Jakie znaczenie ma woda w glebie dla roślin?

Odpowiednie nawodnienie gleby stało się w ostatnich latach przodującym tematem w kontekście upraw. I to zarówno tych o znaczeniu lokalnym jak i globalnym. Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że żyjemy w świecie, w którym coraz bardziej widoczne i odczuwalne są zmiany klimatu i będą one postępowały. Jeśli chodzi o naszą część świata, to najpoważniejszy problem, który zaczyna nas dotykać to susza. Choć aura daje nam się we znaki na kilka innych, różnych sposobów. Anomalia pogodowe stają się codziennością. Nawiedzają nas trąby powietrzne, ulewy z gradem wielkości piłek golfowych czy padający gęsty śnieg w maju. Każdy, nawet właściciel małego ogródka może zrobić coś, by zmian klimatu nie przyspieszać. Powinien wodę gromadzić i oszczędzać na różne sposoby. A woda potrzebna jest roślinom szczególnie wiosną, jej optymalna ilość determinuje odpowiedni wzrost roślin, co później ma przełożenie na ich kwitnienie czy owocowanie.

znaczenie wody w glebie

Skąd się bierze woda w glebie?

Mowy nie ma by zebrać jakiekolwiek plony, jeśli w glebie nie ma wody, jeśli oczywiście nie uprawiamy kaktusów. A i one od czasu do czasu potrzebują nawodnienia. Najważniejszym zatem czynnikiem do zebrania wysokich plonów jest optymalna zawartość wody w glebie. A bierze się ona przede wszystkim z opadów atmosferycznych. Poza tym może podsiąkać z głębszych warstw, może brać się z kondensacji pary wodnej albo też z nawadniania.

Każda produkcja roślinna, nawet ta nasza w ogródku, potrzebuje znacznej ilości wody.

Woda w glebie

Gdy myślimy o wodzie w środowisku, to w zasadzie przed oczami stają nam morza, oceany albo inne zbiorniki. Może pomyślimy o chmurach, z którym płynie życiodajny deszcz. Ostatecznie pomyślimy sobie, że przecież każdy żywy organizm w znaczącej swej części składa się z wody. Ale czy ktoś pomyśli, że w zasadzie po wodzie chodzimy?

Gleba to wierzchnia warstwa powierzchni ziemi na lądach. Jej grubość to kilka centymetrów do nawet kilku metrów, w zależności od miejsca. Powstawała przez setki lat i powstaje nieprzerwanie do dziś z podłoża, czyli skały macierzystej w połączeniu ze szczątkami zwierząt oraz roślin. W zależności od regionu świata jej skład może się diametralnie różnić, ale zawsze będzie to luźna mieszanka drobnych fragmentów skał w połączeniu z organicznymi resztkami. I właśnie przestrzenie między tymi drobinkami, niczym w gigantycznej gąbce wypełnia woda.

Znaczenie wody w glebie

Powierzchnia ziemi jest siedliskiem dla większości roślin lądowych. To w glebie rośliny się zakotwiczają, z gleby wyrastają i większość wody, którą przyswajają, a która jest im niezbędna do procesu fotosyntezy, pochodzi właśnie z gleby. Wszelkie inne pierwiastki, których rośliny potrzebują do rozwoju, oprócz węgla i tlenu absorbowanych z powietrza, są pobierane z gleby, tam bowiem znajdują się mikro- i makroelementy, rozpuszczone w wodzie. Obrazowo można to przedstawić podając za przykład łyżeczkę z herbatą, na którą położy się kostkę cukru. Cukier wchłonie nie tylko wodę, ale również zmieni barwę. Tak samo działają korzenie roślin, zasysając z podłoża wodę z wartościami odżywczymi niezbędnymi do życia.

I to właśnie głownie od ilości wody znajdującej się w glebie zależy czy rośliny będą rosły bujnie i będą obficie plonowały czy też czeka je jedynie marna wegetacja. Oczywiście bujność nie zalety tylko od wody, ale również zasobności w składniki odżywcze, które ta woda ma w sobie. Tylko taki zestaw zaspokoi potrzeby roślin.

Wiemy już, że niedobór wody jest zgubny dla roślin, a co z jej nadmiarem? Jest dokładnie tak samo. Gleba to jakby wielka fabryka biologiczna, pracująca 24 godziny na dobę w cyklu zamkniętym, która umożliwia trwanie organizmów żywych na lądzie. I na każdym etapie produkcji tej fabryki niezbędna jest woda. Ale zaszkodzi fabryce i jej niedobór i jej nadmiar. Na glebach podmokłych rośliny w dużej części zaczynają po prostu obumierać z powodu braku tlenu. Oczywiście niezwykłość roślin polega na tym, że wiele z nich przystosowało się zarówno do niedoboru wody, jak np. kaktusy a innym nadmiar wody nie przeszkadza i to, że korzenie nie mają dostępu do tlenu, jak np. w przypadku trzciny pospolitej. Wytworzyła ona w sobie mechanizm transportowania tlenu do korzeni poprzez łodygę.

Tak to wygląda w skali globalnej. A teraz przenieśmy się do naszego ogródka, gdzie również zarówno niedobór wody, który przytrafia się coraz częściej, jak i jej nadmiar szkodzą naszym roślinom.

Jak zapewnić optymalną wilgotność gleby

W wyniku zmian klimatycznych trudno jest liczyć na to, że przyjdzie taki sezon, w którym wody będzie w sam raz. Raczej trzeba się liczyć z długotrwałymi okresami bez opadów, a gdy te się już pojawią, to często są bardzo intensywne i obfite, ale krótkotrwałe. Powoduje to, że zanim woda wsiąknie i dobrze nawodni podłoże, to raczej spłynie.

Dlatego niezbędnym stało się nawadnianie upraw. Metody są najróżniejsze w zależności od areału. Zaczynając od konewki aż po potężnie rozbudowane linie kroplujące lub mega zraszacze sikające wodą na kilkadziesiąt metrów.

W naszej skali mikro jest jeszcze coś, co bardzo wspomoże nas w walce o utrzymanie optymalnej wilgotności gleby. Jest to hydrożel. Substancja w formie granulatu, która posiada niezwykłą umiejętność absorbowania wody wraz z substancjami odżywczymi, jak ten cukier na łyżeczce. Tyle, że cukier tylko wchłania, natomiast hydrożel ma zdolność powiększenia swej wielkości nawet kilkaset razy, gromadząc wodę. Mało tego, gdy otoczenie wyschnie, on dzieli się zaabsorbowaną wilgocią, oddając ją roślinom. I tak w nieskończoność, wchłania i oddaje. Z tą nieskończonością to trochę może przesada. W zależności od substancji zawartych w glebie, hydrożel ulega biodegradacji po jakichś sześciu do ośmiu lat. Dlatego przed sianiem i sadzeniem warto jest go wymieszać w podłożem. Stanie się naszym sprzymierzeńcem w walce z suszą i nadmiarem wody.

Jak przygotować ziemię pod pomidory?

Pomidor – roślina ta pochodzi z zachodniej części Ameryki Południowej. Jeden z gatunków – pomidor zwyczajny jest rośliną uprawną, a jego owoc (w znaczeniu botanicznym) jest warzywem wg. klasyfikacji towarów spożywczych. We Włoszech nazywane były pomi dei mori (jabłka wrzosowisk), stąd wywodzi się polska ich nazwa.

Owoce pomidorów są niskokaloryczne, w 100 gramach jest to ok. 22 kcal. Są znakomitym źródłem beta-karotenu, potasu a także witamin C i E. Zawierają również zdrowy dla ludzi likopen. Odmiany żółte są słodsze, gdyż mają wyższą zawartość cukrów.

O walorach smakowych można pisać i pisać, ale tych walorów próżno szukać w pomidorach z marketowych półek. Najpyszniejsze to te z przydomowych ogródków, uprawiane bez chemii, dojrzewające w słońcu.

Gleba pod uprawę pomidorów

Pomidory mają swoje wymagania. Gleba powinna być żyzna, piaszczysto-gliniasta, od odpowiedniej zasobności w wapń (jego niedobór może powodować suchą zgniliznę wierzchołków owoców). Odczyn gleby pod uprawę powinien optymalnie mieścić się w widełkach od 5,5 do 6,5 pH. Należy również wziąć pod uwagę wysokie wymagania jeśli chodzi o ciepło. Pomidor potrzebuje około 4 miesięcy okresu bezmroźnego, przymrozki nie powinny się już pojawiać po 15-20 maja i nie rozpoczynać wcześniej niż połowa października.

Wybór miejsca dla pomidorów

Zanim posadzimy pomidory należy wybrać optymalną miejscówkę. Musi to być teren ciepły i nasłoneczniony. Stanowiska powinny być przewiewne, ale nie narażone na wiatry, które szybko uszkodzą delikatne pędy. Najlepiej sadzić je przy żywopłotach lub południowych ścianach budynków.

Pomidory najlepiej rosną w temperaturach 22-27°C a w temperaturach poniżej 12°C zaczynają zamierać.

Przygotowanie rozsady

Warto pamiętać by zakupić nasiona u dobrego i sprawdzonego producenta. Wysiewu należy dokonać pomiędzy lutym a marcem. Podłoże można przygotować samodzielnie mieszając ziemię kompostową z torfem. Można również zakupić gotowe w sklepi ogrodniczym. Skrzynka do wysiania nasion powinna mieć otwory w dnie i ustawić należy ją na podstawie, która zapewni miejsce na nadmiar wody.

Podłoże warto wymieszać z hydrożelem. Preparat znakomicie wchłania wodę a później ją oddaje. Pozwala to na dużo rzadsze podlewanie i ogranicza ryzyko przelania a ziemi zapewnia optymalną wilgotność. Na tak przygotowane podłoże należy wysypać nasiona, po czym przykryć je centymetrową warstwą ziemi i zrosić. Pomidorom należy zapewnić temperaturę kiełkowania w granicach 22-25°C. Zapewni ją najlepiej parapet pod oknem od strony południowej. Siewki powinny się pojawić po około 4 tygodniach. Wtedy temperatura powinna być już niższa, tak do 20°C. Gdy rośliny wypuszczą liście można je Przepikować (przesadzać) do doniczek. Do tego celu można wykorzystać ziemię spod rozsady i uzupełnić o nową. Nie zaszkodzi uzupełnić każdej doniczki o kilka kawałeczków hydrożelu.

Jak przygotować podłoże w ogrodzie

By uzyskać obfite plony pamiętać należy dobrze przygotować podłoże pod pomidory. Przed wysadzeniem sadzonek teren należy dokładnie odchwaścić i przekopać ziemię na głębokość 20-30 cm. Ziemię można wymieszać z kompostem i specjalnym podłożem do pomidorów. Nie powinno się przy tym zapominać o hydrożelu, który jest w stanie zmagazynować nawet 1000 razy więcej wody nić sam waży. Będzie ją zbierał w czasie podlewania, z deszczu, rosy czy mgły. W dobie, gdy susze stały się u nas zjawiskiem powszechnym odda nieocenione usługi na polu zasilania roślin w wodę. Bo to co zebrał, będzie roślinom przed długi czas sukcesywnie oddawał.

Sadzenie pomidorów

Z wysadzaniem pomidorów do gruntu należy zaczekać do 15 maja, by nie narazić rośliny na przymrozki. A już jakiś tydzień przed sadzeniem należy zacząć je hartować, stopniowo obniżając temperaturę, ograniczając podlewanie i wietrząc pomieszczenie. Roślina jest gotowa do posadzenia w gruncie, gdy ma ok. 20-30 cm i 5-7 liści.

Sadzonki wsadzamy nieco głębiej niż rosły w doniczce. Odstęp między roślinami powinien wynosić ok. 40-50 cm. Wokół rośliny tworzymy zagłębienie, które zatrzyma wodę i obficie podlewamy uważając jednocześnie by nie zamoczyć liści. Każda roślin powinna mieć podporę i być do niej sukcesywnie podwiązywana w miarę swojego wzrostu. Wysokość podpory zależy oczywiście od gatunku pomidorów. Te wysokopienne porastają nawet do ponad 2 metrów wysokości i takie też powinny być podpory.

Jak zakwasić glebę (ziemię)?

Jeśli w naszych planach jest sadzenie roślin kwasolubnych to koniecznym jest sprawdzenie odczynu gleby, na której będziemy sadzić nasze rośliny, a także (w razie konieczności) jej zakwaszenie. Odpowiedni odczyn pH gleby odgrywa tutaj bardzo istotną rolę, ponieważ rośliny kwasolubne nie będą dobrze rosły na glebie zasadowej. Często zapominamy o zapewnieniu im odpowiedniego pH, co staje się w późniejszym czasie źródłem problemów oraz rozmyślań – dlaczego moje rośliny nie rosną? Dlaczego nie kwitną? Przyczyną często bywa właśnie zbyt zasadowa gleba.

gleba mało żyzna

Jakie rośliny lubią kwaśną glebę?

Do roślin kwasolubnych należą m.in.: iglaki, azalie i różaneczniki, wrzosy, magnolie, żurawina wielkoowocowa, borówka amerykańska czy hortensje.

Kwaśny odczyn gleby – czyli jaki?

Gleby kwaśne to gleby, których odczyn waha się od 5,0 do 6,0 pH (odpowiednie m.in. dla magnolii oraz hortensji). Wyróżniamy również gleby bardzo kwaśne, jeśli ich odczyn wynosi od 4,0 do 5,5 pH (odpowiednie m.in. dla borówek, azalii, wrzosów oraz różaneczników).

Czym zakwaszamy glebę?

O zakwaszaniu gleby musimy pamiętać najlepiej jeszcze przed posadzeniem roślin. Odczyn pH możemy zmierzyć używając odpowiednich narzędzi – na rynku dostępne są zarówno elektroniczne mierniki, które wystarczy umieścić w glebie a one szybko podadzą nam wynik, jak również mierniki w postaci pasków testujących. Jeśli gleba okaże się za mało kwaśna, a my planujemy właśnie w tym miejscu posadzić naszą hortensję, musimy koniecznie przystąpić do jej zakwaszania.

W tym celu możemy użyć kwaśnego torfu i wymieszać go z ziemią. Tak – to wystarczy. Przed posadzeniem warto również zastosować hydrożel, który dodatkowo poprawi warunki glebowe roślin.

Już po posadzeniu krzewów lub drzew powinniśmy dbać o utrzymanie odpowiedniej kwasowości gleby.

Do tego przydadzą się dedykowane nawozy zakwaszające. W ich skład wchodzi m.in. siarczan amonu, siarczan potasu, siarczan magnezu, siarka (dostępna w formie granulowanej oraz pylistej) oraz wspomniane dedykowane nawozy zakwaszające.

Co zrobić aby przesadzone rośliny się przyjęły?

Przesadzanie roślin to konieczny do wykonania zabieg. Rośliny w doniczkach stale rosną (szybkość zależy od wielu czynników, w tym od gatunku), należy więc zadbać o to, by ich miejsce bytowania (czyli nasza doniczka) nie było zbyt małe i ciasne. Ponadto musimy pamiętać, że rośliny w trakcie wzrostu i rozwoju pobierają stale z gleby substancje pokarmowe. Możemy je nawozić, ale świeża gleba zawsze będzie równie dobrym rozwiązaniem.

Przesadzanie roślin

Kiedy przesadzamy rośliny?

Roślinę przesadzamy jeśli widzimy, że korzenie roślin zaczynają już wyrastać otworów na dnie doniczki. Ma to miejsce w przypadku, kiedy nasza roślina jest w doniczce produkcyjnej lub takiej, która ma osobno podstawkę – są bowiem doniczki mające podstawkę razem z doniczką – tam tego nie zauważymy. Jeśli założymy pewne ramy czasowe, to rośliny doniczkowe przesadza się w odstępach rocznych, dwuletnich lub trzyletnich.

Młode rośliny oraz te, które zaliczamy do szybko rosnących (np. skrzydłokwiat lub żyworódka) przesadzamy raz w roku. Rośliny starsze oraz takie, które mają spokojny, wolniejszy wzrost – co dwa, trzy lata.

Rośliny doniczkowe przesadzamy wiosną.

Co zrobić aby rośliny się przyjęły?

Aby rośliny się przyjęły, musimy zrobić wszystko dobrze ;-).

  1. Ważny jest wybór odpowiedniej gleby. Nie możemy wziąć takiej z podwórka lub ogródka – w takiej ziemi znajduje się zazwyczaj sporo patogenów, które mogą doprowadzić do śmierci naszej rośliny. Ponadto nie wiemy, jakie pH ma pobrana gleba. Bezpiecznie jest zakupić odpowiednią ziemię w sklepie ogrodniczym.

  2. Oprócz ziemi powinniśmy zastosować drenaż, wykorzystując np. keramzyt. oraz zastosować hydrożel. Dzięki temu nie dopuścimy do przelania rośliny, hydrożel wchłonie zaaplikowaną wodę a keramzyt odprowadzi jej nadmiar do podstawki. Ponadto, zastosowany hydrożel będzie stopniowo uwalniał zgromadzone nakłady wody do korzeni roślin, dzięki czemu będziemy mogli rzadziej ją podlewać oraz zapewnimy jej niezwykle optymalny wzrost (nie dopuścimy ani do przelania, ani do przeschnięcia).

  3. Jeśli rośliny sadzimy z sadzonek do ogrodu możemy oprócz hydrożelu zastosować również ukorzeniacz, wspomagający asymilację.

 

Rekultywacja gleby – co to takiego i jak można ją przeprowadzić?

Rekultywacją gleby nazywamy działania, których celem jest przywrócenie wartości użytkowej zdewastowanej glebie.

Rekultywacja gleby

Rekultywacja zdewastowanej gleby

Glebę nazywamy zdewastowaną wówczas, gdy utraci ona całkowicie swoje wartości użytkowe. Dzieje się tak np. poprzez jej złą uprawę lub działalność przemysłową. Objawami zdewastowanej gleby jest przede wszystkim nadmierne przesuszenie oraz zagruzowanie, skażenie metalami ciężkimi oraz zasolenie. Ten typ gleby wymagać będzie specjalnego wzbogacenia oraz ochrony. W pierwszej kolejności dla takiej gleby powinniśmy dostarczyć niezbędnych, podstawowych związków mineralnych oraz substancji organicznej.

Rekultywacją będą wykonywane przez nas zabiegi, które mają za zadanie przywrócić glebie jej dawną wartość biologiczną.

Do zabiegów rekultywacji możemy zaliczyć:

  • kształtowanie terenu – w tym zasypywanie wyrobisk, wyrównywanie powstałych hałd oraz doprowadzenie do stanu, w którym ilość powietrza i wody zawartych w glebie będzie wystarczająca do wzrostu roślin,

  • neutralizacja szkodliwych środków – w przypadku występowania wspomnianych metali ciężkich powinniśmy doprowadzić glebę do stanu, w którym zawarte w niej szkodliwe substancje nie będą już groźne dla wzrostu roślin i życia organizmów glebowych,

  • nawożenie – nawozić glebę możemy używając nawozów mineralnych, organicznych i zielonych. W tym zakresie warto również zadbać o przyszłość podłoża, dodając do gleby hydrożel. Można zadbać o wszystko za jednym razem, używając hydrożelu TerraCottem, który oprócz samego hydrożelu zawiera również ponad 20 składników (w tym organiczny materiał nośnikowy, nawozy mineralne i organiczne, polimery hydroabsorbujące oraz lawę wulkaniczną).

  • zabiegi agrotechniczne – w tym orka czy bronowanie,

  • początkowa uprawa roślinności, która jest w stanie przetrwać w złych warunkach, pozwalając na przygotowanie odpowiednich warunków dla roślin bardziej wymagających.

Jak poprawić strukturę gleby?

Piękny ogród to nie tylko dużo pracy, doświadczenie właściciela, łut szczęścia czy pogoda. To nie tylko regularne podlewanie czy otoczenie innych roślin. Piękny ogród to przede wszystkim gleba. Jeśli zadbamy o jej jakość przed posadzeniem roślin – nieważne, czy naszym marzeniem są smaczne warzywa czy pięknie kwitnące krzewy – rośliny odwdzięczą się nam podwójnie.

Co to jest struktura gleby?

Struktura gleby to jej stan, który określamy na podstawie zlepienia ziaren mineralnych w różnej wielkości agregaty. Na podstawie struktury gleby możemy określić czy jest to gleba żyzna, czy nie. Mało żyzne gleby będą nam „uciekać” między palcami. Do takich gleb zaliczamy np. gleby piaszczyste. Biorąc w rękę takie podłoże nie damy rady utrzymać go w jednej, zbitej formie. Gleby urodzajne natomiast bez problemu udają się zbić w jedną formę w dłoni. Tworzą większe elementy gliniaste. To powoduje, że są w stanie znacznie bardziej pochłaniać wodę i dostarczać ją roślinom.

struktura gleby

Jak poprawić strukturę gleby?

Jeśli w naszym ogrodzie gleba ewidentnie przelatuje nam przez palce i mimo usilnych starań nie jesteśmy w stanie uformować z niej jednolitej kuli to znak, że musimy zabrać się za poprawienie jej struktury. Aby poprawić strukturę takiej gleby powinniśmy wykonać przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze – takie podłoże musimy bezwzględnie nawieźć, wzbogacając je w próchnicę. Idealny do tego będzie kompost bądź obornik.

Dodatkowo, przed posadzeniem roślin, warto zmieszać podłoże z hydrożelem. Hydrożel ogrodniczy będzie odpowiedzialny za magazynowanie wody (czyli załatwi to, czego gleba piaszczysta zrobić nie potrafi), a następnie jej zebrane pokłady będzie stopniowo uwalniał do korzeni. Dzięki temu rośliny będą miały stały dostęp do wody, a co za tym idzie będą lepiej rosły i obficie kwitły oraz wydawały plony.

Odwrotna sytuacja występuje wówczas, kiedy w naszym ogrodzie mamy do czynienia z glebą zbyt ciężką, zbitą, czyli gliniastą. Taka gleba nie daje możliwości rozwoju korzeniom, zatrzymuje zbyt dużo wody a zbyt mało powietrza. W takich warunkach korzenie zaczynają również gnić. Ratunkiem dla takiej gleby jest dodanie do niej gleby mało żyznej, czyli piasku i wymieszanie ich razem. Można również użyć kompostu, obornika lub torfu w proporcji 1 do 2, rozkładając go jako 10-centymetrową warstwę.

Niezależnie od tego jaką glebę masz w swoim ogrodzie, musisz wiedzieć, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Każda gleba daje nam możliwości do rozwoju roślin i posiadania pięknego ogrodu, musimy tylko odpowiednio ją wcześniej przygotować.

Jak poradzić sobie z glebą niskiej jakości?

Niskiej jakości gleby stanowią nie tylko problem w uprawie, utrudniając rozwój roślin, ale często również są nie lada wyzwaniem dla ogrodników oraz rolników. Na szczęście często da się wyjść obronną ręką nawet z najgorszej sytuacji lub, mówiąc precyzyjniej, z najgorszej jakości gleby. Co zatem zrobić, aby podnieść jej klasę i uratować rośliny przed słabymi plonami?

Zacznijmy od krótkiej teorii.

gleba mało żyzna

Co to jest gleba?

Glebą nazywamy zewnętrzną warstwę skorupy ziemskiej, która powstaje poprzez kruszenie się oraz rozdrabnianie skał.

Z czego składa się gleba?

Gleba składa się z organicznych substancji, wody, składników mineralnych i powietrza.

W jaki sposób dzielimy glebę?

Glebę dzielimy według dwóch głównych rodzajów:

  • gleby żyzne, w skład których wchodzą mady, czarnoziemy, gleby brunatne, rędziny oraz gleby płowe

  • gleby mało żyzne, w skład których wchodzą gleby piaszczyste, bielicowe, rdzawe, górskie oraz gleby inicjalne

 

Teorię mamy już za sobą. Skupmy się zatem na drugim rodzaju gleb, czyli na glebach mało żyznych.

Jak poradzić sobie z glebą niskiej jakości?

1. Hydrożel

O naszych roślinach powinniśmy zacząć myśleć zanim jeszcze znajdą się one w ziemi. W tym celu powinniśmy poważnie zastanowić się nad użyciem hydrożelu.

Hydrożel to substancja, która pomaga w utrzymaniu wilgoci w ziemi. Dodajemy go do niej jeszcze przed posadzeniem rośliny. Jego użycie niesie za sobą szereg nieocenionych zalet.

Przede wszystkim podlewanie. Po zastosowaniu hydrożelu nie będziemy musieli się martwić o zbyt częste nawadnianie naszych roślin, ponieważ będą one miały wówczas stały dostęp do wody. Ta zaleta przekłada się bezpośrednio na kolejną – bardziej obfite plony oraz lepszy wzrost. A to wszystko właśnie dzięki nieprzerwanej dostępności wody.

Na glebach niskiej jakości, np. glebach piaszczystych, woda szybko paruje oraz rozchodzi się przez bardzo luźno związaną glebę. To z kolei prowadzi do odwodnienia roślin. Wody szybko ubywa i w krótkim czasie rośliny przestają mieć do niej dostęp. Hydrożel jest zatem doskonałym remedium na słabe gleby, ratując nasze rośliny poprzez stopniowe i regularne uwalnianie wody.

2. Nawożenie

Druga kwestia to nawożenie roślin. Dzięki regularnemu stosowaniu nawozów, przede wszystkim organicznych (np. obornik, kompost), dostarczamy do gleby niezbędnych składników pokarmowych, których regularnie brakuje na glebach niskiej jakości.

3. Wymieszanie gleby

Kolejnym pomysłem jest wymieszanie gleby – naszej o niskiej jakości z dostarczoną glebą żyzną. Odpowiednia proporcja sprawi, że finalnie otrzymamy całkiem niezłe podłoże dla naszych roślin. Tak czy inaczej w tym wypadku również doradzamy zastosowanie hydrożelu.

 

Reasumując – oczywiście najlepiej byłoby zabrać z naszego ogrodu słabą glebę i dowieźć do niego wyłącznie glebę żyzną. Niestety jest to zadanie niemalże niewykonalne, a na pewno niezwykle pracowite i kosztowne. Naszym zdaniem jest to gra nie warta świeczki. Na niskiej jakości gleby polecamy przede wszystkim zdrowy rozsądek – połączenie trzech powyższych punktów rozwiąże problem całkowicie. Lekko wymieszajmy glebę, dodajmy hydrożelu i nawieźmy np. obornikiem bądź kompostem. Zadanie wykonane? Jeśli tak – sukces jest gwarantowany!

Jak użyźnić piaszczystą glebę?

Piaszczyste gleby należą do jednych z najmniej urodzajnych, mało żyznych oraz niezwykle szybko wysychających. To wszystko sprawia, że uprawa roślin na takich glebach jest niezwykle uciążliwa i kłopotliwa. Mało które rośliny są w stanie nie tylko wydać owoce, ale w ogóle rosnąć na piaszczystym podłożu.

 

Użyźnianie gleby piaszczystej

Jak rozpoznać piaszczystą glebę?

Rozpoznanie piaszczystej gleby jest bardzo proste. Wystarczy wziąć garść ziemi i sprawdzić jak zachowa się w naszej dłoni. Taka ziemia nigdy nie zbije nam się w grudkę, a jedynie będzie swobodnie przesypywać się przez nasze dłonie.

Właściwości piaszczystej gleby

Piaszczysta gleba posiada szereg niekorzystnych dla roślin i upraw właściwości:

  • latem szybko się nagrzewa,

  • słabo zatrzymuje wodę,

  • jest uboga w składniki odżywcze,

  • jest bardzo przepuszczalna.

Użyźnianie piaszczystej gleby

Aby użyźnić piaszczystą glebę powinniśmy do naszego ogrodu dowieźć odpowiednią ilość gliny i żyznej gleby. Wymieszanie jej z naszym luźnym podłożem sprawi, że finalnie otrzymamy glebę nieco bardziej żyzną. W tym momencie warto pomyśleć również o zastosowaniu hydrożelu. Hydrożel dodany do gleby będzie absorbował każdą dodatkową ilość wody, dzięki czemu podlewając rośliny, czy podczas opadów, wymieszany przez nas z glebą hydrożel pochłonie jej nadmiar aby w późniejszym czasie stopniowo uwalniać ją z powrotem do gleby, zapobiegając jej wysuszaniu. Ponadto hydrożel sprawi, że rośliny pozostaną ze stałym dostępem do wody, co przełoży się na ich lepszą kondycję, wzrost i obfitość plonów.

Nawożenie

Oprócz dodania odpowiedniej ilości żyznej gleby oraz jej wymieszanie z naszym piaszczystym podłożem oraz zastosowaniem hydrożelu, który zapobiegnie nadmiernemu wyparowywaniu i uciekaniu wody, musimy pamiętać o regularnym nawożeniu takiego podłoża. Warto do tego celu użyć nawozów mineralnych i długodziałających. Na rynku dostępne są nawozy, które uwalniają składniki pokarmowe nawet do 100 dni. Jednocześnie pamiętajmy, że stosując hydrożel marki TerraCottem dostarczamy naszym roślinom startową dawkę nawozów mineralnych, organicznych oraz mikroelementów dzięki czemu na początku nie musimy się martwić nawożeniem.

TerraCottem zapewnia składników odżywczych przez pierwszy rok od posadzenia roślin!

Rośliny na gleby piaszczyste

Ponadto warto również wiedzieć, że istnieją rośliny, które doskonale odnajdą się na piaszczystych glebach, a do szczęścia będzie im potrzebny jedynie hydrożel oraz regularne nawożenie. Do tych roślin należą m.in.:

  • aksamitki,

  • nagietek lekarski,

  • nasturcja,

  • kocimiętka Faassena,

  • lawenda wąskolistna,

  • smagliczka skalna,

  • macierzanka piaskowa,

  • jałowiec sabiński,

  • sosna górska (inaczej kosodrzewina),

  • sosna pospolita,

  • brzoza brodawkowata,

  • perukowiec podolski,

  • rozchodnik,

  • tawuła wczesna,

  • tamaryszek.