunąć.

Ważna jest głębokość sadzenia piwonii. Karpę należy przykryć najwyżej kilkucentymetrową warstwą ziemi. Jeśli piwonia zostanie posadzona zbyt głęboko jest duże prawdopodobieństwo, że nie zakwitnie kilka kolejnych sezonów. Po zasypaniu kłaczy ziemię należy lekko ubić a roślinę obficie podlać. Na wierzch warto jest wysypać korę, która z jednej strony powstrzyma chwasty a z drugiej będzie dłużej utrzymywać wilgoć w podłożu, co pelargoniom bardzo służy.

Jeśli zastosujemy się do tych kilku prostych zasad w kolejnym sezonie piwonie znów będą cieszyć pięknem swych kwitów i ich nieziemskim zapachem.